Wyrzucisz to do złego kosza i złamiesz przepisy. Ten błąd może sporo kosztować
Polskie przepisy dotyczące gospodarki odpadami są coraz bardziej restrykcyjne, a gminy, szukając oszczędności i dążąc do wyśrubowanych unijnych norm recyklingu, coraz baczniej przyglądają się temu, co ląduje w naszych śmietnikach. Okazuje się, że na pozór niewinne przedmioty są najczęstszą przyczyną "skażenia" frakcji i w konsekwencji – dotkliwych kar finansowych nakładanych na całe wspólnoty.
- O czym musisz pamiętać przy kontenerze na odpady? To absolutny fundament
- Odpowiedzialność zbiorowa. Słony rachunek za błąd sąsiada
- Wróg recyklingu. Polacy notorycznie wyrzucają to do złego pojemnika
O czym musisz pamiętać przy kontenerze na odpady? To absolutny fundament
System Jednolitej Segregacji Odpadów (JSO) obowiązuje w Polsce od kilku lat i dzieli nasze śmieci na pięć podstawowych frakcji. To absolutny fundament, którego nieznajomość nie zwalnia z odpowiedzialności.
Przypomnijmy żelazne zasady, które obowiązują w każdym zakątku kraju:
- Papier (Niebieski): Tu trafiają czyste opakowania z papieru, kartony, tektura, gazety i czasopisma.
- Metale i tworzywa sztuczne (Żółty): Miejsce na zgniecione butelki PET, puszki po napojach i konserwach, kartoniki po mleku (tetrapaki) oraz opakowania po chemii gospodarczej.
- Szkło (Zielony): Wyłącznie słoiki i butelki szklane (bez nakrętek).
- Bio (Brązowy): Odpadki kuchenne (bez kości i mięsa), obierki, fusy z kawy.
- Zmieszane (Czarny): Wszystko to, czego nie da się odzyskać w procesie recyklingu, a co nie jest odpadem niebezpiecznym.
Wydaje się proste? Problemem są tzw. odpady nieoczywiste. Gdzie wyrzucić paragon (papier termiczny)? Do zmieszanych. Gdzie potłuczoną szklankę? Również do zmieszanych (to szkło stołowe, nie opakowaniowe). Jednak największą pułapką, na której potykają się tysiące Polaków jest coś zupełnie innego.

Odpowiedzialność zbiorowa. Słony rachunek za błąd sąsiada
W Polsce przepisy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach są bezlitosne. Jeśli firma odbierająca odpady stwierdzi, że śmieci są źle posegregowane, ma prawo nie odebrać odpadów lub zgłosić ten fakt do gminy.
Wówczas urzędnicy wszczynają procedurę, która kończy się nałożeniem podwyższonej opłaty za wywóz śmieci. Kara ta nie jest mandatem w wysokości 50 zł. Jest to zazwyczaj dwukrotność, trzykrotność, a w niektórych gminach nawet czterokrotność podstawowej stawki miesięcznej.
Co gorsza, w zabudowie wielorodzinnej (bloki, kamienice) obowiązuje odpowiedzialność zbiorowa. Jeśli jeden sąsiad notorycznie łamie zasady, karę – w postaci drastycznie wyższego czynszu za śmieci – zapłacą wszyscy mieszkańcy klatki lub osiedla. To rodzi konflikty sąsiedzkie i uderza po kieszeni najmocniej.
Najczęstsze błędy, które skutkują karami to:
- Wrzucanie tłustego papieru do frakcji niebieskiej.
- Wrzucanie mięsa i kości do bioodpadów.
- Wrzucanie szkła żaroodpornego i ceramiki do pojemnika na szkło.
- Wrzucanie tekstyliów i ręczników papierowych do niewłaściwych pojemników.
Wróg recyklingu. Polacy notorycznie wyrzucają to do złego pojemnika
Polacy bardzo często nie wiedzą, gdzie powinni wyrzucać zużyte ręczniki. Najbardziej powszechnym błędem jest myślenie skrótowe: "skoro to ręcznik PAPIEROWY, to jego miejsce jest w pojemniku na papier". Nic bardziej mylnego. To jeden z grzechów głównych segregacji.
Dlaczego?
- Zabrudzenia: Ręcznik papierowy w kuchni służy nam do wycierania tłuszczu, brudu czy resztek jedzenia. Papier tłusty lub mokry nie nadaje się do recyklingu. Jedna tłusta kula z ręcznika może zanieczyścić całą partię makulatury w śmieciarce, czyniąc ją niezdatną do przetworzenia.
- Struktura chemiczna: Nawet czysty ręcznik papierowy często jest tzw. papierem wzmocnionym wilgociowo, który w procesie rozwłókniania zachowuje się inaczej niż zwykła gazeta czy karton. Jest produktem higienicznym, a nie surowcem wtórnym.
Werdykt: Zużyty ręcznik papierowy, chusteczka higieniczna czy wacik kosmetyczny ZAWSZE lądują w koszu na odpady zmieszane (czarnym). Wyrzucenie ich do niebieskiego pojemnika to prosta droga do otrzymania "czerwonej kartki" od firmy wywozowej.
Jeszcze większy problem mamy z dużymi ręcznikami frotte czy bawełnianymi, które zakończyły swój żywot. Po latach używania są przetarte, podziurawione lub poplamione. Gdzie je wyrzucić? Tutaj Polacy często popełniają błąd, próbując wrzucać je do pojemników na tworzywa sztuczne (bo "syntetyk") lub zostawiając w altanach śmietnikowych.
Zasady postępowania z tekstyliami są jasne:
- Ręcznik w dobrym stanie: Jeśli wymieniamy tekstylia ze względów estetycznych, a stare są wciąż zdatne do użytku, najlepszym wyjściem jest oddanie ich do pojemników na odzież używaną (PCK, fundacje) lub zawiezienie do schroniska dla zwierząt, gdzie są na wagę złota jako wyściółka dla psów i kotów.
- Ręcznik zniszczony (szmata): Jeśli ręcznik jest brudną, podartą szmatą, której nie da się już użyć, staje się odpadem. Jego miejsce jest w pojemniku na odpady zmieszane (czarnym). Pod żadnym pozorem nie wolno go wrzucać do papieru ani plastiku.
Jeśli robimy generalne porządki i mamy worek starych ręczników, których nie chcemy wrzucać do małego kubła na zmieszane, powinniśmy zawieźć je do PSZOK-u (Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych). Tam zostaną przyjęte jako odpady tekstylne.