Arechin ma pomóc leczyć koronawirusa
Wikimedia/KPRM
Autor Maria Glinka - 19 Marca 2020

Ministerstwo Zdrowia: Jeden lek wspomaga leczenie SARS-CoV-2. Już wkrótce trafi do szpitali

Arechin, który może wspomagać walkę z koronawirusem, trafił do szpitali zakaźnych. Minister zdrowia poinformował, że 6,5 tys. opakowań leków zostało dostarczonych do poszczególnych oddziałów na terenie całego kraju.

Arechin ułatwi walkę z wirusem

Arechin to lek produkowany przez Adamed, który został niedawno szczegółowo przeanalizowany. Zdaniem ekspertów ten środek, który posiada substancję hamującą rozwój malarii, może być także pomocny w leczeniu COVID-19 – pisze money.pl

Cały zapas wyrobu leczniczego został przekazany do dyspozycji Ministerstwa Zdrowia i Agencji Rezerw Materiałowych - poinformowała Małgorzata Adamkiewicz, dyrektor generalna Adamed.

Spółka odpowiedzialna za jego produkcję oznajmiła, że „dystrybucja leku do pacjentów będzie odbywała się zgodnie z zaleceniami ministra zdrowia”.

Łukasz Szumowski oznajmił, że dzisiaj doszło do „rozdysponowania 6,5 tys. opakowań Arechinu do szpitali zakaźnych, jednoimiennych po to, aby personel wykorzystywał ten potencjał zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą”.

Szpitale otrzymają pomoc

Już wcześniej Adamed zobowiązał się do nieodpłatnego transportu i dostarczenia leku z Agencji do ok. 90 szpitali i oddziałów zakaźnych, a teraz dochodzi do realizacji tych planów – podaje politykazdrowotna.com.

Firma poinformowała, że rozpoczęto wzmożone pracę w trybie trzyzmianowym, aby produkcja Arechinu sprostała bieżącym potrzebom. Specjaliści zapowiadają, że kolejne partie Arechinu mają trafić na rynek do końca marca 2020 r.

Dopuszczenie do powszechnego użytku Arechinu jest możliwe dzięki pozytywnej opinii Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

Apel od ministra

W trakcie dzisiejszego wystąpienia szef resortu zdrowia zaapelował także do obywateli, którzy podejrzewają zakażenie koronawirusem, aby udali się do szpitala zakaźnego, a nie na SOR. Szumowski zaznaczył, że to tam osoba potencjalna chora zostanie odpowiednio zbadana i poddana testom.

W swojej wypowiedzi nawiązał także do szpitali jednoimiennych i podkreślił, że „jest tam wiele wolnych łóżek”, ponieważ pacjentów jest na razie stosunkowo niewielu. Dzięki temu wzrastają szanse na przyspieszenie procedury przyjęć na wypadek nagłego wzrostu liczby osób z podejrzeniem koronawirusa.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News