Na szczęście kara nie będzie stosowana od razu
pixabay/jarmoluk
Autor Radosław Święcki - 9 Marca 2020

Przypilnuj dokładnie swojego rozliczenia. Wysokie kary już na ciebie czekają

Od 1 kwietnia za błędy w jednolitym pliku kontrolnym przewidywane są sankcje. Kara pieniężna za każdy niepoprawiony błąd to 500 zł - informuje “Dziennik Gazeta Prawna”.

Jak uniknąć kary?

Kara nie będzie jednak nakładana natychmiastowo.

Nowe przypadki zarażeń. Kolejna chora w dużym polskim mieście, jej stan jest poważnyNowe przypadki zarażeń. Kolejna chora w dużym polskim mieście, jej stan jest poważnyCzytaj dalej

- Jeśli naczelnik urzędu stwierdzi błędy w ewidencji, które uniemożliwiają przeprowadzenie weryfikacji prawidłowości transakcji, to ma wezwać podatnika do ich skorygowania. Wtedy będzie miał on 14 dni na korektę lub złożenie wyjaśnień. Jednak jeśli podatnik nie prześle ani korekty, ani wyjaśnień lub zrobi to po terminie, a także gdy złoży wyjaśnienia, ale nie wykaże, że ewidencja nie zawiera błędów, to naczelnik wyda decyzję i nałoży na podatnika karę pieniężną w wysokości 500 zł za każdy błąd - pisze “Dziennik Gazeta Prawna”.

Najpopularniejsze samochody używane kupowane przez Polaków. Sprzedaż rośnie wbrew światowym trendomNajpopularniejsze samochody używane kupowane przez Polaków. Sprzedaż rośnie wbrew światowym trendomCzytaj dalej

Na tym jednak nie koniec kar. Części księgowych i pracodawców mogą jeszcze grozić sankcje za obowiązek, który - jak może im się wydawać - dopełnili już tydzień temu.

Elektroniczna wysyłka informacji o przychodach - jak uniknąć pułapki?

Chodzi o elektroniczną wysyłkę informacji o przychodach, która zyskuje coraz większą popularność. W tym roku wielu pracodawców i działających w ich imieniu biur rachunkowych skorzystało z możliwości wysyłki PIT-11 na adres e-mail pracownika albo udostępniło ją w firmowym Intranecie.

Dziennik zauważa, że problemu nie ma, gdy udało im się w porę uzyskać dowód potwierdzający odbiór dokumentu przez pracownika.

– Może nim być zwrotne potwierdzenie odbioru e-maila, a w przy bardziej zaawansowanych rozwiązaniach np. umieszczania deklaracji w chmurze lub na innych platformach i wysyłania odpowiednich linków pozwalających na logowanie – raport potwierdzający takie zalogowanie – mówi Gerard Dźwigała, radca prawny i doradca podatkowy w Kancelarii Dźwigała, Ratajczak i Wspólnicy.

DZISIAJ GRZEJE:
1. Już za dwa miesiące całkowicie zniknie z rynku. Radykalna zmiana dotknie 9 mln Polaków
2. Nagrania z otwarcia Lidla obiegły sieć. Ludzie postradali zmysły

Problem zaczyna się, jeżeli pracodawca czy działające w jego imieniu biuro takich dowodów (czy to odebrania przesyłki z załącznikiem, czy potwierdzenia zalogowania do systemu) nie ma. A termin na przekazanie informacji zdążył już upłynąć (w tym roku 2 marca). Eksperci podkreślają, że nie ma powodów do paniki, zwracając uwagę, że kluczowa jest tutaj zgoda pracownika na udostępnienie PIT-11 za pośrednictwem Internetu.

– Jeśli podatnik wyraził zgodę na taki sposób doręczenia i wszystkie informacje zostały mu przekazane na właściwy sposób, a więc na podany przez niego w tej zgodzie adres e-mail, to martwić się nie trzeba – mówi Jarosław Józefowski, radca prawny w Enodo.

– W mojej opinii, jeżeli do końca lutego została udostępniona informacja PIT-11 w systemie, do którego pracownik miał dostęp i wyraził zgodę na taką formę przekazania mu informacji o przychodach, to należy uznać, że pracodawca wywiązał się ze swojego obowiązku i nie grożą mu żadne sankcje – tłumaczy Michał Rodak, doradca podatkowy z Grant Thornton, dodając, że niepobranie przez pracownika formularza w terminie do końca lutego nie oznacza, że nie miał on takiej możliwości.

- Nie należy wiązać daty pobrania PIT-11 przez pracownika z datą udostępnienia jej przez pracodawcę (lub biuro rachunkowe) – mówi Rodak.

Eksperci podkreślają, że żaden przepis ustawy o PIT nie nakłada na płatnika obowiązku posiadania dowodu doręczenia podatnikowi informacji PIT-11.

– Żeby jednak móc uznać ją za doręczoną, podatnik powinien móc rzeczywiście uzyskać dostęp do takiej informacji. Innymi słowy, problem zaczyna się wtedy, gdy informacja nie została odebrana ze względu na pomyłkę w adresie e-mailowym – komentuje Jarosław Józefowski, dodając, że za taką pomyłkę grozi biuru kara grzywny.

– Chodzi o grzywnę z art. 80 par. 2 kodeksu karnego skarbowego w wysokości 180 stawek dziennych za nieprzekazanie PIT-11 w terminie – wskazuje Michał Rodak, dodając, że w praktyce musiałoby to wynikać z poinformowania organu podatkowego przez pracownika, że nie otrzymał on PIT-11 w terminie.

– Z doświadczenia wiem, że zdarza się to bardzo rzadko i zwykle urząd skarbowy nie ma wiedzy w tym zakresie - dodaje.

- Ta sama sytuacja – czyli wysyłka na niewłaściwy adres, może też wywoływać konsekwencje na gruncie RODO. Stanie się tak wtedy, gdy informacje nie będą odpowiednio zaszyfrowane i newralgiczne dane (takie jak imię, nazwisko, adres i kwota dochodu) zostaną udostępnione osobie trzeciej - czytamy w “Dzienniku Gazecie Prawnej”.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Były zmarznięte, głodne, miały brudne akwarium. Mężczyzna zrobił im krzywdę, stanie przed sądem
  2. Ministerstwo Zdrowia: potwierdzono kolejne przypadki zakażenia w Polsce
  3. IBERION grupą mediową przyszłości. Jakie wartości wyznaje firma?
  4. ZUS zdradził sekret jak dostawać emeryturę o 15 proc. większą. Ma to być wyjątkowo proste
  5. Możesz zapłacić 270 zł albo nałożą na ciebie karę. Kontrole trwają w całym kraju
  6. Tragiczna śmierć 5 turystów, spędzali razem urlop. Ratownicy, policja i śmigłowce już nic nie mogły zrobić
Nie pozwól, żeby inflacja zabrała twoje oszczędności. Oto TOP 10 najlepszych kont oszczędnościowychNie pozwól, żeby inflacja zabrała twoje oszczędności. Oto TOP 10 najlepszych kont oszczędnościowychCzytaj dalej

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News