Nowe wyliczenia emerytur od ZUS. Tyle będą mogli zgarnąć seniorzy
ZUS wprowadza znaczącą zmianę, która obejmie około 260 tys. seniorów. Od 1 stycznia 2026 r. zaczną się przeliczenia emerytur i rent rodzinnych. Na wykonanie operacji ZUS ma trzy miesiące, co oznacza, że nowe świadczenia powinny trafić do beneficjentów najpóźniej w kwietniu. Jedna decyzja sprzed lat może dziś wpłynąć na wysokość wypłat w większym stopniu, niż się spodziewano. W tle działają stare przepisy, automatyczne procedury i proces, o którym wiele osób wciąż nie wie. Kogo obejmie ta operacja i ile wyniesie podwyżka?
- Problem, który przez lata narastał w ciszy. Niewielu zdawało sobie z niego sprawę
- ZUS działa automatycznie. Seniorzy nie muszą robić nic, ale nie wszyscy skorzystają
- ZUS przelicza emerytury, a różnice sięgają setek złotych
Problem, który przez lata narastał w ciszy. Niewielu zdawało sobie z niego sprawę
Przez długi czas w systemie emerytalnym funkcjonowało rozwiązanie, które tylko z pozoru było neutralne. W praktyce miało ono realny wpływ na wysokość wypłacanych środków, ale dotyczyło bardzo konkretnej grupy osób, które przechodziły na świadczenia w czerwcu w latach 2009-2019. Wielu seniorów podejmowało decyzje w dobrej wierze, nie mając pełnej wiedzy o konsekwencjach, jakie niosą za sobą obowiązujące wówczas przepisy.
Z perspektywy czasu okazało się, że problem nie był jednostkowy. Skala zjawiska rosła z roku na rok, a jego skutki dotykały nie tylko samych emerytów, lecz także ich bliskich. Mimo że przepisy zostały zmienione już kilka lat temu, skutki wcześniejszych regulacji wciąż były obecne w systemie. To właśnie one sprawiły, że temat ponownie trafił na biurka urzędników. Dlaczego jednak przez tak długi czas nic się nie zmieniało? I co sprawiło, że dopiero teraz zdecydowano się wrócić do spraw sprzed kilkunastu lat?

ZUS działa automatycznie. Seniorzy nie muszą robić nic, ale nie wszyscy skorzystają
ZUS przelicza emerytury oraz renty rodzinne osób, które przechodziły na świadczenia w czerwcu w latach 2009–2019. Skala operacji jest duża, gdyż obejmuje około 260 tys. osób, w tym także wdowy i wdowców po tzw. czerwcowych emerytach. Jak wynika z symulacji przygotowanych przez Piotra Juszczyka, eksperta podatkowego inFaktu, efekty przeliczenia mogą być bardzo zróżnicowane.
Są emeryci, którzy nic nie zyskają, ale i tacy, którzy mogą liczyć na 200–300 zł brutto więcej do wypłaty - wskazuje Piotr Juszczyk, cytowany przez “Fakt”, jednocześnie podkreślając istotne ograniczenie. - Na podwyższenie nie mogą liczyć seniorzy, których emerytura była przyznana na najniższym poziomie.
Jednym z kluczowych elementów całej operacji jest sposób jej przeprowadzania. Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie oczekuje żadnych wniosków, pism ani wizyt w placówkach. Wszystko odbywa się automatycznie, na podstawie danych, które już znajdują się w systemie. Dla wielu osób to duże zaskoczenie, bo w przypadku zmian w świadczeniach zazwyczaj konieczna jest inicjatywa ze strony zainteresowanych.

Tym razem jest inaczej. ZUS sam identyfikuje osoby objęte procedurą i sam dokonuje ponownych wyliczeń. Cały proces został rozłożony w czasie i ma określone ramy. Nie oznacza to jednak, że każdy, kogo sprawa dotyczy, odczuje realną różnicę w wypłatach. Już na tym etapie wiadomo, że efekty będą zróżnicowane.
Pojawiają się też pytania o przeszłość. Co z pieniędzmi, które - według niektórych - nie trafiały do seniorów przez lata? I czy państwo zdecydowało się na pełne rozliczenie dawnych zasad?
ZUS przelicza emerytury, a różnice sięgają setek złotych
Z danych inFakt.pl wynika, że kobiety przechodzące na emeryturę w czerwcu 2019 r. w wieku 61 lat, przy kapitale początkowym 300 tys. zł, otrzymywały wcześniej świadczenie na poziomie 1185,30 zł, podczas gdy po przeliczeniu może ono wzrosnąć do 2106,70 zł brutto.
Przy kapitale 400 tys. zł emerytura po przeliczeniu sięga nawet 2736,66 zł, wobec wcześniejszych 2499,92 zł. W najwyższych analizowanych wariantach różnice przekraczają 300 zł brutto miesięcznie. Podobne symulacje przygotowano dla mężczyzn przechodzących na emeryturę w wieku 66 lat. Przy kapitale 500 tys. zł świadczenie po przeliczeniu wzrasta z 3171,58 zł do 3485,23 zł, co oznacza ponad 300 zł brutto więcej miesięcznie. Są jednak przypadki, w których wzrost jest znacznie niższy — np. przy kapitale 350 tys. zł różnica wynosi około 184 zł brutto.
Mimo że przez lata seniorzy realnie tracili na świadczeniach, rząd nie przewidział wypłaty wyrównań. Jak tłumaczył wiceminister rodziny Sebastian Gajewski, zastosowano inny mechanizm - świadczenie jest liczone tak, jakby przejście na emeryturę nastąpiło w innym miesiącu, a następnie podnoszone o wszystkie wskaźniki waloryzacji.
Co istotne, nawet jeśli ZUS wypłaci nowe kwoty w kolejnych miesiącach, wyższe świadczenie przysługuje od 1 stycznia. ZUS ma trzy miesiące na zakończenie procedury, co oznacza, że seniorzy zobaczą zmiany najpóźniej w kwietniu.
Choć sprawa dotyczy decyzji sprzed kilkunastu lat, jej skutki są jak najbardziej aktualne. Przeliczenie emerytur przez ZUS nie wymaga żadnych działań ze strony seniorów i - co najważniejsze - nikt na nim nie straci. Dla części świadczeniobiorców oznacza to realny wzrost miesięcznych wypłat, dla innych jedynie formalne uporządkowanie sytuacji.