Temu ma cztery miesiące, by przekonać Brukselę, że potrafi skuteczniej wyłapywać niebezpieczne i nielegalne towary. Stawką nie jest wyłącznie kolejna kara. W niezależnym badaniu zastrzeżenia wzbudziło 26 z 27 zabawek kupionych na platformie, a część ładowarek stwarzała ryzyko pożaru lub porażenia prądem.
Po kilku latach gwałtownej ekspansji zakupy Polaków na Temu, Shein i AliExpress wyraźnie hamują. Klienci nie znikają jednak z internetu, ale częściej porównują oferty i przenoszą zamówienia do innych sprzedawców. Dostępne dane wskazują, że najmocniej korzysta na tym Allegro, ale rośnie również sprzedaż w niezależnych sklepach internetowych.
Zakupy na Shein i Temu kuszą niskimi cenami i ogromnym wyborem, ale za tą pozorną okazją może kryć się coś znacznie groźniejszego. Najnowszy raport organizacji Testachats ujawnia, że wiele z tych produktów nie powinno trafić do europejskich konsumentów. Eksperci ostrzegają – taniość może kosztować znacznie więcej, niż się wydaje.
Unia Europejska planuje istotne zmiany w przepisach celnych, które mogą znacząco wpłynąć na rynek e-commerce. Bruksela chce wprowadzić przepisy, przez które konsumenci z Europy zapłacą więcej. Co to dokładnie oznacza? Przedstawiamy szczegóły.
Temu, chińska aplikacja zakupowa, przebojem wdarła się na polski rynek i pod względem popularności, wraz z AliExpress, ustępuję już tylko Allegro. Tempo zdobywania udziałów w rynku przez chiński e-commerce może przyprawiać o zawrót głowy, jednak ekspansja nie zawsze przebiega zgodnie z lokalnym prawem. UOKiK postawił Temu poważne zarzuty zaniedbań na polskim rynku.
Polska oraz pięć innych europejskich krajów mając dość metod stosowanych przez chińskie platformy zakupowe, postanowiły zwrócić się z problemem do Komisji Europejskiej. Chodzi o liczne nieprawidłowości, w tym nieprzestrzeganie europejskich przepisów oraz norm i agresywną manipulację klientem.