Youtube/Apart, „Lubię wracać tam gdzie byłem” Zbigniew Wodecki. Kampania Apart. Zima 2020 | Apart.TV
Youtube/Apart, „Lubię wracać tam gdzie byłem” Zbigniew Wodecki. Kampania Apart. Zima 2020 | Apart.TV
Autor Maria Glinka - 13 Grudnia 2020

Najpierw droga kampania, teraz błaganie o pomoc. A pracownicy Apartu wciąż czekają na wypłaty

Apart nie jest w stanie samodzielnie sprostać pandemicznym wyzwaniom, dlatego też apeluje o wsparcie w ramach tarczy branżowej. Marka, która z okazji zbliżających się świąt przygotowała drogą kampanię reklamową pełną celebrytów, znalazła się w ogniu krytyki.

Z TEGO ARTYKUŁU DOWIESZ SIĘ

  • Dlaczego Apart zgłosił się po pomoc finansową
  • Ile kosztowała najnowsza kampania reklamowa
  • Jak została odebrana

Apart domaga się pomocy od rządu

Apart znalazł się w pandemicznym potrzasku. Firma zatrudnia blisko 3 tys. osób i posiada ponad 200 salonów w całej Polsce. Konieczność dostosowania się do rządowych ograniczeń sprawiła, że oddziały Apart zamknęły się w tym roku dwukrotnie. To wygenerowało ogromne koszty, którym Apart nie w stanie sportać.

Dlatego też postanowił zgłosić się po pomoc do rządu. Jednak branża jubilerska nie może ubiegać się o wsparcie z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Apart twierdzi, że nie posiada wystarczających środków na wypłacenie pensji pracownikom i wystosował list do premiera Mateusza Morawieckiego.

Brak wsparcia ze strony Państwa stawia nas z dnia na dzień przed dramatycznymi decyzjami w zakresie znalezienia źródeł finansowania płac pracowników”, czytamy w liście do szefa rządu. Apart dodał, że bez udzielenia pomocy nie będzie w stanie kontynuować działalności na dotychczasowym poziomie.

- Nie jesteśmy w stanie zrozumieć, czym kierowano się, pomijając branżę jubilerską, która również miała zamknięte swoje sklepy w centrach handlowych. Ogromnie niepokoi nas to, że zostaliśmy wykluczeni z możliwości ubiegania się o wsparcie. Taka koncepcja budzi kontrowersje, ponieważ nasuwa skojarzenia z różnicowaniem podmiotów gospodarczych i ich nierównym traktowaniem na rynku przez państwo - wyznał Michał Stawecki, dyrektor marketingu Apartu w rozmowie z portalem Wirtualne Media.

Lidl przed Świętami rzucił na półki prawdziwy rarytas. Sprzęt kuchenny uwielbianej przez Polaków markiLidl przed Świętami rzucił na półki prawdziwy rarytas. Sprzęt kuchenny uwielbianej przez Polaków markiCzytaj dalej

Apart w ogniu krytyki. Pieniądze poszły na wyszukaną kampanię, a nie na pensje dla pracowników

Apart uskarża się na trudną kondycję finansową mimo że niedawno przygotował kampanię reklamową z ogromnym rozmachem. W 4 minutowym spocie wzięły udział trzy polskie gwiazdy Julia Wieniawa, Małgorzata Socha i Anna Lewandowska. Portal bankier.pl dotarł do wyliczeń, zgodnie z którymi kampania miała kosztować Apart aż 5 mln zł. Do tego należy doliczyć gaże dla aktorek rzędu ok. 2,5 mln. Oznacza to, że najnowsze świąteczne przedsięwzięcie pochłonęło ok. 7,5 mln zł.

Tak droga kampania w połączeniu z apelem o rządowym wsparcie została mocno skrytykowana. „Apart: zróbmy kampanię marketingową wraz z trwającą 3:44 minuty i nieposiadającą żadnego przesłania reklamą wypełnioną gwiazdami show-biznesu! Również Apart: nie mamy pieniędzy dla pracowników. Rząd ratuj! Tak wygląda "przedsiębiorczość".”, czytamy w jednym ze wpisów na Twitterze.

W komentarzu innej internautki czytamy: „ Ale na 5. minutowego gniota i wynagrodzenie dla multimilionerki to mieli. Rząd nie ma własnych pieniędzy. To nasze pieniądze. Dlaczego mam się dokładać do niegospodarności jakiejś firmy? Ciekawe jak czują się pracownicy firmy widząc tego gniota i zastanawiając się czy będą mieli z czego zrobić święta ”. Natomiast Klub Komediowy opublikował nawet parodię reklamy, która raczej nie przełożyła się na zwiększenie liczby klientów firmy Apart.

Tym, co wzburzyło ekspertów z branży PR jest przede wszystkim brak adekwatności reklamy do pandemicznych czasów. Ich zdaniem przepełniona przepychem reklama pozbawiona głębszego, świątecznego przekazu nie przystaje do tegorocznych świąt Bożego Narodzenia, kiedy powinniśmy doceniać przede wszystkim możliwość spędzenia czasu z najbliższymi.

Z uwagi na falę nieprzychylnych komentarzy pod adresem firmy, dyrektor marketingu postanowił wyjaśnić całą sytuację w wywiadzie dla serwisu Wirtualne Media. - Dzięki temu, że kampania została przeprowadzona niwelujemy straty z lockdownu. Ta kampania wydaje się duża, ale jeśli porównamy ją do ubiegłorocznej to jest ona mniejsza. Świąteczna kampania reklamowa, tak jak każda, jest realizowana w celu zwiększenia sprzedaży. Działania marketingowe pozwalają nam zniwelować straty - tłumaczył strategię działania Michał Stawecki.

Dyrektor odpiera także zarzuty o nieprzystawalności świata przedstawionego w reklamie do życia w czasach pandemii. - Nasze koncepty zawsze były luksusowe, nieco bajkowe, baśniowe. To jest nasz świat. Tak jak salony nasze są ekskluzywne, nasze produkty są ekskluzywne, tak samo kampanie. Nasi klienci to doceniają. Trudno jedną kreacją zaspokoić gusta wszystkich odbiorców - stwierdził przedstawiciel firmy.

Powiedzenie mówi, że „ jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził ”, a próba dotarcia do jak najszerszego grona odbiorców poprzez drogą reklamę, przy jednoczesnym apelowanie o wsparcie finansowane z portfeli podatników, może poważnie nadszarpnąć wizerunek firmy Apart.

Artykuły polecane przez redakcję BiznesInfo:

    1. Zapomnisz, zapłacisz nawet 8400 zł. Od nowego roku kary dla właścicieli aut wystrzelą
    2. 66-latka znalazła na ulicy 10 tys. zł. Później policjantom opadły szczęki
    3. Nadchodzą ogromne zmiany w przepisach o odpadach. Segregacja zmieni się nie do poznania

    KONIECZNIE OBEJRZYJ:

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News