biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Więcej niż 50 gr kaucji. Polacy szukają tego symbolu na butelkach, wtedy kwota jest większa
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 24.03.2026 08:58

Więcej niż 50 gr kaucji. Polacy szukają tego symbolu na butelkach, wtedy kwota jest większa

Więcej niż 50 gr kaucji. Polacy szukają tego symbolu na butelkach, wtedy kwota jest większa
Fot. Arkadiusz Ziolek/East News

Choć polski system kaucyjny wciąż znajduje się w fazie rozruchu i budowania pełnej wydajności, krajowi konsumenci wykazują się nadzwyczajną spostrzegawczością. Przedmiotem ich zainteresowania nie są jednak same napoje, lecz etykiety opakowań, na których coraz częściej pojawiają się tajemnicze, podwójne oznaczenia. Okazuje się, że znajomość zagranicznych symboli może przynieść realne korzyści finansowe, o ile tylko wiemy, gdzie zwrócić pustą butelkę.

  • Dwa różne symbole kaucji na jednej butelce
  • Nawet kilkanaście groszy więcej za butelkę
  • “Turystyka kaucyjna” trwa w najlepsze - ale są zagrożenia

Dwa różne symbole kaucji na jednej butelce

Zjawisko pojawiania się kilku różnych symboli kaucyjnych na jednym opakowaniu stało się faktem w wielu polskich sklepach, od dyskontów takich jak Biedronka, po największe hipermarkety. Nie jest to błąd drukarski, lecz efekt strategii biznesowej i optymalizacji procesów logistycznych.

Producenci żywności i napojów, tacy jak chociażby znany wszystkim Tymbark, coraz częściej decydują się na ujednolicenie opakowań na kilka rynków jednocześnie. Dzięki temu jedna linia produkcyjna może wytwarzać asortyment przeznaczony zarówno do Polski, jak i na Litwę czy Łotwę, bez konieczności kosztownego przezbrajania maszyn czy tworzenia osobnych partii towaru z różnymi etykietami.

Więcej niż 50 gr kaucji. Polacy szukają tego symbolu na butelkach, wtedy kwota jest większa
Fot. Zofia i Marek Bazak/East News

Szczególnie widoczne jest to w przypadku marek własnych dużych sieci handlowych. Biedronka, która dynamicznie rozwija swoją obecność na rynku słowackim, dostarcza tam identyczne produkty, jakie znamy z rodzimych półek. W efekcie na butelce obok polskiego oznaczenia kaucji (0,50 zł) widnieje charakterystyczna litera „Z” zamknięta w strzałkach, oznaczająca słowackie „zálohované” (produkt objęty kaucją).

Dla przeciętnego klienta to tylko drobny detal, jednak dla mieszkańców regionów przygranicznych stał się on sygnałem do poszukiwania oszczędności, które przy większej skali zakupów przestają być symboliczne. Statystyki pokazują, że różnice w stawkach między krajami są na tyle istotne, że skłaniają do kalkulacji nawet osoby, które dotąd nie interesowały się ekologią.

Nawet kilkanaście groszy więcej za butelkę

Gdy przyjrzymy się twardym danym dotyczącym stawek kaucji w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, motywacje konsumentów stają się jasne. W Polsce standardowa stawka za butelkę plastikową lub puszkę wynosi 0,50 zł. Tymczasem u naszych południowych sąsiadów na Słowacji kaucja to 0,15 euro, co przy obecnym kursie walutowym oscyluje w granicach 62–64 groszy.

Jeszcze ciekawsza sytuacja panuje na Węgrzech, gdzie za zwrot opakowania można otrzymać ok. 50 forintów, czyli w przeliczeniu blisko 60 groszy. Najniższe stawki obowiązują obecnie na Litwie i Łotwie, gdzie za butelkę odzyskamy 0,10 euro, czyli około 43 grosze.

Więcej niż 50 gr kaucji. Polacy szukają tego symbolu na butelkach, wtedy kwota jest większa
Fot. Wojciech Olkusnik/East News

Te dysproporcje doprowadziły do powstania zjawiska, które media i analitycy ochrzcili mianem „turystyki kaucyjnej”. W miejscowościach położonych na południu Polski odnotowano już przypadki osób, które gromadzą opakowania z podwójnym oznaczeniem, by następnie oddać je w słowackich automatach. Gdy zwrot 250 butelek w polskim systemie przyniósłby 125 złotych, ta sama operacja za granicą pozwala odzyskać ponad 160 złotych.

Różnica rzędu 35 złotych na jednym transporcie to dla wielu argument wystarczający, by przy okazji wyjazdu na tankowanie czy zakupy zabrać ze sobą worki z plastikowymi odpadami.

Zobacz też: Oddał do Auchan 611 butelek i puszek. Taki zwrot otrzymał, jest nowym rekordzistą systemu kaucyjnego

“Turystyka kaucyjna” trwa w najlepsze - ale są zagrożenia

Choć dla jednostkowego konsumenta kilka groszy różnicy to powód do zadowolenia, eksperci ds. gospodarki odpadami patrzą na ten trend z dużym niepokojem. Krzysztof Hornicki z OK Operator Kaucyjny w swoim w poście na Linkedin zwraca uwagę, że turystyka kaucyjna może prowadzić do poważnego „rozszczelnienia” krajowych systemów. Problem pojawia się w momencie, gdy opakowania posiadają te same kody EAN (unikalne numery identyfikujące produkt) w różnych krajach.

Wówczas systemy informatyczne automatów nie są w stanie zweryfikować, czy dana butelka została kupiona w Polsce, czy na Słowacji. Jeśli kaucja została pobrana w polskim sklepie, a wypłacona przez słowackiego operatora, dochodzi do zaburzenia przepływów finansowych, co w dłuższej perspektywie generuje straty dla podmiotów zarządzających systemem.

Co więcej, mechanizm ten działa w obie strony i nie zawsze sprzyja polskiemu budżetowi. Skoro na Litwie kaucja jest niższa niż w Polsce, istnieje realne ryzyko, że opakowania zakupione u naszych północno-wschodnich sąsiadów będą masowo trafiać do polskich recyklomatów. W takim scenariuszu polski system dopłacałby do każdej „importowanej” butelki, co mogłoby wymusić konieczność wprowadzenia bardziej restrykcyjnych zabezpieczeń.

Eksperci sugerują, że jedynym skutecznym rozwiązaniem może być stosowanie unikalnych kodów krajowych lub dodatkowych etykiet identyfikujących rynek sprzedaży, co jednak wiązałoby się z końcem ery tanich, uniwersalnych opakowań. Na razie jednak, dopóki systemy pozostają otwarte, polscy łowcy okazji będą uważnie studiować etykiety, zamieniając puste butelki w mały, przygraniczny biznes.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Pieniądze
"Prezent" z ZUS dedykowany kobietom. Dopłacają średnio 1030 zł po spełnieniu kryterium
Jajka
Zaczęło się już przed Wielkanocą. Polacy muszą być gotowi na rekordowe wydatki
Praca przy biurku
Szukają do pracy w najbogatszej gminie w Polsce. Pensja sięga nawet 10 630 zł miesięcznie
śmieci
Słoiki wcale nie do zielonego pojemnika na odpady. Polacy wciąż tego nie wiedzą
zatrzymany transport
To miało trafić na polskie półki. Żywność z Wietnamu zatrzymana
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: