Pomoc dla przedsiębiorców może zostać odebrana
fot: Arkadiusz Ziolek/ East News
Autor Wiktoria Pękalak - 3 Lutego 2021

Dostałeś pomoc finansową, ale złamałeś obostrzenia? Jest zapowiedź, będą odbierali pieniądze

Pomoc finansowa może być odebrana przedsiębiorcom, którzy zdecydowali się otworzyć swoje biznesy, mimo wciąż obowiązujących obostrzeń. Do tej pory żadna subwencja nie została odebrana, jednak wszystko zmieni się, jeśli decyzja GIS się uprawomocni.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Na jakiej podstawie rząd chce odebrać pomoc dla przedsiębiorców
  • Czy państwo może kazać zwrócić subwencje
  • Co planują przedsiębiorcy

Pomoc finansowa zostanie odebrana przedsiębiorcom

Paweł Borys szef Polskiego Funduszu Rozwoju, który odpowiada za wypłaty subwencji dla przedsiębiorców, wystąpił w programie "Kwadrans polityczny" w TVP 1. Borys zapowiadał tam, że pomoc finansowa dla przedsiębiorców zostanie wstrzymana, jeśli mimo nadal obowiązujących obostrzeń zdecydują się wznowić swoją działalność.

- Nie może być tak, że z jednej strony firmy otrzymują bezzwrotną pomoc, bądź w istotnej części bezzwrotną, a z drugiej strony stwarzają zagrożenie dla zdrowia - stwierdził Borys. - Jeśli chodzi o kwestię możliwości korzystania z subwencji finansowych PFR przez firmy, które nie przestrzegają reżimów sanitarnych, to mówię bardzo jasno - takiej możliwości nie będzie - zapowiedział.

Decyzję rządu Paweł Borys tłumaczył tym, że do tego typu postępowania obligują przepisy. Jednocześnie zaznacza, że to najgorszy z możliwych scenariuszy, ponieważ instytucja ma na celu pomoc przedsiębiorcom, a nie karanie ich.

- Przepisy są jednoznaczne: kto łamie przepisy, musi zwrócić pomoc lub nie może jej otrzymać - zapowiedział Paweł Borys i oznajmił też, że jeśli decyzja Głównego Inspektora Sanitarnego uprawomocni się, Fundusz zainicjuję procedurę odebrania subwencji.

W wypowiedziach przedsiębiorców wielokrotnie padały stwierdzenia, że nie zależy im na pomocy od państwa. Dlaczego? Ponieważ najzwyczajniej w świecie jest ona niewystarczająca lub nawet się na nią nie kwalifikują.

Tymczasem Paweł Borys podkreślał, że w jego odczuciu przedsiębiorcy otrzymali pomoc, która powinna zaspokoić ich potrzeby. Jak przypomina money.pl, wypłacono 170 mld zł w kolejnych tarczach antykryzysowych i finansowych od wiosny 2020 r.

Rzecznik firm nie widzi podstaw

Sprawę ewentualnego odbierania pomocy przedsiębiorcom skomentował Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz. W komunikacie wydanym przez biuro rzecznika napisał:

- Nie wiadomo zgodnie z którymi naruszeniami ograniczeń, nakazów i zakazów, ustanowionych w związku z wystąpieniem stanu epidemii, i przez kogo stwierdzonych, jak również, w jakim trybie ma być odmawiane wsparcie przedsiębiorcom - oświadczył Abramowicz.

Zdaniem Abramowicza zapisy prawne dotyczące pomocy dla przedsiębiorców "nie kreują po stronie beneficjenta żadnych wierzytelności, praw, roszczeń, zarzutów oraz uprawnień kształtujących wobec PFR, Skarbu Państwa ani jakiejkolwiek innej osoby". W związku z tym nie ma żadnych podstaw, by żądać zwrotu funduszy udzielonych przez państwo.

Kolejne firmy się otwierają, szykują się procesy

Ostanie tygodnie upłynęły pod hasłem buntu przedsiębiorców. Coraz więcej właścicieli firm decyduje się na wznowienie działalności wbrew wciąż obowiązującym restrykcjom. Pisaliśmy już o tym, że w samym Poznaniu otworzyło się ponad 57 restauracji, a także że hotelarze szykują pozwy o odszkodowania za poniesione straty.

Sytuacja z każdym dniem się zaognia i coraz trudniej mówić o wypracowaniu rozwiązania, które zadowoliłoby zarówno rządzących, jak i przedsiębiorców, którzy skarżą się, że pomoc od państwa jest niewystarczająca.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News