Pilne ostrzeżenie IMGW. Niebezpieczne warunki w niemal całej Polsce
Ostatni weekend listopada przynosi gwałtowne pogorszenie warunków drogowych. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW) bije na alarm i aktualizuje mapę ostrzeżeń meteo. W ciągu najbliższych godzin niemal cały kraj objęty zostanie żółtymi alertami, które mogą pokrzyżować plany powrotów z andrzejkowych wyjazdów i utrudnić poniedziałkowy dojazd do pracy.
Co oznaczają kolory na mapie IMGW?
Aby zrozumieć powagę sytuacji, warto przypomnieć, jak funkcjonuje system ostrzegania w Polsce. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej stosuje trzystopniową skalę zagrożeń, oznaczoną kolorami, które mają intuicyjnie informować nas o poziomie ryzyka. Choć "żółty alert" brzmi najłagodniej, w żadnym wypadku nie należy go bagatelizować, zwłaszcza w kontekście ruchu drogowego.
- Stopień 1 (Kolor żółty): To najniższy, ale najczęściej występujący stopień ostrzeżenia. Oznacza on wystąpienie niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych, które mogą powodować szkody materialne oraz zagrożenie dla zdrowia i życia. Prowadzenie działalności w warunkach narażenia na te czynniki jest utrudnione i niebezpieczne. W praktyce oznacza to: "bądź czujny, śledź komunikaty, spodziewaj się utrudnień".
- Stopień 2 (Kolor pomarańczowy): Zjawiska te są bardziej intensywne i niosą ze sobą duże ryzyko zniszczeń oraz zagrożenia życia. Zaleca się dużą ostrożność i śledzenie rozwoju sytuacji.
- Stopień 3 (Kolor czerwony): Najwyższy stopień zagrożenia. Oznacza zjawiska o skali katastrofy, które mogą powodować ogromne zniszczenia, odcięcie mediów i bezpośrednie zagrożenie życia na dużym obszarze.
Wydane na przełom listopada i grudnia ostrzeżenia to alerty pierwszego stopnia, co oznacza, że zjawiska będą powszechne i uciążliwe, wymagające od nas zmiany zachowań na drodze.
IMGW ostrzega Polaków. Wydano alert 1. stopnia
Najnowszy komunikat IMGW skupia się na dwóch sprzężonych ze sobą zjawiskach: gęstej mgle oraz mgłach marznących. To kombinacja, która w statystykach policyjnych odpowiada za setki kolizji i wypadków w sezonie jesienno-zimowym.
Mgła ograniczy widoczność drastycznie – miejscami nawet do 100-200 metrów. Dla kierowcy poruszającego się z prędkością 90 km/h oznacza to, że przeszkoda wyłania się z "mleka" zaledwie kilka sekund przed zderzeniem. Jednak to nie ograniczona widoczność jest tym razem największym wrogiem, a temperatura spadająca poniżej zera.
Wilgoć zawarta w mgłach, opadając na wychłodzoną nawierzchnię dróg i chodników, natychmiast zamarza. Tworzy się cieniutka, często niewidoczna dla oka warstwa lodu – tzw. czarny lód lub gołoledź. Asfalt, który wygląda na czarny i po prostu mokry, w rzeczywistości ma przyczepność zbliżoną do tafli lodowiska.
Szczególną ostrożność muszą zachować:
- Kierowcy: Droga hamowania na oblodzonej nawierzchni wydłuża się kilkukrotnie. Systemy takie jak ABS czy ESP mogą okazać się nieskuteczne przy dużej prędkości. Należy bezwzględnie zdjąć nogę z gazu i zachować znacznie większy niż zazwyczaj odstęp od poprzedzającego pojazdu.
- Piesi: Chodniki, zwłaszcza te wyłożone kostką brukową, mogą stać się pułapką. Upadki na oblodzonej nawierzchni to najczęstsza przyczyna zimowych urazów ortopedycznych – złamań nadgarstków i kości udowych.
- Osoby starsze: W takich warunkach wyjście z domu powinno być ograniczone do minimum
Żółta mapa Polski. Gdzie i kiedy uderzy pogoda?
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej nie pozostawia złudzeń – trudne warunki dotkną zdecydowaną większość mieszkańców kraju. Wydany alert pierwszego stopnia ma bardzo szeroki zasięg i obejmuje aż 14 województw. Wolne od ostrzeżeń (przynajmniej na ten moment) pozostają jedynie krańce północne (województwo pomorskie) oraz zachodnie rubieże (część zachodniopomorskiego i lubuskiego), choć sytuacja jest dynamiczna.
Szczegóły alertu: Ostrzeżenia wchodzą w życie w niedzielne popołudnie i wieczór, 30 listopada 2025 roku, i będą obowiązywać przez całą noc, aż do godzin przedpołudniowych w poniedziałek, 1 grudnia 2025 roku.
Prognozuje się, że najtrudniejsza sytuacja wystąpi w nocy i nad ranem, kiedy temperatura przy gruncie spadnie najniżej (prognozowane są spadki do -3, a lokalnie nawet -6 stopni Celsjusza w rejonach podgórskich). Oznacza to, że poniedziałkowy szczyt komunikacyjny odbędzie się w ekstremalnie trudnych warunkach. Marznące mgły obejmą pas od Podkarpacia, przez Małopolskę, Śląsk, Ziemię Łódzką, Mazowsze, aż po Warmię i Mazury oraz Podlasie.
IMGW apeluje o rozsądek. Jeśli nie musimy wyjeżdżać w trasę w nocy z niedzieli na poniedziałek, lepiej przełożyć podróż. Jeśli wyjazd jest konieczny – upewnijmy się, że w samochodzie mamy zimowy płyn do spryskiwaczy, sprawne wycieraczki i opony zimowe, a przede wszystkim – włączmy wyobraźnię.