biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Handel > Niebezpieczne zabawki i ładowarki z Temu. Bruksela wymusza zmiany
Przemysław  Pruchniewicz
Przemysław Pruchniewicz 27.10.2026 12:01

Niebezpieczne zabawki i ładowarki z Temu. Bruksela wymusza zmiany

Niebezpieczne zabawki i ładowarki z Temu. Bruksela wymusza zmiany
Fot. East News

Temu ma cztery miesiące, by przekonać Brukselę, że potrafi skuteczniej wyłapywać niebezpieczne i nielegalne towary. Stawką nie jest wyłącznie kolejna kara. W niezależnym badaniu zastrzeżenia wzbudziło 26 z 27 zabawek kupionych na platformie, a część ładowarek stwarzała ryzyko pożaru lub porażenia prądem.

Komisja Europejska zaakceptowała plan naprawczy przedstawiony przez Temu. To następstwo decyzji z 28 maja 2026 roku, kiedy na platformę nałożono 200 mln euro kary za naruszenie aktu o usługach cyfrowych, nazywanego w skrócie DSA.

Bruksela uznała, że Temu niewłaściwie oceniało ryzyko związane ze sprzedażą nielegalnych produktów. Przyjęty teraz plan nie anuluje kary. Ma pokazać, w jaki sposób firma zamierza usunąć stwierdzone naruszenie i lepiej chronić około 75 mln aktywnych użytkowników miesięcznie w Unii Europejskiej.

Aż 26 z 27 zabawek z Temu z zastrzeżeniami. Ładowarki też nie przeszły testów

Problem nie sprowadza się do urzędniczego sporu o dokumenty. Podczas zakupów kontrolnych prowadzonych na potrzeby postępowania Komisji bardzo duża część wybranych ładowarek nie przeszła podstawowych testów bezpieczeństwa. W przypadku zabawek dla niemowląt wykrywano niedozwolone ilości substancji chemicznych oraz małe elementy, które mogły się oderwać i spowodować zadławienie.

Podobne wyniki przyniosło niezależne badanie europejskich organizacji konsumenckich. Spośród 162 produktów kupionych na Temu i Shein unijnych wymagań nie spełniło 110. Wśród 27 zabawek pochodzących z Temu zastrzeżeń nie wzbudziła tylko jedna. Poważne wady stwierdzono również w pięciu z 27 ładowarek z tej platformy. Chodziło m.in. o przegrzewanie, niewystarczającą izolację oraz ryzyko porażenia lub pożaru.

To nie jest statystyka całej oferty Temu, ale wyniku trudno nie potraktować jak sygnału alarmowego. Tym bardziej że 22 października irlandzki urząd ochrony konsumentów poinformował o wycofaniu czterech zabawek sprzedawanych na platformie. W każdej mogły odrywać się drobne elementy stwarzające zagrożenie dla dzieci.

Niebezpieczne zabawki i ładowarki z Temu. Bruksela wymusza zmiany

Temu dostało cztery miesiące. Algorytmy też pójdą pod lupę

Temu ma teraz analizować to, co rzeczywiście dzieje się na platformie i sprawdzać, czy algorytmy oraz moderatorzy wyłapują nielegalne oferty, zanim zdążą one dotrzeć do wielu klientów.

Analiza obejmie także mechanizm polecający użytkownikom kolejne produkty. Temu ma zbadać, czy jego algorytmy nie zwiększają widoczności zakazanych towarów i czy sprzedawcy nie obchodzą zabezpieczeń, wystawiając ponownie usunięte oferty pod zmienioną nazwą lub z innego konta.

W ciągu czterech miesięcy platforma ma przeprowadzić tymczasową ocenę ryzyka. Przyjęte rozwiązania zostaną poddane niezależnemu audytowi, a jego wyniki trafią do Komisji Europejskiej.

Koła fortuny i „ostatnie sztuki” również pod lupą

Bezpieczeństwo produktów jest tylko jednym z problemów Temu w Europie. W osobnym postępowaniu unijne organy ochrony konsumentów zakwestionowały m.in. fałszywe obniżki, komunikaty o rzekomo kończących się zapasach, sztuczne terminy wygaśnięcia promocji oraz gry, takie jak koło fortuny, które mają skłaniać do szybkiego zakupu.

Takie zabiegi określa się jako dark patterns, czyli mechanizmy zaprojektowane tak, aby skłonić użytkownika do decyzji, której bez dodatkowej presji mógłby nie podjąć. Odliczający zegar, komunikat o ostatnich sztukach czy koło fortuny grają na FOMO — lęku, że za chwilę stracimy wyjątkową okazję. Problem zaczyna się wtedy, gdy pośpiech jest sztucznie wykreowany, a sama promocja okazuje się mniej korzystna, niż sugeruje platforma.

Zastrzeżenia dotyczą również niejasnych informacji o zwrotach, minimalnej wartości zamówienia i sposobie sprawdzania autentyczności opinii. Tych spraw nie rozwiązuje jednak zaakceptowany właśnie plan naprawczy. Nie oznacza on też, że od tej chwili każdy klient automatycznie łatwiej odzyska pieniądze.

Zanim klikniesz „kup”, sprawdź pięć rzeczy

Przy zakupie produktu od sprzedawcy spoza Unii trudniej czasem ustalić, kto odpowiada za jego zgodność z europejskimi normami. Sam znak CE nie daje pełnej gwarancji bezpieczeństwa. Jest deklaracją producenta, a nie potwierdzeniem, że przedmiot został przebadany przez unijny urząd. Nie każdy rodzaj produktu musi go również posiadać.

Przed złożeniem zamówienia warto sprawdzić:

  • dane sprzedawcy, producenta i podmiotu odpowiedzialnego za produkt w UE;
  • instrukcję, ostrzeżenia oraz oznaczenia wymagane dla danej kategorii;
  • czy produkt nie znajduje się w unijnym systemie Safety Gate;
  • opinie ze zdjęciami i powtarzające się informacje o tych samych wadach;
  • czy wyjątkowo niska cena nie idzie w parze z brakiem podstawowych danych o produkcie.

Jeżeli zakupiony przedmiot może być niebezpieczny, należy przestać go używać i zachować zdjęcia, opakowanie, numer zamówienia oraz zrzut ekranu oferty. Zwrot można rozpocząć w szczegółach zamówienia na Temu. Niezależnie od reklamacji podejrzany produkt można zgłosić do UOKiK, Inspekcji Handlowej lub przez portal Consumer Safety Gateway.

Plan zaakceptowany przez Brukselę brzmi poważnie, ale jego skuteczności nie pokaże liczba stron przygotowanego audytu. Prawdziwym sprawdzianem będzie to, czy niebezpieczne oferty zaczną znikać szybciej i przestaną wracać pod inną nazwą.

Dopóki zapowiedziane zmiany nie zaczną działać, wyjątkowo niska cena powinna zapalać kupującemu lampkę ostrzegawczą — zwłaszcza przy zabawkach, ładowarkach i innych produktach, od których zależy bezpieczeństwo domowników.

Nie przegap nowości, obserwuj nas w Google Discover
Obserwuj
Przemysław  Pruchniewicz
O autorze
Przemysław Pruchniewicz
Redaktor BiznesINFO

Dziennikarz i wydawca z ponad 25-letnim doświadczeniem w prasie drukowanej i mediach internetowych. Pracował m.in. dla Onet.pl, „Polityki”, „Przeglądu”, „Polish Express”, „Panoramy Leszczyńskiej” i „Gazety Poznańskiej”. Przez kilkanaście lat kierował redakcjami internetowymi, odpowiadając za ich rozwój i codzienną działalność. Autor newsów, wywiadów i reportaży. Laureat Nagrody Dziennikarskiej Press Clubu za reportaż, nominowany również do Nagrody Dziennikarskiej Parlamentu Europejskiego w kategorii Internet. Pasjonat WordPressa, biegów długodystansowych, literatury faktu, muzyki alternatywnej i kina bez popcornu.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Transport Ukraina
Ponad 23 tony żywności z Ukrainy zatrzymane. Kontrolerzy odkryli coś niepokojącego
Przesyłki
Nowa opłata już od 1 listopada. KAS potwierdza, trzeba będzie zapłacić dodatkowe pieniądze
None
Pilne wycofanie akcesoriów kuchennych. Wykryto groźne związki chemiczne
TIR
Transport herbaty z Azji zatrzymany na granicy. Wykryto nieprawidłowości
Kawa na wynos
Kawa do własnego kubka. Od lutego lokale będą miały nowy obowiązek
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: