Oszuści często starają się naciągnąć emerytów na zakup towarów w zawyżonych cenach
Pixabay
Autor Stanisław Węgrowski - 24 Września 2019

Fantastyczne koce, cudowne garnki. Oszuści nie mają litości, obedrą z emerytury

Oszuści mają różne metody na wyłudzanie pieniędzy. Jedną z nieuczciwych praktyk, jaką jest sprzedaż “niezwykłych” towarów przybliżył dziennikarz gazety “Fakt” - podaje portal finanse.wp.pl. Niestety, nadal dużo osób pada ofiarą oszustów.

Kreatywność oszustów nie zna granic. Naciągacze mają różne sposoby na wyłudzanie pieniędzy - “na wnuczka”, “na policjanta”, czy głośna ostatnio sprawa 99-latki, którą złodzieje nabrali na “remont”. To jednak ostatnie “trendy” u oszustów, a od lat w Polsce działają handlowcy, którzy sprzedają “cudowne” towary. Komplety pościeli, niesamowite koce, czy zestawy garnków. Ceny? Od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Oszuści czają się na emerytury

Emerytury to najczęstszy cel naciągaczy. Pomimo, że UOKiK coraz częściej ostrzega przed nieuczciwymi działaniami, emeryci i tak są narażeni. Oszuści wykorzystują ich stan zdrowia, często kierują się do osób samotnych, których nikt nie może przestrzec. Mechanizm takiej sprzedaży polega najpierw na zaproszeniu osoby na prezentację produktów w jakimś lokalu, czasem oferując bezpłatne badania, a potem handlowcy zaczynają “wciskać” towar.

Na jedną z takich prezentacji wybrał się dziennikarz gazety “Fakt”, by opisać jak działają takie pokazy i sprawdzić, jak oszuści nadal przekonują do zakupu swoich towarów.

Takie spotkania odbywają się w hotelach bądź restauracjach. Ma to nadać prestiżu pokazom i sprawić, by uczestnicy poczuli się wyjątkowo. Nieujawnianie towarów dodaje enigmatycznego klimatu. Następnie pojawiają się “aktorzy” tego spektaklu. Prezenter przedstawia produkty i wylicza cenę. Taka osoba próbuje zyskać sympatię zgromadzonych, a także grać autorytet naukowy. Łącznie produkty kosztują kilkanaście tysięcy złotych. I tu dochodzi do zwrotu akcji. Pojawia się “dyrektor”, który mówi, że specjalnie dla uczestników spotkania towary będą sprzedawane już nie za 17 tys. zł, ale za 5 tys. zł. Nagła zmiana ma być wabikiem na obecnych na pokazie. Oczywiście przedmioty sprzedawane na takich prezentacjach nie są warte takich pieniędzy. Jednak nie wszyscy o tym wiedzą, a konsekwencje dokonania takiej transakcji mogą być ogromne.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ostrzega przed takimi pokazami i apeluje do osób starszych, aby decyzję o zakupie produktów na niejasnych zasadach skonsultować z rodziną bądź znajomymi.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News