BiznesINFO.pl
Lekarze bez dodatku covidowego

Flickr/Jernej Furman, https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/

Pracują jak woły, a zasłużonych pieniędzy nie dostają. Mimo, że nie naruszają budżetu

15 Stycznia 2021

Autor tekstu:

Maria Glinka

Lekarze w dalszym ciągu muszą upominać się o pieniądze, które przysługują im za walkę na pierwszej linii frontu z pandemią. Choć przepisy w sprawie dodatku covidowego są precyzyjne, to niektórzy dyrektorzy szpitali przyznają pieniądze uznaniowo. Zamiast p

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czym jest dodatek covidowy

  • Jakie problemy z dodatkiem covidowym mają lekarze

  • Ile pieniędzy wypłacono w ramach dofinansowania

Lekarze niewystarczająco docenieni. Problemy z dodatkiem covidowym

Lekarze, pielęgniarki i diagności laboratoryjni to podmioty uprawnione do dodatku covidowego. Pieniądze otrzymuje bowiem każdy medyk, który został skierowany do zwalczania pandemii na mocy decyzji wojewody. Pracownicy, których oddziały przekształcono w placówki covidowe, mogą liczyć na dofinansowanie po spełnieniu kilku dodatkowych warunków, a dopłatę przyznaje im minister zdrowia bądź NFZ.

Mimo, że przepisy są powszechnie znane, to część dyrektorów szpitali ma poważne problemy z ich przestrzeganiem. Portal money.pl podaje, że lekarze z placówki na Mazowszu otrzymali kilkaset zamiast kilku tysięcy złotych w ramach dodatku. W innych mazowieckich szpitalach medycy nie dostają nadprogramowych pieniędzy wcale, choć powinni być wynagradzani kwotą, która stanowi 100 proc. ich pensji.

Z czego wynikają te rozbieżności? Część szefów placówek traktuje dodatek uznaniowo i przelewa pieniądze wybranym medyków. Nie zawsze są to lekarze, którzy spełniają kryteria uzyskania dodatku covidowego.

- Chociaż cały szpital jest placówką covidową, dyrektor płaci nam tylko za czas spędzony z pacjentami zakażonymi. Jeśli więc schodzę na zakaźną część izby przyjęć, wpisuję dokładną godzinę wejścia i wyjścia. Pod koniec miesiąca kadry skrupulatnie to podliczają i wypłacają mi 600 zł dodatku - przyznał lekarz ze szpitala położnego w rozmowie z Rzeczpospolitą.

Jednak na problemy z dodatkiem covidowym uskarżają się nie tylko lekarze z Mazowsza. Plaga niedociągnięć po stronie przełożonych ogarnęła także Lubelszczyznę. W jednym szpitalu lekarze usłyszeli, że nie otrzymają pieniędzy z uwagi na techniczne przeoczenia. - Według osoby z kadr, choć pracujemy z zakażonymi, nikt nie wykazuje tego w oficjalnych dokumentach, więc dodatku nie dostaniemy - skomentował jeden z poszkodowanych lekarzy.

Sprawa budzi poważne wątpliwości, ponieważ wypłacanie dodatków w żadnym stopniu nie wpływa na budżety poszczególnych szpitali. Renata Florek-Szymańska z Porozumienia Chirurgów Skalpel przyznała, że słyszała o wielu przypadkach naruszeń przepisów. Część dyrektorów nie wynagradza np. niektórych specjalistów, w tym chirurgów.

Dlaczego lekarze nie otrzymują pieniędzy?

Krzysztof Żochowski, wiceprezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych i dyrektor szpitala w Garwolinie, stwierdził, że wybiórczość w przyznawaniu dodatków wynika prawdopodobnie z nieznajomości przepisów. Pomoc w uzyskaniu należnych pieniędzy zadeklarował już Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy (OZZL).

- Sytuacja jest zero-jedynkowa. Jeżeli ktoś pracuje choć przez chwilę z chorymi na COVID i spełnia kryteria podane przez ministerstwo, należy mu się 100 proc. dodatku do wynagrodzenia zasadniczego. Kwotę tę można pomniejszyć tylko w razie urlopu czy zwolnienia - oznajmił Żochowski.

Lekarze nie kryją rozczarowania praktykami niektórych dyrektorów. Tym bardziej, że kwestia dodatków covidowych wywołała w ubiegłym roku ogromną burzę. Senat zaproponował przyznanie nadprogramowych pieniędzy wszystkim lekarzom, a Sejm „przez pomyłkę” tę poprawkę przyjął. Izba niższa polskiego parlamentu szybko jednak naprawiła błąd, uchwalając nowelizację ustawy.

- Czym innym jest nie dostać pieniędzy, na które nikt nie liczył, a czym innym nie dostawać pieniędzy, o których bez przerwy słyszy się w zapowiedziach rządu i z telewizji. Ludzie czują się oszukani - stwierdził Damian Patecki, anestezjolog i współzałożyciel Porozumienia Rezydentów.

Jak dotąd NFZ wypłacił szpitalom ponad 603,5 mln zł na dodatki covidowe. Pieniądze trafiły do 85 420 pracowników medycznych z 490 placówek w całej Polsce (19 606 lekarzy, 40 127 pielęgniarek, 16 834 ratowników i 8853 pozostałych pracowników medycznych).

Tagi:

Maria GlinkaAutor

Redaktor Biznesinfo. Absolwentka stosunków międzynarodowych i studentka dziennikarstwa na UW. Pierwsze doświadczenia w branży dziennikarskiej zdobywała w stacji TVN i na portalu Euractiv. Wielbicielka filmów Alejandro Innaritu, reportaży książkowych i filmowych, zwłaszcza na temat polityki oraz społecznych problemów w wymiarze globalnym i lokalnym.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@biznesinfo.pl

Podobne artykuły

Polska i Świat

Uważaj. Jeżeli tego nie dopilnujesz, zapłacisz 3 000 zł kary

Czytaj więcej >

Polska i Świat

A1 na finiszu. Czesi dojadą nad Bałtyk autostradą

Czytaj więcej >

Polska i Świat

28 tys. euro za przeprowadzkę. Włoskie miasteczko szuka nowych mieszkańców

Czytaj więcej >

Polska i Świat

Niemiecka prasa o sprawie “Patriotów”: antyniemieckość ważniejsza od bezpieczeństwa

Czytaj więcej >
Ceny gazu wpływają na wzrost cen żywności

Polska i Świat

Australijski gigant nieruchomości wprowadza zmiany. Rezygnuje z gazu ziemnego w budynkach

Czytaj więcej >

Polska i Świat

Mundial w Katarze. Pod jednym względem Polska wygrywa z Arabią Saudyjską

Czytaj więcej >