Partner serwisu None
Partner serwisu None
biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Praca > To najbardziej poszukiwany zawód w 2026 roku. Można nieźle zarobić
Magdalena  Fordymacka
Magdalena Fordymacka 07.01.2026 12:21

To najbardziej poszukiwany zawód w 2026 roku. Można nieźle zarobić

To najbardziej poszukiwany zawód w 2026 roku. Można nieźle zarobić
East Ways, Biznes INFO

Rynek pracy w Polsce wchodzi w 2026 rok w stosunkowo stabilnej kondycji, ale pod tą powierzchnią zachodzą głębokie zmiany. Malejąca liczba osób w wieku produkcyjnym, przyspieszająca transformacja energetyczna i napływ środków unijnych sprawiają, że zapotrzebowanie na pracowników zaczyna się koncentrować wokół wąskiej grupy kompetencji. Najnowszy „Barometr zawodów 2026” pokazuje wyraźnie: pracodawcy coraz częściej konkurują nie o „ręce do pracy”, ale o konkretne, techniczne umiejętności. Więc jakie kompetencje w 2026 roku stają się walutą, o którą firmy rywalizują najbardziej?

Rynek pracy wchodzi w równowagę, ale deficyty nie znikają

Z ogólnopolskiego raportu „Barometr zawodów 2026” wynika, że aż 90 proc. zawodów znalazło się w kategorii równowagi, a w skali całego kraju nie prognozuje się ani jednego zawodu nadwyżkowego. Jednocześnie eksperci wskazali 17 zawodów deficytowych, w których liczba ofert pracy nadal przewyższa liczbę dostępnych kandydatów.

To ważny sygnał: rynek pracy przestał być masowo chłonny, ale stał się wyraźnie selektywny. Pracodawcy nie szukają już „kogokolwiek”, kto wypełni wakat, lecz osób z bardzo konkretnymi kompetencjami - najczęściej technicznymi, specjalistycznymi i trudnymi do szybkiego uzupełnienia.

Jak podkreślają autorzy raportu, obecna stabilizacja nie oznacza braku problemów strukturalnych. Wręcz przeciwnie - wiele z nich dopiero się nasila.

„Korzystna sytuacja na rynku pracy nie przysłania wyzwań takich jak starzejące się społeczeństwo, kurczące się zasoby pracy oraz zielona i cyfrowa transformacja gospodarki” 

- czytamy w „Barometrze zawodów 2026”.

W praktyce oznacza to, że choć bezrobocie pozostaje niskie, a większość zawodów utrzymuje równowagę popytu i podaży, to kluczowe znaczenie zaczynają mieć wąskie grupy specjalistów, bez których realizacja strategicznych inwestycji - szczególnie tych związanych z transformacją energetyczną - staje się coraz trudniejsza.

Transformacja energetyczna tworzy nową elitę zawodów

Inżynierowie Transformacji Energetycznej i OZE - to właśnie ta grupa specjalistów wysuwa się na pierwsze miejsce w prognozach rynku pracy na 2026 rok. Zielona transformacja najmocniej wpływa na strukturę zapotrzebowania na pracowników. Napływ środków z funduszy unijnych, inwestycje w odnawialne źródła energii, modernizację sieci oraz efektywność energetyczną sprawiają, że rośnie zapotrzebowanie na specjalistów łączących wiedzę inżynieryjną, energetyczną i środowiskową.

Raport wskazuje, że wydatki związane z transformacją energetyczną będą jednym z kluczowych motorów wzrostu gospodarczego w 2026 roku, co bezpośrednio przekłada się na rynek pracy. W praktyce oznacza to, że inżynierowie potrafiący projektować, wdrażać i nadzorować rozwiązania OZE stają się jednym z najtrudniej dostępnych zasobów kadrowych. Co istotne, nie chodzi wyłącznie o fotowoltaikę czy wiatraki. Firmy coraz częściej poszukują specjalistów rozumiejących cały proces transformacji: od infrastruktury i sieci, przez regulacje, po raportowanie ESG i optymalizację zużycia energii.

Jak wynika z danych rynkowych i rekrutacyjnych, w najbardziej poszukiwanym zawodzie 2026 roku można dobrze zarobić.

Na początku kariery, przy kilkuletnim doświadczeniu technicznym lub projektowym, wynagrodzenia brutto najczęściej zaczynają się od 8–10 tys. zł miesięcznie. W przypadku specjalistów z doświadczeniem w większych projektach infrastrukturalnych, energetycznych lub OZE, stawki regularnie przekraczają 12–15 tys. zł brutto.

Najlepiej opłacani są eksperci, którzy łączą kompetencje inżynieryjne z wiedzą regulacyjną, projektową lub menedżerską. W ich przypadku wynagrodzenia sięgają 18–20 tys. zł brutto miesięcznie, a przy kontraktach B2B lub pracy projektowej — często są jeszcze wyższe. Dodatkowym elementem pozostają premie projektowe, benefity pozapłacowe oraz możliwość pracy przy inwestycjach finansowanych ze środków unijnych.

Demografia i technologia przesuwają ciężar rynku pracy

Na popyt na inżynierów transformacji energetycznej nakłada się jeszcze jeden czynnik: demografia. Według danych przywołanych w raporcie, udział osób w wieku produkcyjnym w Polsce systematycznie maleje, a liczba osób w wieku poprodukcyjnym rośnie. To oznacza mniejszą pulę potencjalnych pracowników, szczególnie w zawodach wymagających wysokich kwalifikacji technicznych.

Jednocześnie raport zwraca uwagę na rosnący niedobór talentów technicznych i inżynieryjnych. W 2025 roku aż 59 proc. polskich firm deklarowało trudności w pozyskaniu pracowników o odpowiednich kompetencjach, a największe braki dotyczyły właśnie umiejętności technicznych i inżynieryjnych. W efekcie 2026 rok rysuje się jako moment, w którym rynek pracy wyraźnie premiuje tych, którzy potrafią łączyć kompetencje techniczne z rozumieniem zmian systemowych. To dlatego inżynierowie transformacji energetycznej i OZE stają się dziś odpowiedzią na pytanie, kto będzie najbardziej poszukiwanym specjalistą nadchodzącego roku.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
kierowca
Miliony praw jazdy do wymiany. Tych kierowców czeka wizyta w urzędzie, padła data
komornik
Tyle komornik może zabrać z pensji w 2026 roku. Wszyscy dłużnicy powinni o tym wiedzieć
Multikino
Dwa znane kina do likwidacji. Zamknięcie już 1 marca, widzom zostało mało czasu
Pieniądze
Wtedy najlepiej przejść na emeryturę w 2026 roku. Seniorzy mogą sporo zyskać
pieniądze
Najniższa krajowa w górę. Tyle wyniesie wypłata "na czysto” w 2026 r. To absolutne minimum
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: