Nawet 900 zł więcej co miesiąc. Część kobiet czeka drugie wyliczenie z ZUS
Osiągnięcie wieku emerytalnego nie zawsze oznacza, że wysokość świadczenia z ZUS pozostanie już niezmienna przez resztę życia. W przypadku części kobiet po kilku latach pobierania pieniędzy następuje kolejne wyliczenie, które może wyraźnie zwiększyć miesięczny przelew. Wiceminister rodziny Sebastian Gajewski wskazywał, że przeciętna różnica przy tym mechanizmie wynosi około 900 zł miesięcznie. Znane są szczegóły tego mechanizmu.
W 2026 roku szczególne znaczenie mają kobiety urodzone w 1961 roku, które właśnie kończą 65 lat. Dopiero po spełnieniu konkretnych warunków ZUS może zastosować korzystne ponowne obliczenie świadczenia.
Kobiety mogą przejść na emeryturę w wieku 60 lat. Wysokość świadczenia zależy od zgromadzonego kapitału
Powszechny wiek emerytalny w Polsce wynosi obecnie 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Samo osiągnięcie odpowiedniego wieku nie przesądza jednak, ile pieniędzy będzie co miesiąc wypłacał ZUS. W nowym systemie emerytalnym kluczowe znaczenie ma przede wszystkim wysokość kapitału zgromadzonego przez daną osobę.
Przy obliczaniu świadczenia ZUS uwzględnia zwaloryzowane składki zapisane na koncie ubezpieczonego, kapitał początkowy - jeśli dana osoba pracowała przed 1999 rokiem - oraz w odpowiednich przypadkach środki znajdujące się na subkoncie. Tak ustalona podstawa jest następnie dzielona przez średnie dalsze trwanie życia właściwe dla wieku przejścia na emeryturę.
Ma to duże znaczenie dla wysokości miesięcznej wypłaty. Im większy zgromadzony kapitał oraz im późniejszy moment jego podzielenia przez dalsze trwanie życia, tym rezultat może być korzystniejszy. Dlatego dalsza praca po osiągnięciu wieku emerytalnego często przekłada się na wyższe świadczenie.

W praktyce różnice pomiędzy poszczególnymi emeryturami mogą być bardzo duże. Liczy się nie tylko długość aktywności zawodowej, ale też wysokość wynagrodzeń, od których odprowadzano składki, przerwy w ubezpieczeniu oraz sposób zapisania środków w systemie. Z tego powodu dwie osoby przechodzące na emeryturę w tym samym wieku mogą otrzymywać zupełnie inne kwoty.
Sytuacja części kobiet wygląda jednak inaczej. Mogły one rozpocząć pobieranie świadczeń już po 60. urodzinach, a kilka lat później ich sytuacja zmienia się w związku z zasadami dotyczącymi środków zgromadzonych w drugim filarze systemu.
To właśnie dlatego 65. urodziny mogą w określonych przypadkach oznaczać kolejną decyzję z ZUS i zauważalną zmianę kwoty wpływającej na konto. Nie dotyczy to jednak każdej seniorki w tym wieku, ale konkretnej grupy objętej zasadami dotyczącymi okresowej emerytury kapitałowej.
ZUS ponownie liczy emeryturę po 65. roku życia. Kluczowa jest okresowa emerytura kapitałowa
Mechanizm dotyczy przede wszystkim kobiet, które należały do Otwartych Funduszy Emerytalnych i spełniły warunki do pobierania okresowej emerytury kapitałowej. ZUS wskazuje, że takie świadczenie może przysługiwać kobiecie, która ukończyła 60 lat, ma ustalone prawo do emerytury na nowych zasadach oraz posiada odpowiednio wysokie środki na subkoncie.
Okresowa emerytura kapitałowa jest wypłacana razem z emeryturą z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Ma jednak charakter przejściowy. Co do zasady prawo do niej trwa do dnia poprzedzającego ukończenie przez kobietę 65 lat, chyba że wcześniej wyczerpią się środki zgromadzone na subkoncie.
Wtedy pojawia się kluczowy dla wysokości świadczenia moment. Po osiągnięciu 65 lat przez osobę, która pobierała okresową emeryturę kapitałową do poprzedniego dnia, jej emerytura zostaje ponownie obliczona z urzędu. Do rachunku stosuje się średnie dalsze trwanie życia właściwe dla wieku 65 lat.
Przy ponownym obliczeniu w podstawie uwzględniane są zwaloryzowane składki, kapitał początkowy oraz środki zapisane na subkoncie. To właśnie wejście tych elementów do nowego wyliczenia może sprawić, że miesięczna wypłata znacząco wzrośnie.

Co istotne, ponownie ustalona emerytura nie może być niższa od dotychczasowej sumy emerytury z FUS oraz okresowej emerytury kapitałowej. Mechanizm nie ma więc prowadzić do obniżenia świadczenia po zakończeniu okresowego elementu kapitałowego.
Nie jest to zatem dodatkowe świadczenie wypłacane obok dotychczasowej emerytury. ZUS ustala jej nową, docelową wysokość po zakończeniu okresu pobierania świadczenia kapitałowego.
Dla wielu seniorek najważniejsze jest również to, że w typowych przypadkach nie trzeba pilnować osobnego terminu składania wniosku. Jeżeli spełnione są ustawowe warunki, ponowne przeliczenie następuje z urzędu. W praktyce oznacza to, że po 65. urodzinach kobieta może otrzymać nową decyzję i wyższy przelew bez inicjowania całej procedury samodzielnie.
Zobacz też: Przepracowała 40 lat za najniższą krajową. Taką emeryturę przyzna jej ZUS
Średnio około 900 zł więcej miesięcznie. W 2026 roku chodzi przede wszystkim o rocznik 1961
O możliwej skali wzrostu mówił podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu wiceminister rodziny Sebastian Gajewski. Według jego informacji ponowne wyliczenie może przynosić przeciętnie około 900 zł więcej miesięcznie. Kwoty tej nie należy jednak traktować jak jednolitej stawki zapisanej w przepisach.
U jednej kobiety różnica będzie niższa, a u innej może być wyższa. Wszystko zależy od indywidualnego kapitału zgromadzonego w systemie, wysokości środków zapisanych na subkoncie oraz przebiegu wcześniejszego ubezpieczenia.
W skali roku średnia różnica rzędu 900 zł miesięcznie oznaczałaby ponad 10 tys. zł dodatkowych pieniędzy, dlatego ponowne wyliczenie może mieć duże znaczenie dla domowego budżetu seniorki. Nie jest to jednak jednorazowy bonus ani wypłata specjalnego dodatku, tylko zmiana miesięcznej wysokości emerytury wynikająca z ponownego obliczenia świadczenia.
W 2026 roku na pierwszy plan wysuwa się rocznik 1961. Kobiety urodzone w tym roku osiągają właśnie 65 lat, a więc część z nich kończy okres pobierania okresowej emerytury kapitałowej i przechodzi na docelowo obliczone świadczenie.
Sam rocznik nie wystarcza jednak do otrzymania wyższego przelewu. Znaczenie ma historia ubezpieczenia, wcześniejsze członkostwo w OFE, posiadanie odpowiednich środków na subkoncie i pobieranie okresowej emerytury kapitałowej. Nie każda kobieta urodzona w 1961 roku zobaczy więc na koncie wzrost o kilkaset złotych.
To ważne również dlatego, że część seniorek może błędnie odczytać informacje o „900 zł więcej” jako nowy powszechny dodatek. W rzeczywistości mowa o średnim efekcie konkretnego mechanizmu, który obejmuje tylko określoną grupę kobiet.
W większości przypadków objętych tym mechanizmem dodatkowy wniosek nie jest potrzebny, ponieważ ZUS dokonuje ponownego obliczenia z urzędu. Seniorka otrzymuje decyzję z nową wysokością świadczenia, a późniejsze przelewy są realizowane już według przeliczonej kwoty.
Dla części kobiet oznacza to więc realnie wyższe pieniądze wypłacane co miesiąc, ale nie jest to powszechna podwyżka dla wszystkich kobiet po 65. roku życia. Decydują warunki wynikające z ich wcześniejszej historii w systemie emerytalnym.
