biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Nawet pół miliona złotych dla Marty Nawrockiej. Projekt nowego świadczenia jest już w Sejmie
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 25.03.2026 14:35

Nawet pół miliona złotych dla Marty Nawrockiej. Projekt nowego świadczenia jest już w Sejmie

Nawet pół miliona złotych dla Marty Nawrockiej. Projekt nowego świadczenia jest już w Sejmie
Fot. KAPIF

Status finansowy małżonków głowic państwa od lat budzi w Polsce ogromne emocje, balansując między społecznym oczekiwaniem aktywności a brakiem formalnego wynagrodzenia. Już 25 marca sejmowa Komisja ds. Petycji pochyli się nad rewolucyjnym projektem, który może na zawsze zmienić zasady gry. Propozycja zakłada wypłatę świadczenia kompensacyjnego dla Marty Nawrockiej, które w skali całej kadencji mogłoby osiągnąć niebagatelną kwotę pół miliona złotych.

  • Zawodowe wyrzeczenia Pierwszej Damy
  • Czy w innych krajach małżonki prezydentów mogą liczyć na takie rekompensaty?
  • Stanowcza odpowiedź rządu ws. wysokiej rekompensaty dla Marty Nawrockiej

Zawodowe wyrzeczenia Pierwszej Damy

Pełnienie roli pierwszej damy w polskim systemie prawnym jest funkcją specyficzną – z jednej strony generuje liczne obowiązki reprezentacyjne, z drugiej nie daje żadnych uprawnień pracowniczych. Małżonkowie prezydentów tradycyjnie rezygnują z pracy zarobkowej, co często oznacza wieloletnią lukę w składkach emerytalnych i utratę bieżących dochodów.

W przypadku Marty Nawrockiej sytuacja jest o tyle złożona, że przed zaprzysiężeniem męża była ona czynną funkcjonariuszką Służby Celno-Skarbowej. Specyfika służby mundurowej uniemożliwiła łączenie dotychczasowych obowiązków z nową rolą, co zmusiło ją do podjęcia drastycznych decyzji zawodowych jeszcze przed czterdziestymi urodzinami.

Nawet pół miliona złotych dla Marty Nawrockiej. Projekt nowego świadczenia jest już w Sejmie
Fot. KAPiF

Choć społeczeństwo oczekuje od małżonki prezydenta patronowania akcjom charytatywnym, wspierania edukacji czy reprezentowania kraju podczas zagranicznych delegacji, z perspektywy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych czas ten pozostaje okresem bezskładkowym. Autor petycji, która trafiła na biurka parlamentarzystów, nazywa ten stan rzeczy wprost „niezrozumiałym i niesprawiedliwym”, podkreślając, że funkcjonowanie u boku głowy państwa wiąże się z realnymi wyrzeczeniami osobistymi.

Marta Nawrocka, stając przed wyborem między bezpłatnym urlopem a emeryturą, zdecydowała się na tę drugą ścieżkę, stając się mundurową emerytką w sierpniu 2025 roku. To jednak nie rozwiązuje systemowego problemu braku pensji za bieżącą, intensywną aktywność państwową.

Czy w innych krajach małżonki prezydentów mogą liczyć na takie rekompensaty?

Zanim polscy posłowie zdecydują o losach petycji, Biuro Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji Kancelarii Sejmu przeanalizowało, jak z tym problemem radzą sobie inne republiki. Wnioski są jednoznaczne: Europa jest niezwykle powściągliwa w kwestii wypłacania pensji małżonkom liderów.

W Czechach czy Portugalii, mimo istnienia specjalnych gabinetów wspierających pierwszą damę (często obsadzonych doradcami i sekretarzami), sama małżonka nie otrzymuje ani grosza wynagrodzenia. Podobnie restrykcyjna jest Francja, gdzie „karta transparentności” z 2017 roku definitywnie odcina małżonka prezydenta od publicznych pieniędzy na cele reprezentacyjne czy własnego budżetu, oferując jedynie wsparcie merytoryczne personelu Pałacu Elizejskiego.

Nawet pół miliona złotych dla Marty Nawrockiej. Projekt nowego świadczenia jest już w Sejmie
Fot. Wojciech Olkusnik/East News

W Rumunii sytuacja jest jeszcze surowsza – tamtejsze prawo w ogóle nie przewiduje ustawowego statusu dla małżonków głowy państwa, a ich obecność przy prezydencie opiera się wyłącznie na tradycyjnej praktyce protokolarnej. Na tym tle polska propozycja jawi się jako pionierska.

Zakłada ona bowiem mechanizm „lustrzanej rekompensaty”. Państwo miałoby wypłacać pierwszej damie świadczenie w wysokości miesięcznej pensji, którą pobierała tuż przed objęciem urzędu przez męża. To podejście ma na celu zniwelowanie strat finansowych wynikających z przymusowej pauzy zawodowej, traktując czas spędzony w pałacu jako swoiste oddelegowanie do zadań publicznych z zachowaniem dotychczasowego standardu życia.

Zobacz też: W tym roku skończy 77 lat. Tyle wynosi emerytura Ewy Szykulskiej. “Pieniądze mnie lekceważą”

Stanowcza odpowiedź rządu ws. wysokiej rekompensaty dla Marty Nawrockiej

Ile realnie mogłaby zarobić Marta Nawrocka, gdyby Sejm przychylił się do postulatów zawartych w petycji? Rachunek jest dość prosty, choć oparty na widełkach płacowych Służby Celno-Skarbowej. Jako młodszy ekspert, Nawrocka mogła liczyć na wynagrodzenie zasadnicze w przedziale od 5,5 tys. zł do 9,3 tys. zł brutto. Przy założeniu, że jej doświadczenie pozwalało na zarobki w górnej granicy, miesięczne świadczenie kompensacyjne oscylowałoby wokół 10 tys. zł.

Przez całą, pięcioletnią kadencję prezydenta, suma ta urosłaby do wspomnianego w tytule pół miliona złotych. To kwota, która dla wielu podatników może być trudna do zaakceptowania, zwłaszcza w kontekście pobieranej już przez nią emerytury mundurowej oraz przysługującej „trzynastki”.

Mimo że petycja budzi wielkie nadzieje zwolenników uregulowania statusu pierwszej damy, Kancelaria Prezydenta RP zachowuje wobec niej duży dystans. W oficjalnym komunikacie Biuro Mediów i Listów podkreśliło, że nie planuje żadnych działań legislacyjnych w tym zakresie ani nie przewiduje autorskich projektów ustaw.

Oznacza to, że losy ewentualnej pensji dla Marty Nawrockiej leżą teraz wyłącznie w rękach posłów z Komisji ds. Petycji. Jeśli petycja zostanie odrzucona, pierwsza dama nadal za swoją służbę nie będzie otrzymywać formalnej zapłaty, polegając jedynie na wypracowanych wcześniej świadczeniach emerytalnych.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: