Mamy w Polsce nowego milionera. Wielka wygrana w Lotto. Wiemy, ile wyniesie przelew
Sobotni wieczór przyniósł rozstrzygnięcie, na które z nadzieją oczekiwali gracze w całej Polsce. W najpopularniejszej grze liczbowej nad Wisłą padła główna wygrana, a stan konta jednego ze szczęśliwców powiększył się o gigantyczną kwotę. Wiadomo, jakie liczby wylosowano i ile otrzyma szczęśliwiec.
- Polacy chętnie grają w gry liczbowe
- Wygrane z Lotto objęte podatkiem
- Szczęśliwiec trafił "szóstkę" w Lotto
Polacy chętnie grają w gry liczbowe
Gry liczbowe towarzyszą Polakom od dziesięcioleci, stanowiąc specyficzny element krajobrazu gospodarczego i społecznego. Choć z perspektywy statystyki szansa na skreślenie “szóstki” wynosi zaledwie 1 do 13 983 816, to właśnie nadzieja na błyskawiczną zmianę statusu majątkowego napędza machinę, którą zarządza Totalizator Sportowy. Instytucja ta, powołana do życia w 1956 roku, przeszła długą drogę od papierowych kuponów wypełnianych w kolekturach, po zaawansowane systemy online i aplikacje mobilne.
Przez lata flagowy produkt znany był pod nazwą Duży Lotek, by w 2009 roku, w ramach rebrandingu i dostosowania do standardów międzynarodowych, przyjąć krótszą i bardziej chwytliwą nazwę Lotto. Mechanizm pozostał jednak ten sam: z bębna maszyny losującej wybieranych jest sześć kul z zakresu od 1 do 49. To właśnie ta prostota, połączona z relatywnie niskim kosztem pojedynczego zakładu, sprawia, że w okresach kumulacji do kolektur ustawiają się długie kolejki, a Polacy masowo ulegają ”gorączce złota”.

Warto spojrzeć na to zjawisko również z perspektywy makroekonomicznej. Każdy zawarty zakład to nie tylko potencjalna wygrana dla gracza, ale przede wszystkim realny przychód dla budżetu państwa oraz funduszy celowych. Zgodnie z obowiązującym prawem, z każdej złotówki wydanej na gry liczbowe, znaczna część trafia na tzw. dopłaty. Środki te zasilają Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej, Fundusz Promocji Kultury oraz inne cele społeczne. Oznacza to, że nawet przegrany kupon w pewnym sensie "pracuje” na budowę nowych boisk, hal sportowych czy renowację zabytków.
Totalizator Sportowy, będący spółką Skarbu Państwa, pełni więc rolę nie tylko organizatora rozrywki, ale również kluczowego płatnika, który w skali roku transferuje miliardy złotych do publicznej kasy. To właśnie ten aspekt sprawia, że monopol państwa w obszarze gier liczbowych jest tak pilnie strzeżony, a wszelkie próby naruszenia go przez nielegalnych operatorów spotykają się z bezwzględną reakcją służb celno-skarbowych.
Wygrane z Lotto objęte podatkiem
Wygrana w Lotto, choć kojarzy się z absolutną beztroską, wiąże się nierozerwalnie z obowiązkami podatkowymi, które w Polsce są ściśle uregulowane ustawą o podatku dochodowym od osób fizycznych. Wiele osób zastanawia się, ile realnie pieniędzy trafia do kieszeni zwycięzcy.
W przypadku gier liczbowych i loterii pieniężnych obowiązuje zasada, która zwalnia z podatku wygrane o stosunkowo niskiej wartości. Limit ten ustalono na poziomie 2280 złotych. Jeśli wygrana nie przekracza tej kwoty, gracz otrzymuje całą sumę "do ręki” i nie musi dzielić się nią z urzędem skarbowym. Sytuacja zmienia się diametralnie w momencie, gdy kwota na kuponie przewyższa ten ustawowy próg. Wówczas zastosowanie ma zryczałtowany podatek dochodowy w wysokości 10 procent wygranej sumy. Co istotne dla gracza, danina ta pobierana jest u źródła, co oznacza, że to organizator, w tym przypadku Totalizator Sportowy, pełni rolę płatnika.

Dla osoby, która w minioną sobotę wytypowała szczęśliwe liczby, oznacza to konkretne wyliczenia. Przy wygranej wynoszącej równe 2 miliony złotych, podatek należny państwu wyniesie 200 tysięcy złotych. Na konto bankowe zwycięzcy trafi więc ostatecznie 1,8 miliona złotych. Warto podkreślić, że wygranej tej nie trzeba wykazywać w rocznym zeznaniu PIT, ponieważ podatek został już odprowadzony, a dochód ten nie łączy się z innymi dochodami opodatkowanymi na zasadach ogólnych.
Polski system prawny w zakresie gier hazardowych jest jednym z bardziej restrykcyjnych w Europie, co ma na celu ochronę obywateli przed uzależnieniem, ale także uszczelnienie systemu podatkowego. Monopol państwa obejmuje nie tylko loterie, ale także kasyna online (z wyjątkiem zakładów wzajemnych i loterii promocyjnych, które wymagają osobnych zezwoleń). Dzięki temu Ministerstwo Finansów ma pełną kontrolę nad przepływami finansowymi w tym sektorze, a ryzyko prania brudnych pieniędzy poprzez gry liczbowe jest zminimalizowane dzięki procedurom identyfikacji gracza przy wypłacie wysokich wygranych.
Szczęśliwiec trafił "szóstkę" w Lotto
Sobotnie losowanie z dnia 17 stycznia 2026 roku z pewnością okaże się niezapomnianym wydarzeniem dla gracza, do którego uśmiechnął się los, gwarantując mu główną wygraną. W bębnie maszyny losującej znalazły się kule, które ułożyły się w zwycięską kombinację, a system informatyczny Totalizatora Sportowego potwierdził, że w jednej z kolektur w Polsce zawarto zakład idealnie pokrywający się z wylosowanymi liczbami. Zgodnie z komunikatem organizatora, główna wygrana wyniosła 2 000 000 złotych.
Wylosowane liczby to: 1, 3, 6, 12, 13 i 14. Jest to kwota podstawowa, gwarantowana w przypadku, gdy w poprzednich losowaniach padały "szóstki” i nie doszło do zjawiska kumulacji. Choć nie jest to rekordowa suma w historii polskiego Lotto, te sięgają kilkudziesięciu milionów złotych, to 1,8 miliona złotych netto wciąż stanowi kwotę pozwalającą na radykalną zmianę życiowej sytuacji, zakup nieruchomości czy zabezpieczenie emerytalne.
Zwycięzca ma teraz przed sobą ściśle określoną procedurę odbioru nagrody. Zgodnie z regulaminem gier liczbowych, wygrane wysokiego stopnia nie są wypłacane w osiedlowych kolekturach. Szczęśliwiec musi udać się do jednego z oddziałów Totalizatora Sportowego, a na zgłoszenie się po odbiór pieniędzy ma 60 dni od daty losowania, czyli od 17 stycznia. Co stanie się, jeśli zgubi kupon? Niestety, kupon jest jedynym dowodem udziału w grze (chyba że grał online), a jego brak oznacza przepadek wygranej.
Warto również wspomnieć o pozostałych wynikach sobotniego losowania. Trafienie “szóstki” to wydarzenie niezwykle rzadkie, ale sobotnia sesja przyniosła również wiele wygranych niższego stopnia. Gracze, którzy poprawnie wytypowali ”piątki”, mogą liczyć na wypłaty rzędu kilku tysięcy złotych, co, choć nie zmienia życia tak diametralnie jak główna nagroda, stanowi miły zastrzyk gotówki, od którego również, w przypadku przekroczenia progu 2280 zł, zostanie potrącony podatek.