Koniec samowolki na L4. W 2026 roku ZUS zyska nowe narzędzia, tak Cię prześwietlą
Zakład Ubezpieczeń Społecznych wytacza ciężkie działa przeciwko osobom, które traktują zwolnienie lekarskie jako okazję do dodatkowego wypoczynku. Teraz wszyscy, którzy chcą oszukać system i skorzystać z dni wolnych bez urlopu, powinni mieć się jeszcze bardziej na baczności.
Koniec z fałszywymi zwolnieniami lekarskimi?
Przez lata kontrole zwolnień lekarskich w Polsce przypominały nieco szukanie igły w stogu siana. Inspektorzy ZUS pukali do drzwi losowo wybranych osób lub reagowali na „uprzejme donosy” sąsiadów i pracodawców. Choć system ten pozwalał wyłapać najbardziej jaskrawe przypadki nadużyć – jak remonty mieszkań czy zagraniczne wycieczki w trakcie trwania rekonwalescencji – to jego ogólna skuteczność pozostawiała wiele do życzenia. Budżet państwa rokrocznie tracił ogromne sumy na wypłaty świadczeń osobom, które w rzeczywistości nie były niezdolne do pracy, lecz po prostu chciały „dorobić” do urlopu.
Problem polegał na tym, że przy milionach wystawianych e-zwolnień, tradycyjne metody weryfikacji stały się archaiczne i niewydolne. Wygląda jednak na to, że czas pobłażliwości dobiega końca. ZUS zaczyna podążać ścieżką cyfrowej transformacji.
ZUS zapowiada kontrole L4
Zakład Ubezpieczeń Społecznych dysponuje dziś potężnym zbiorem danych, który pozwala na budowanie precyzyjnych profili ryzyka. System nie będzie już wybierał osób do kontroli w sposób przypadkowy. Zamiast tego, specjalne narzędzia informatyczne przeanalizują historię zwolnień danego pracownika, ich częstotliwość, a nawet to, u jakiego lekarza zostały wystawione.
To właśnie te algorytmy będą wskazywać inspektorom, gdzie prawdopodobieństwo „naciąganego” L4 jest najwyższe. Jeśli system zauważy, że dany pracownik regularnie choruje w okresach przedłużonych weekendów lub tuż przed końcem umowy o pracę, czerwona lampka zapali się niemal natychmiast. Nowoczesne narzędzia pozwolą urzędnikom działać punktowo i niezwykle skutecznie, co drastycznie zwiększa ryzyko dla każdego, kto planuje wykorzystać system ubezpieczeń społecznych niezgodnie z przeznaczeniem.
Fałszywe L4 na kotrolowanym
Rok 2026 przynosi nową rzeczywistość, w której każda próba oszustwa może kosztować znacznie więcej niż tylko utratę zasiłku chorobowego. ZUS coraz śmielej korzysta z narzędzi umożliwiających szybką wymianę informacji z innymi urzędami.
Najważniejszą informacją dla pracowników jest fakt, że od teraz to nie człowiek, a algorytm zdecyduje o tym, kto zostanie poddany weryfikacji. Zmiany te są częścią szerszego planu uszczelniania systemu, co ma na celu zapewnienie większej godności i stabilności dla osób naprawdę potrzebujących wsparcia. Choć dla wielu kontrola kojarzy się z dużym stresem, urzędnicy przekonują, że ich celem jest ochrona wspólnych funduszy. Dla osób, które faktycznie zmagają się z chorobą, system ma stać się bardziej przyjazny, m.in. poprzez postulowane zniesienie obowiązku cyklicznych badań dla osób z trwałą niepełnosprawnością.