Emeryci i renciści dostaną takie listy z ZUS. Uwaga, to nie rozliczenie podatkowe
Początek roku to w kalendarzu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych okres wytężonej pracy, który dla milionów świadczeniobiorców oznacza wizytę listonosza z ważną przesyłką. Dla wielu seniorów otrzymanie urzędowego pisma wciąż wiąże się ze stresem, wiadomo jednak, co znajdzie się w kopercie. Skala operacji jest gigantyczna, mowa o milionach adresatów.
- Miliony emerytów i rencistów w Polsce
- Do emerytów i rencistów trafią przesyłki z ZUS
- To wiąże się z przesyłkami od ZUS
Miliony emerytów i rencistów w Polsce
Zakład Ubezpieczeń Społecznych to instytucja, która w świadomości społecznej funkcjonuje zazwyczaj jako urzędowy moloch pobierający składki, jednak w rzeczywistości jest to największy w Polsce podmiot dokonujący transferów pieniężnych do obywateli. Rola ZUS w krajowym ekosystemie finansowym jest nie do przecenienia, zwłaszcza w kontekście postępujących zmian demograficznych. Polska, podobnie jak większość krajów Europy Zachodniej, jest społeczeństwem starzejącym się, co bezpośrednio przekłada się na liczbę obsługiwanych klientów.
Obecnie w systemie zarejestrowanych jest blisko 10 milionów emerytów i rencistów, co stanowi potężną rzeszę podatników, z którymi państwo musi się rozliczyć. Każdego miesiąca z kont Zakładu wypływają miliardy złotych tytułem emerytur, rent, zasiłków oraz dodatkowych świadczeń, takich jak trzynaste i czternaste emerytury, które na stałe wpisały się w krajobraz polityki socjalnej ostatnich lat.

Warto zauważyć, że ZUS nie działa w próżni, lecz jest ściśle powiązany z systemem fiskalnym państwa. Każda złotówka wypłacona seniorowi jest bowiem traktowana przez przepisy jako dochód, który, co do zasady, podlega opodatkowaniu, chyba że mieści się w kwocie wolnej od podatku. To właśnie ta skomplikowana machina przepływów finansowych generuje konieczność wystawiania milionów dokumentów rocznie. Dla pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przełom stycznia i lutego 2026 roku to czas logistycznego wyzwania, polegającego na bezbłędnym wygenerowaniu, wydrukowaniu i doręczeniu korespondencji do każdego uprawnionego. Błędy na tym etapie mogłyby skutkować paraliżem w urzędach skarbowych, dlatego proces ten jest w dużej mierze zautomatyzowany, choć wciąż kończy się tradycyjnym listem wrzucanym do skrzynki pocztowej.
Do emerytów i rencistów trafią przesyłki z ZUS
Gdy emeryci i renciści otworzą koperty z logotypem ZUS, znajdą w nich jeden z trzech formularzy, których symbole mogą na pierwszy rzut oka wydawać się niezrozumiałe. Kluczowe jest jednak zrozumienie, że rodzaj otrzymanego druku determinuje dalsze kroki podatnika. Do skrzynek wielu seniorów trafi formularz PIT-40A. Warto jednak wiedzieć, że w przeciwieństwie do zasad obowiązujących w przeszłości, dokument ten nie oznacza już, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych ostatecznie rozliczył podatek za świadczeniobiorcę. Obecnie PIT-40A pełni funkcję ważnej informacji o dochodach dla osób, które pobierały emeryturę przez cały rok podatkowy. W oparciu o te dane Krajowa Administracja Skarbowa przygotowuje zeznanie w usłudze Twój e-PIT.
Co istotne, ewentualna niedopłata podatku nie zostanie już automatycznie potrącona przez ZUS z marcowego świadczenia, lecz będzie wynikać z rocznego rozliczenia podatkowego. W takim scenariuszu emeryt nie musi składać żadnych dodatkowych dokumentów w urzędzie skarbowym, chyba że chce skorzystać z przysługujących mu ulg lub przekazać 1,5 proc. podatku na rzecz innej Organizacji Pożytku Publicznego niż w roku poprzednim.

Sytuacja komplikuje się nieco, gdy w skrzynce znajdzie się formularz PIT-11A. Jest to informacja o dochodach, która trafia do osób, w przypadku których ZUS nie mógł dokonać ostatecznego rozliczenia. Dotyczy to szerokiego grona odbiorców: od osób pobierających zasiłki chorobowe lub macierzyńskie, po tych, którym w trakcie roku podatkowego ustał obowiązek ubezpieczeniowy. Co istotne, PIT-11A otrzymują również ci emeryci, u których zaliczki na podatek nie były pobierane ze względu na niską wysokość świadczenia mieszczącą się w kwocie wolnej od podatku lub u których stwierdzono nadpłatę podatku. Trzeci, najrzadziej spotykany w tej grupie formularz, to standardowy PIT-11. Otrzymują go zazwyczaj osoby, które pobrały świadczenie należne po osobie zmarłej, czyli tzw. niezrealizowane świadczenie, lub alimenty potrącane ze świadczeń wypłacanych przez ZUS. Warto pamiętać, że wysoka kwota wolna od podatku, wynosząca 30 tysięcy złotych, sprawia, że spora część emerytów otrzymujących niższe świadczenia w ogóle nie zapłaci podatku dochodowego za 2025 rok, co jednak nie zwalnia urzędu z obowiązku wystawienia odpowiedniej deklaracji informacyjnej.
Zobacz też: Kierowcy dostają wezwania do zapłaty prawie 10 tys. zł. Nie ma szans na odwołanie
To wiąże się z przesyłkami od ZUS
Otrzymanie listu z ZUS nie powinno wywoływać paniki, ale nie należy go również ignorować. Dokumenty te, zgodnie z przepisami, muszą zostać wysłane do świadczeniobiorców najpóźniej do końca lutego 2026 roku. Choć system Twój e-PIT, przygotowywany przez Krajową Administrację Skarbową, automatycznie generuje zeznania podatkowe dla większości Polaków, weryfikacja danych otrzymanych z ZUS jest wysoce wskazana.
Dla wielu seniorów kluczową kwestią jest możliwość skorzystania z ulg podatkowych, w tym najpopularniejszej w tej grupie wiekowej ulgi rehabilitacyjnej. Pozwala ona na odliczenie wydatków poniesionych na leki, sprzęt rehabilitacyjny czy wizyty lekarskie, co może skutkować zwrotem nadpłaconego podatku. Aby skorzystać z tego przywileju, konieczne jest jednak samodzielne złożenie zeznania, na przykład PIT-37, w oparciu o dane z otrzymanego PIT-11A lub PIT-40A, ponieważ ZUS nie posiada wiedzy o naszych prywatnych wydatkach na zdrowie i nie uwzględni ich w automatycznym rozliczeniu.
Bierność w tym przypadku może oznaczać wymierne straty finansowe. Jeśli emeryt, który otrzymał PIT-40A, posiadał w 2025 roku inne źródła dochodu lub chce skorzystać z ulg, powinien potraktować wyliczenie ZUS jedynie jako propozycję, którą należy uzupełnić składając własne zeznanie do 30 kwietnia. Warto również zwrócić uwagę na mechanizm przekazywania 1,5 proc. podatku na rzecz Organizacji Pożytku Publicznego. Jeżeli w systemie nie zostanie wskazana nowa organizacja, fiskus automatycznie przekaże środki tej samej fundacji, którą wsparliśmy rok wcześniej, o ile nadal znajduje się ona w wykazie uprawnionych podmiotów. Deklaracje podatkowe z ZUS pełnią też inną, prozaiczną funkcję: są wiarygodnym potwierdzeniem wysokości osiąganych dochodów, wymaganym często przez banki przy ubieganiu się o kredyt, czy przez ośrodki pomocy społecznej przy ustalaniu prawa do dodatków. Dlatego też, nawet jeśli nasze rozliczenie z fiskusem dzieje się automatycznie w wirtualnej przestrzeni, papierowy list z ZUS warto zachować w domowym archiwum.