biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Masz tę aplikację? Uważaj, cyberoszuści podstępnie wysyłają to do użytkowników, nawet się nie zorientujesz
Marcelina Gancarz
Marcelina Gancarz 05.03.2026 19:22

Masz tę aplikację? Uważaj, cyberoszuści podstępnie wysyłają to do użytkowników, nawet się nie zorientujesz

Masz tę aplikację? Uważaj, cyberoszuści podstępnie wysyłają to do użytkowników, nawet się nie zorientujesz
Fot. Mateusz Dach – Pexels/Canva

Popularna aplikacja do komunikacji stała się nowym polem działania cyberprzestępców. Wystarczy niewiele, aby nieświadomie narazić swój telefon na poważne zagrożenie i utratę danych. Warto sprawdzić ustawienia w smartfonie i dowiedzieć się, jak skutecznie chronić się przed nowym typem ataku.

  • Nowa metoda cyberataku wykorzystująca popularną aplikację do komunikacji
  • Złośliwe oprogramowanie może trafić na telefon bez wiedzy użytkownika
  • Proste zmiany w ustawieniach mogą ograniczyć ryzyko infekcji urządzenia

Cyberprzestępcy kradną dane bez wiedzy użytkowników

Krajobraz cyfrowych zagrożeń w 2026 roku przypomina nieustanny wyścig zbrojeń, w którym użytkownicy smartfonów coraz częściej znajdują się na przegranej pozycji. Choć większość z nas potrafi już zidentyfikować podejrzany link w wiadomości SMS czy fałszywe wezwanie do zapłaty zaległego rachunku za prąd, przestępcy ewoluują, porzucając prymitywne socjotechniki na rzecz zaawansowanych procesów automatycznych. 

Metoda „na Blika” czy klasyczny phishing powoli ustępują miejsca atakom typu „zero-click”, które nie wymagają od ofiary żadnej aktywności. To sprawia, że dotychczasowe zasady ograniczonego zaufania stają się niewystarczające, a nasze poczucie bezpieczeństwa w sieci zostaje wystawione na najcięższą próbę. Kolejna popularna aplikacja do komunikacji stała się miejscem cyberataków na użytkowników. Co dokładnie im grozi i co zrobić, aby chronić się przed takimi działaniami? 

Masz tę aplikację? Uważaj, cyberoszuści podstępnie wysyłają to do użytkowników, nawet się nie zorientujesz
Nowa metoda cyberataku wykorzystująca popularną aplikację do komunikacji. Fot. MemoryStockphoto/CanvaPro

Mechanizm lęku i fałszywych autorytetów

Współczesny scam opiera się na dwóch filarach: szybkości i autorytecie. Statystyki policyjne oraz raporty firm zajmujących się cyberbezpieczeństwem wskazują, że najskuteczniejsze ataki to te, które wywołują silną reakcję emocjonalną. Często otrzymujemy powiadomienia o rzekomym zablokowaniu konta bankowego lub konieczności dopłaty do przesyłki kurierskiej, co przy dzisiejszym tempie życia skłania do działania bezrefleksyjnego. Problem polega na tym, że przestępcy coraz lepiej maskują ślady, wykorzystując legalnie działające bramki płatnicze i certyfikaty bezpieczeństwa. Nawet osoby biegłe w technologii mogą paść ofiarą tzw. spoofingu, gdzie na ekranie telefonu faktycznie wyświetla się nazwa naszego banku.

Kluczowym elementem obrony jest edukacja w zakresie higieny cyfrowej. Oznacza ona nie tylko regularną zmianę haseł i stosowanie weryfikacji dwuetapowej (2FA), ale przede wszystkim zrozumienie, że żadna poważna instytucja nie będzie prosiła o podanie loginu i hasła przez telefon czy w wiadomości tekstowej. W dobie sztucznej inteligencji, która potrafi idealnie naśladować głos bliskiej osoby lub pisać bezbłędne wiadomości w dowolnym języku, weryfikacja źródła staje się zadaniem wymagającym niemal detektywistycznej skrupulatności. Czy jesteśmy w stanie rozpoznać zagrożenie, które nie wysyła żadnych sygnałów ostrzegawczych i ukrywa się w aplikacji, z której korzystamy kilka razy dziennie? Tym razem oszuści internetowi wzięli na celownik WhatsApp. Jak dokładnie to działa? 

Masz tę aplikację? Uważaj, cyberoszuści podstępnie wysyłają to do użytkowników, nawet się nie zorientujesz
WhatsApp jako koń trojański w Twojej kieszeni. Fot. Casiana Malaia's Images/Canva

WhatsApp jako koń trojański w Twojej kieszeni

Najnowsze ostrzeżenia badaczy bezpieczeństwa dotyczą najpopularniejszego komunikatora na świecie  — aplikacji WhatsApp. Okazuje się, że to narzędzie, kojarzone dotychczas z bezpiecznym, szyfrowanym przesyłaniem wiadomości, stało się nowym wektorem ataku. Mechanizm jest wyjątkowo perfidny, ponieważ wykorzystuje funkcję automatycznego pobierania multimediów do galerii telefonu, którą większość osób ma włączoną domyślnie. Przestępcy wysyłają spreparowane pliki graficzne lub wideo zawierające ukryte, złośliwe skrypty. 

Użytkownik nie musi nawet otwierać konwersacji ani klikać w otrzymany plik. Nie prowadzi to zawsze do pełnej infekcji systemu (wymaga łańcucha luk, częstsze u high-profile celów jak Pegasus), ale może dać dostęp do mikrofonu, kamery czy haseł w przeglądarce. Malware rozprzestrzenia się przez przejęte kontakty, omijając antywirusy (Citizen Lab 2026).

Obrona przed tak zaawansowaną metodą wymaga zmiany nawyków w konfiguracji naszych urządzeń. Pierwszym i kluczowym krokiem jest wyłączenie funkcji automatycznego zapisywania zdjęć i filmów w ustawieniach komunikatora WhatsApp. W sekcji „Dane i przechowywanie” należy odznaczyć automatyczne pobieranie mediów dla wszystkich rodzajów połączeń, zarówno Wi-Fi, jak i danych komórkowych. Dzięki temu przejmujemy kontrolę nad tym, co trafia do pamięci telefonu, a ewentualny złośliwy plik pozostanie „zamrożony” na serwerze do czasu podjęcia świadomej decyzji o jego pobraniu. To proste działanie drastycznie zmniejsza pole manewru dla cyberprzestępców wykorzystujących luki w silniku renderującym obrazy.

Warto również regularnie czyścić pamięć podręczną aplikacji i monitorować listę urządzeń powiązanych z kontem poprzez funkcję WhatsApp Web. Często zapominamy o wylogowaniu się na publicznym komputerze lub tablecie, co otwiera furtkę do śledzenia naszej komunikacji. Pamiętajmy, że w świecie nowoczesnych technologii największym zagrożeniem nie jest sam system, lecz nasza skłonność do wygody. Rezygnacja z automatyzmu na rzecz świadomego zarządzania treściami to cena, jaką musimy zapłacić za bezpieczeństwo prywatnych danych i środków na kontach bankowych. 

Cyberprzestępcy nie śpią, ale odpowiednia konfiguracja narzędzi może sprawić, że ich wysiłki spełzną na niczym. Zaufanie w sieci musi mieć swoje granice, a bezpieczeństwo zaczyna się od jednego kliknięcia w menu ustawień.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: