Nawet 10 tys. kary za dzień zwłoki. Wielu kierowców nie ma o tym pojęcia. Nowe doniesienia z rządu
Rząd od miesięcy pracuje nad projektem zwiększenia płacy minimalnej. To, co dla wielu wydaje się spełnieniem marzeń, dla innych staje się poważnym problemem. Równolegle ze wzrostem najniższego wynagrodzenia wzrosną bowiem kary dla kierowców. Zmotoryzowani już załamują ręce, słysząc o “mandatach” sięgających niemal 10 tysięcy złotych.
Podwyżka płacy minimalnej już niebawem
W ostatnich dniach rząd przyjął propozycję zwiększenia minimalnego wynagrodzenia do kwoty 4950 zł brutto. Chociaż kwota ta dla wielu Polaków oznacza 3 proc. podwyżkę, dla innych jest kolejną zmienną do obaw. Wzrost pensji minimalnej odczuwalny będzie przede wszystkim przez kierowców, ponieważ to stawka minimalna stanowi podstawę naliczania licznych kar za wykroczenia.
Oznacza to, że wzrost pensji minimalnej o 144 zł brutto automatycznie podniesie znacząco wysokość mandatów. Jednym z przykładów jest kara nałożona na kierowcę za przeoczenie terminu przedłużenia OC pojazdu, ponieważ Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny uzależnia wysokość kary bezpośrednio od stawki minimalnej i okresu bez ważnego OC.
Kierowcy zapłacą większe kary za brak OC. Wystarczy przeoczyć termin o 1 dzień
Chociaż dla wielu kierowców przeoczenie daty ważności OC nie wydaje się wielkim wykroczeniem, a środowisku osób zmotoryzowanych wielu zdarzyło się nie spojrzeć w porę w dokumenty pojazdu, już niebawem każdy dzień zwłoki będzie niezwykle kosztownym lapsusem.
Przekroczenie terminu już do 4 dni skutkować będzie karą do 2475 zł. Z kolei przedział 4-14 dni bez OC narazi kierowcę na wydatek nawet najniższego wynagrodzenia brutto, czyli 4950 zł.
Rząd zwiększa kary za brak OC. Mandaty do 10 tys. zł
Najsurowsza kara grozi jednak za przekroczenie terminu powyżej 14 dni. Wówczas kierowca może zostać ukarany “mandatem” w wysokości do dwukrotności najniższego miesięcznego wynagrodzenia. Kara po planowanej podwyżce wyniesie 9900 zł.
Warto nadmienić, że Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny co roku wykrywa niemal 350 tys. takich przypadków. Marne więc szanse, że nawet drobne przeoczenie terminu zostanie niezauważone. Mimo wielokrotnego zgłaszania UFG do Rzecznika Praw Obywatelskich organ podtrzymuje, że kary te są aż nazbyt wysokie, wskazuje potrzebę zmian, lecz o tych chwilowo kierowcy mogą jedynie pomarzyć.