biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Karol Nawrocki i Adam Glapiński łączą siły. Chcą rzucić wyzwanie Brukseli, w tle miliardy złotych
Julia Bogucka
Julia Bogucka 05.03.2026 06:00

Karol Nawrocki i Adam Glapiński łączą siły. Chcą rzucić wyzwanie Brukseli, w tle miliardy złotych

Karol Nawrocki i Adam Glapiński łączą siły. Chcą rzucić wyzwanie Brukseli, w tle miliardy złotych
Fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Relacje pomiędzy Pałacem Prezydenckim a Kancelarią Premiera znów nabierają rumieńców. Wybory prezydenckie z 2025 roku zmieniły układ sił, a finansowanie polskiej armii wyrasta na główną oś twardego sporu. Karol Nawrocki kładzie na stole autorski projekt, który ma całkowicie uniezależnić nas od unijnych pożyczek. Czas na trudne i odważne decyzje.

  • Relacje pomiędzy rządem a prezydentem
  • Na tym polega unijny system
  • Karol Nawrocki wyszedł z propozycją

Relacje pomiędzy rządem a prezydentem

Kiedy w ubiegłym roku Karol Nawrocki obejmował urząd prezydenta, analitycy polityczni spodziewali się ostrego zderzenia z rządem. Kohabitacja w obecnych realiach makroekonomicznych i geopolitycznych nabrała bowiem wyjątkowego ciężaru gatunkowego. Osią narastającego sporu nie są wyłącznie kwestie personalne czy światopoglądowe, lecz twarde finanse publiczne. Obie strony sceny politycznej zgadzają się dzisiaj co do jednego: polska armia potrzebuje potężnego zastrzyku kapitału na kontynuację niezwykle kosztownej modernizacji.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że wydatki na obronność pochłaniają już rekordowe niemal 5 proc. naszego produktu krajowego brutto, co potwierdzają oficjalne dokumenty rządowe oraz liczne analizy medialne. To niezaprzeczalnie stawia nas w absolutnej czołówce państw Sojuszu Północnoatlantyckiego. Jeszcze dekadę temu nakłady te oscylowały wokół zaledwie 2 proc., co dobitnie pokazuje niesamowitą skalę obecnego wyzwania operacyjnego i budżetowego. Znalezienie dodatkowego finansowania bez drastycznego cięcia programów socjalnych czy bolesnego podnoszenia podatków dla przedsiębiorców graniczy dziś z rynkowym cudem. Gdzie zatem szukać wolnych miliardów na śmigłowce i amunicję?

Karol Nawrocki i Adam Glapiński łączą siły. Chcą rzucić wyzwanie Brukseli, w tle miliardy złotych
Fot. Bumblee-Dee/CanvaPro

Różnice pojawiają się przy wskazywaniu optymalnego źródła tych astronomicznych kwot. Rząd stawia na głęboką integrację z europejskimi mechanizmami wsparcia, upatrując w nich szansy na relatywnie tani i bardzo bezpieczny pieniądz. Środowisko prezydenckie podnosi z kolei mocne argumenty o konieczności zachowania pełnej suwerenności finansowej kraju. Każda zewnętrzna pożyczka to konkretne warunki, które nieuchronnie ograniczają pole manewru kolejnym gabinetom. Budżet państwa nie jest z gumy, a koszty obsługi długu publicznego rosną w lawinowym tempie od wielu kwartałów. Właśnie na tym skomplikowanym tle doszło do politycznego zwrotu akcji, który może całkowicie przemodelować sposób, w jaki zapłacimy za nowoczesne amerykańskie czołgi, koreańskie haubice i eskadry wielozadaniowych myśliwców. Prezydent po prostu nie zamierza biernie czekać na ruchy rządu i bierze sprawy we własne ręce.

Na tym polega system SAFE

Aby w pełni zrozumieć wagę tej oferty, trzeba cofnąć się do maja ubiegłego roku. To wtedy na szczeblu unijnym powołano do życia dyskutowany szeroko program SAFE. Inicjatywa ta początkowo miała zgoła inne cele gospodarcze, ale z czasem pod wpływem silnych nacisków państw wschodniej flanki zmieniono ją w potężny unijny instrument dłużny. Całkowita pula środków do dyspozycji opiewa na 150 miliardów euro, z których państwa członkowskie mogą czerpać na rozbudowę własnego potencjału obronnego i produkcyjnego.

