Nowe przepisy na drogach. Zrobisz to i stracisz prawo jazdy. Kierowcy nie dowierzają
Przepisy dla kierowców zostały mocno zaostrzone. Część zmian już zaczęła obowiązywać, inne wchodzą etapami w 2026 roku. Ustawodawca wprowadził nowe przestępstwa, rozszerzył sytuacje, w których można stracić prawo jazdy, a w tle pojawił się projekt łagodniejszego traktowania kierowców bez OC – pod jednym warunkiem.
- Za co dziś grozi odpowiedzialność karna nawet bez wypadku?
- Kiedy można stracić prawo jazdy poza terenem zabudowanym?
- Czy kary za brak OC rzeczywiście mają być niższe?
Nielegalne wyścigi i „jazda brawurowa” już są przestępstwem
Najmocniejsza zmiana już weszła w życie. Do kodeksu karnego trafiła definicja nielegalnego wyścigu oraz przestępstwo jego organizowania i udziału w nim. Odpowiedzialność nie zależy już od tego, czy doszło do wypadku – samo stworzenie poważnego zagrożenia może oznaczać sprawę karną.
Nowością jest też przestępstwo tzw. jazdy brawurowej. Chodzi o sytuację, gdy kierowca jednocześnie rażąco przekracza prędkość, narusza inne zasady bezpieczeństwa i naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. W praktyce oznacza to, że skrajnie niebezpieczne zachowanie może skończyć się odpowiedzialnością karną nawet bez kolizji.
Zaostrzono również sankcje wobec sprawców wypadków, którzy prowadzili pojazd mimo obowiązującego sądowego zakazu. W takich przypadkach sąd może orzec znacznie surowszą karę pozbawienia wolności niż w „standardowych” okolicznościach. Dodatkowo przepisy przewidują obligatoryjny, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów dla osób, które złamały wcześniej orzeczony zakaz – co oznacza brak uznaniowości i automatyczne wyłączenie z możliwości ponownego kierowania pojazdami.
Drift? „Jazda na jednym kole”? Prawo jazdy znika
30 marca 2026 r. — wtedy zaczynają obowiązywać przepisy, które wprost odnoszą się do zachowań kojarzonych z pokazami na drodze. Celowe wprowadzenie pojazdu w poślizg (drift) oraz jazda „na jednym kole” mają skutkować zatrzymaniem prawa jazdy na 3 miesiące. To istotne dla kierowców, bo sankcja dotyczy nie tylko grzywny, ale realnej utraty uprawnień, co w praktyce może wyłączyć z pracy osoby, które prowadzą zawodowo albo dojeżdżają autem.
W tym samym pakiecie ustawodawca reguluje również „spoty” i zloty motoryzacyjne. Jeśli na otwartym lub ogólnodostępnym terenie prezentowanych jest więcej niż 10 pojazdów, organizator ma obowiązek wcześniejszego zawiadomienia gminy. Równolegle pojawiają się nowe wykroczenia związane m.in. z organizowaniem takich wydarzeń bez wymaganej procedury oraz świadomym uczestnictwem w nielegalnych spotkaniach. Cel regulacji jest prosty: dać narzędzia do reagowania na wydarzenia, które w praktyce przeradzają się w niebezpieczną jazdę, wyścigi lub blokowanie ruchu.
Prawo jazdy można stracić także poza miastem
Kolejna istotna zmiana dotyczy prędkości. Od 3 marca 2026 r. mechanizm zatrzymania prawa jazdy za przekroczenie limitu o ponad 50 km/h został rozszerzony także na drogi poza obszarem zabudowanym – w określonych przypadkach, m.in. na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych.
To jedna z najbardziej odczuwalnych zmian dla kierowców. Dotąd wielu traktowało „+50” jako problem głównie w terenie zabudowanym. Teraz ryzyko utraty dokumentu dotyczy również wybranych tras pozamiejskich, a sankcja ma charakter administracyjny i działa automatycznie.
Niższe kary za brak OC i 700 mln zł dla służb?
Równolegle pojawił się projekt ustawy zgłoszony przez posła Bartosza Romowicza. Zakłada on dwie duże zmiany.
Po pierwsze – niższe kary za brak OC w sytuacji, gdy nie ma „rażącej winy kierowcy”. Dziś opłaty za brak obowiązkowego ubezpieczenia są wysokie i automatyczne, nawet przy krótkiej przerwie w polisie. Projekt miałby wprowadzić większą elastyczność i możliwość łagodniejszego traktowania w określonych przypadkach.
Po drugie – przekierowanie ponad 700 mln zł rocznie z zysków firm ubezpieczeniowych na inwestycje w Policję, Państwową Straż Pożarną i Ochotnicze Straże Pożarne. Na razie to inicjatywa poselska, która musi przejść pełną ścieżkę legislacyjną.
Zmiany w prawie drogowym mają wyraźnie represyjny charakter wobec najbardziej niebezpiecznych zachowań. Jednocześnie pojawia się polityczna próba złagodzenia systemu OC w wybranych sytuacjach. Dla kierowców oznacza to jedno: przepisy są bardziej złożone, a konsekwencje – w wielu przypadkach poważniejsze niż wcześniej.
Źródła: Biznes Info, Dz.U. 2025 poz. 1872, Dz.U. 2025 poz. 1676