IMGW pilnie ostrzega mieszkańców tych województw. Nadciąga siarczysty mróz
Początek stycznia przypomina nam o prawdziwym obliczu zimy, do którego w ostatnich latach zdążyliśmy się już nieco odzwyczaić. Po krótkim okresie przejściowym, nad Polskę nadciągnęło mroźne powietrze, które z każdą godziną będzie coraz mocniej odczuwalne przez mieszkańców niemal wszystkich województw.
- IMGW ostrzega. Siarczysty mróz uderzy w nocy
- Zimowy paraliż i pilne ostrzeżenia
- Wiatr, zawieje i dalsze opady śniegu. Kiedy będzie cieplej?
IMGW ostrzega. Siarczysty mróz uderzy w nocy
Obecna sytuacja pogodowa jest wynikiem specyficznego układu mas powietrza, który zablokował cieplejsze prądy znad Atlantyku, otwierając drogę dla arktycznych wpływów z północy i wschodu. Już od kilku dni obserwowaliśmy systematyczne ochłodzenie, jednak to właśnie czwartek, 8 stycznia, przynosi kulminację mroźnej aury.
W ciągu dnia w wielu regionach Polski termometry wskazywały wartości znacznie poniżej zera, a słońce, choć momentami widoczne, nie było w stanie realnie ogrzać gruntu. Tak niska temperatura powietrza sprawia, że zalegająca pokrywa śnieżna nie wykazuje tendencji do topnienia, co dodatkowo potęguje efekt wychłodzenia poprzez zjawisko albedo.

Warto zauważyć, że przy tak niskich wartościach termicznych, jakie prognozuje IMGW, bardzo istotnym czynnikiem staje się temperatura odczuwalna. Nawet przy słabym wietrze, który jest przewidywany w centralnej części kraju, wilgotność powietrza oraz brak bezpośredniego nasłonecznienia powodują, że nasz organizm reaguje na aurę znacznie gwałtowniej, niż wskazywałyby na to same słupki rtęci.
Prognoza na czwartek zapowiada kontynuację tego trendu, z tą różnicą, że wraz z zachodem słońca dynamika spadków temperatury nabierze szybkiego tempa, szczególnie w miejscach, gdzie niebo pozostanie bezchmurne.
Zimowy paraliż i pilne ostrzeżenia
Najtrudniejsza sytuacja meteorologiczna spodziewana jest w pasie południowo-wschodnim oraz w rejonach podgórskich, gdzie ukształtowanie terenu sprzyja osiadaniu najzimniejszych mas powietrza w dolinach i kotlinach. To właśnie tam synoptycy przewidują ekstremalne odczyty. W nocy z czwartku na piątek temperatura lokalnie spadnie nawet do -18 stopni Celsjusza.
Takie wartości są prognozowane przede wszystkim dla Podkarpacia oraz Małopolski, ale siarczysty mróz nie oszczędzi również Lubelszczyzny oraz południowych krańców województwa śląskiego. W pozostałych częściach kraju sytuacja będzie niewiele lepsza – w centrum i na wschodzie termometry w nocy wskażą od -10 do -14 stopni.

IMGW wydało alerty, które mają na celu zwrócenie uwagi na potencjalne niebezpieczeństwo związane z długotrwałym oddziaływaniem niskich temperatur. Specjaliści podkreślają, że najtrudniejsze warunki wystąpią tam, gdzie mróz połączy się z opadami śniegu. Choć opady nie będą miały charakteru śnieżyc, regularne dostawy świeżego puchu przy temperaturze rzędu -5 stopni w ciągu dnia i dwucyfrowym mrozie w nocy stworzą na drogach ekstremalnie śliską nawierzchnię.
W dzień (8 stycznia - przyp. red.) zachmurzenie duże, miejscami większe przejaśnienia i lokalne rozpogodzenia. Miejscami, zwłaszcza na południowym zachodzi oraz na krańcach wschodnich, opady śniegu; lokalnie na południowym zachodzie przyrost pokrywy śnieżnej o około 5 cm. - podają synoptycy IMGW.
Jezdnie mogą być pokryte tzw. czarnym lodem, czyli cienką, niemal niewidoczną warstwą zamarzniętej wilgoci, która jest wyjątkowo zdradliwa dla kierowców. Największe opady śniegu spodziewane są w pasie od Podlasia, przez Mazowsze, aż po Dolny Śląsk, co w połączeniu z mrozem utrzyma typowo zimowy krajobraz.
Zobacz też: Odwołane zajęcia z powodu mrozu. Ile musi być stopni, by uczniowie nie poszli do szkoły?
Wiatr, zawieje i dalsze opady śniegu. Kiedy będzie cieplej?
Prognozy na kolejne godziny wskazują, że mroźna aura nie ustąpi tak szybko, jak byśmy tego oczekiwali. Czwartek 8 stycznia jest dniem, w którym zimowy wyż umocni swoją pozycję nad Polską, co oznacza, że nocne spadki temperatur będą powtarzalnym zjawiskiem w najbliższym czasie. W ciągu dnia temperatury w większości regionów nie przekroczą -5 stopni, a na północnym wschodzie mogą utrzymywać się na poziomie -8 stopni Celsjusza.
Nieco cieplej, choć wciąż poniżej zera, będzie jedynie na krańcach zachodnich i nad samym morzem, gdzie wpływ cieplejszych mas powietrza znad Bałtyku nieco łagodzi arktyczne uderzenie. Eksperci z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej zwracają uwagę na konieczność monitorowania komunikatów, gdyż przy obecnej dynamice atmosferycznej granice zasięgu najsilniejszego mrozu mogą się przesuwać. Obecnie centrum zimna pozostaje na południowym wschodzie, jednak każda zmiana w kierunku wiatru może przynieść -18 stopni również do centralnej Polski.

Czwartek i noc z czwartku na piątek będą jednymi z najzimniejszych momentów tej zimy. Mieszkańcy terenów górskich i południowo-wschodniej Polski muszą przygotować się na temperaturę, która może utrudniać codzienne funkcjonowanie, wymagając szczególnej ostrożności zarówno podczas podróży, jak i w trosce o infrastrukturę domową.
Kolejne dni mają przynieść lekkie złagodzenie mrozu, jednak powrót dodatnich temperatur na razie nie widnieje w wiarygodnych modelach prognostycznych.