Program SAFE (ang. Security Action for Europe) to unijny mechanizm finansowy uruchomiony w 2025 roku w odpowiedzi na rosnące zagrożenie ze strony Rosji oraz niepewność co do dalszego zaangażowania USA w bezpieczeństwo Europy. Jego celem jest wzmocnienie potencjału obronnego państw UE poprzez udostępnienie im środków w formie preferencyjnych, długoterminowych pożyczek na zakup sprzętu i technologii o kluczowym znaczeniu dla obronności. Pożyczki objęte są dziesięcioletnim okresem karencji, a ich spłata może zostać rozłożona nawet na 45 lat.

Środki z SAFE mogą być przeznaczone m.in. na amunicję, systemy artyleryjskie, obronę powietrzną i przeciwrakietową, drony, systemy dowodzenia, technologie kosmiczne czy rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji. Program nie obejmuje wyłącznie wojska, wsparcie może trafić także do innych służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo państwa.

W Polsce wdrożenie SAFE stało się przedmiotem sporu politycznego. Ustawę poparły ugrupowania koalicji rządzącej, natomiast przeciwne były kluby Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederacja. Politycy PiS krytykowali program jako mechanizm zadłużeniowy, uzależniający państwa od instytucji unijnych i potencjalnie powiązany z warunkowością w zakresie praworządności. Ostateczna decyzja w sprawie ustawy należy do prezydenta Karola Nawrockiego, który zapowiedział, że podejmie ją po analizie politycznych konsekwencji programu.

Zobacz też: Ceny tego paliwa wystrzeliły. Czy wojna na Bliskim wschodzie wpłynie na zapasy w Polsce? Donald Tusk przyznał wprost

Karol Nawrocki wyszedł z propozycją

Propozycja przedstawiona przez Karol Nawrocki podczas wspólnej konferencji z Adam Glapiński stanowi próbę zbudowania alternatywy wobec unijnego programu SAFE. Prezydent zapowiedział projekt określany jako "polski SAFE 0 proc.”, który, jak podkreślił, ma zagwarantować 185 mld zł na potrzeby modernizacji sił zbrojnych bez konieczności zaciągania kredytu i ponoszenia kosztów odsetkowych. Według deklaracji głowy państwa rozwiązanie to nie wiązałoby się również ze zmianą sytuacji Polski w Unii Europejskiej ani z ograniczeniami w zakresie wyboru dostawców uzbrojenia.

Karol Nawrocki i Adam Glapiński łączą siły. Chcą rzucić wyzwanie Brukseli, w tle miliardy złotych
Fot. Wojciech Olkusnik/East News

Choć szczegóły mechanizmu finansowania nie zostały ujawnione, prezes Narodowego Banku Polskiego zasugerował możliwość wykorzystania rezerw walutowych banku centralnego, podkreślając, że są one “rezerwami wszystkich Polaków”. Wypowiedzi obu polityków wskazują, że projekt miałby opierać się na krajowych zasobach finansowych, co w narracji prezydenta ma stanowić bezpieczniejszą i bardziej suwerenną alternatywę wobec unijnego instrumentu pożyczkowego.

Budujemy naszą odporność w oparciu o kontrakty także spoza Unii Europejskiej: z Korei Południowej i Stanów Zjednoczonych. Strategia polskiego bezpieczeństwa i rozwój polskich sił zbrojnych do 2039 r. muszą brać pod uwagę dostęp do najbardziej efektywnego sprzętu amerykańskiego - powiedział.

Inicjatywa prezydenta pojawia się w kontekście narastającego sporu politycznego wokół unijnego programu SAFE, który, zgodnie z planami rządu, ma przynieść Polsce około 43,7 mld euro preferencyjnych pożyczek na rozwój przemysłu obronnego i modernizację armii. Prezydent nie zadeklarował jednoznacznie, czy podpisze ustawę przyjętą przez parlament, podkreślając, że dysponuje "znacznie lepszym programem”. W najbliższych tygodniach jego decyzja może stać się jednym z kluczowych elementów debaty o modelu finansowania polskiej polityki bezpieczeństwa.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: