biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Energetyka > Ataki Iranu sięgają partnera Polski. Czy zabraknie nam gazu? Jest oficjalny komentarz
Magdalena  Fordymacka
Magdalena Fordymacka 01.03.2026 08:38

Ataki Iranu sięgają partnera Polski. Czy zabraknie nam gazu? Jest oficjalny komentarz

Ataki Iranu sięgają partnera Polski. Czy zabraknie nam gazu? Jest oficjalny komentarz
fot. Gemini/ East News Anita Walczewska

Napięcie na Bliskim Wschodzie rośnie z godziny na godzinę, a jego skutki mogą wykraczać daleko poza region. W grze jest bezpieczeństwo energetyczne Europy, w tym Polski. Rząd zapewnia o stabilności, ale eksperci wskazują na kluczowe 48 godzin.

  • Czy 2 mld m³ gazu z Kataru są bezpieczne?
  • Co oznacza 20 proc. LNG dla polskiego rynku?
  • Czy ceny gazu mogą wzrosnąć jeszcze przed zimą?

Czy infrastruktura LNG w Katarze jest realnie zagrożona?

Dotychczasowe działania militarne dotyczyły celów wojskowych, w tym amerykańskich baz na terytorium Kataru. Nie pojawiły się potwierdzone informacje o atakach na terminale LNG czy infrastrukturę w Ras Laffan – kluczowym hubie eksportowym.

To istotne rozróżnienie. Uderzenie w bazę wojskową nie oznacza automatycznie przerwania eksportu surowca. LNG to infrastruktura strategiczna o wysokim poziomie ochrony i znaczeniu globalnym.

Jednocześnie Katar oficjalnie potępił działania Iranu i zastrzegł sobie prawo do odpowiedzi zgodnej z prawem międzynarodowym. Ewentualna eskalacja mogłaby zmienić ocenę ryzyka – szczególnie jeśli objęłaby infrastrukturę energetyczną lub transport morskich ładunków. Na ten moment nie ma danych wskazujących na fizyczne zakłócenie eksportu LNG.

Ataki Iranu sięgają partnera Polski. Czy zabraknie nam gazu? Jest oficjalny komentarz
Gaz Fot. Zofia i Marek Bazak/East News

Ile gazu z Kataru trafia do Polski i jak duża jest stawka?

W 2025 r. Polska sprowadziła z Kataru ok. 2 mld m³ gazu LNG, co stanowiło około 20 proc. całkowitych dostaw LNG do kraju. Przy rocznym zużyciu na poziomie 18–20 mld m³, to wolumen istotny, choć nie dominujący. Największym dostawcą pozostają Stany Zjednoczone – ok. 5,6 mld m³ w 2025 r. Katar jest więc drugim filarem importu skroplonego gazu. W komentarzu dla serwisu money.pl minister energii Miłosz Motyka uspokaja:

Obecnie nie otrzymujemy sygnałów o braku możliwości realizacji obowiązującego kontraktu. 

To kluczowa informacja – mówimy o długoterminowej umowie, której realizacja nie została formalnie zakłócona.

W praktyce oznacza to, że na dziś nie ma decyzji o wstrzymaniu dostaw ani komunikatów o sile wyższej. Ryzyko ma charakter geopolityczny, nie operacyjny.

Kluczowa cieśnina Ormuz. Dlaczego świat patrzy właśnie tam?

Znaczna część surowców energetycznych z regionu przepływa przez Cieśninę Ormuz – jeden z najważniejszych szlaków morskich świata. Każda destabilizacja w tym rejonie natychmiast przekłada się na wyceny ropy i gazu.

Nawet bez bezpośredniego ataku na terminale LNG, zagrożenie dla żeglugi może:

  • podnieść koszty frachtu,
  • zwiększyć premie ubezpieczeniowe,
  • wywołać spekulacyjny wzrost cen na rynku spot.

To mechanizm znany z poprzednich kryzysów w Zatoce Perskiej. Rynek reaguje nie tylko na faktyczne przerwy w dostawach, ale również na sam wzrost ryzyka.

Dlatego najbliższe dni – a nawet godziny – będą kluczowe dla stabilności cen.

Co to oznacza dla rachunków w Polsce?

Na dziś rząd zapewnia, że bezpieczeństwo dostaw nie jest zagrożone. Polska dysponuje alternatywnymi kierunkami importu oraz możliwością zakupów na rynku spot.

Jeśli jednak doszłoby do długotrwałych zakłóceń, konsekwencje byłyby odczuwalne głównie w cenach hurtowych gazu. A to z opóźnieniem może przełożyć się na:
– koszty uzupełniania magazynów przed zimą,
– taryfy dla odbiorców przemysłowych,
– presję na ceny energii i ciepła systemowego.

Kluczowe jest to, że obecnie mówimy o scenariuszu warunkowym. Fizyczne dostawy trwają, kontrakt obowiązuje, a rynek monitoruje rozwój wydarzeń. Dla gospodarstw domowych oznacza to jedno: sytuacja jest napięta, ale nie ma powodów do paniki. Realne ryzyko dotyczy przede wszystkim cen, nie dostępności surowca.

Źródła: Biznes Info

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: