Poczta Polska stawia na nowe usługi. Już nie trzeba tracić czasu w kolejce do okienka
Narodowy operator pocztowy przechodzi przez największą od dekad metamorfozę modelu biznesowego. Poczta Polska stawia na radykalną cyfryzację i automatyzację, które mają definitywnie zakończyć epokę analogową, kojarzoną z ręcznym sortowaniem listów oraz brakiem transparentności w doręczeniach korespondencji tradycyjnej.
- Rewolucje w Poczcie Polskiej - spółka przyspiesza proces zmian
- Nowość w Poczcie Polskiej - na to czekali Polacy
- Co zmieni się w placówkach pocztowych?
Rewolucje w Poczcie Polskiej - spółka przyspiesza proces zmian
Poczta Polska nie zamierza zbaczać z kursu obranego w ostatnich miesiącach, mimo niedawnych roszad personalnych na najwyższych szczeblach władzy. Sławomir Żurawski, pełniący obowiązki prezesa po odwołaniu 25 marca Sebastiana Mikosza, zapowiedział wręcz przyspieszenie kluczowych procesów transformacyjnych.
Nie zmieniamy naszej strategii. Priorytetem jest realizacja, a nawet przyspieszenie niektórych aspektów planu transformacji – podkreślił Żurawski podczas konferencji prasowej.
Ambicją firmy jest przekształcenie się w nowoczesny hub logistyczno-technologiczno-usługowy, który sprosta wymaganiom współczesnego rynku e-commerce i administracji cyfrowej. Priorytetem pozostaje odejście od skostniałego modelu operatora listowego na rzecz elastycznego dostawcy usług cyfrowych. Fundamentem tych zmian jest gigantyczny zastrzyk kapitału w obszar IT.

Spółka planuje, że tegoroczne nakłady inwestycyjne (Capex) wyniosą od 500 do 600 mln złotych, co stanowi około 7 proc. przychodów ze sprzedaży. To właśnie te środki mają pozwolić na wyjście z „ery notatnika i ołówka”, o której wspomniał prezes Żurawski podczas konferencji prasowej.
Bez trwałej przebudowy środowiska informatycznego i wdrożenia zaawansowanej automatyzacji, narodowy operator nie będzie w stanie skutecznie konkurować z prywatnymi firmami kurierskimi, które już dawno zdigitalizowały swoje procesy operacyjne.
Nowość w Poczcie Polskiej - na to czekali Polacy
Jedną z najbardziej wyczekiwanych nowości przez klientów jest wprowadzenie standardu śledzenia listów, który dotychczas był zarezerwowany niemal wyłącznie dla przesyłek paczkowych. List ma stać się „listem cyfrowym”, co w praktyce oznacza pełną widoczność jego drogi w systemie informatycznym. Adresat zyska możliwość zarządzania przesyłką z poziomu dedykowanej aplikacji, wybierając preferowane miejsce odbioru – od domowego progu, przez placówkę pocztową, aż po listomat.
Będziemy mogli zarządzać listem w taki sam sposób, jak zarządzamy paczką, czyli będziemy mogli śledzić list. List stanie się listem cyfrowym - tłumaczył p.o. prezesa.
Taka zmiana standardu ma bezpośrednio wpłynąć na terminowość, z którą operator od lat miewa spore problemy wizerunkowe. Równolegle z digitalizacją kontaktu z klientem, Poczta planuje głęboką automatyzację procesów wewnętrznych, aby realnie wesprzeć listonoszy. Obecnie przygotowanie do wyjścia w rejon zajmuje pracownikom terenowym około półtorej godziny każdego dnia.

Dzięki nowym systemom, listonosz ma otrzymywać gotowy, posortowany materiał, co pozwoli mu spędzić więcej czasu na samym doręczaniu przesyłek. Jest to kwestia krytyczna, biorąc pod uwagę, że w ciągu ostatnich trzech lat z firmy odeszło ponad 4 tys. listonoszy, a braki kadrowe są szczególnie odczuwalne w dużych miastach na tzw. osiedlach-sypialniach.
Celem Poczty Polskiej jest odciążenie listonoszy z pracy papierkowej i przesunięcie ich czasu tam, gdzie jest najbardziej potrzebny, czyli do procesu doręczeń. - przyznaje szef spółki.
Zobacz też: Tablet Donalda Tuska z widocznym logo. Eksperci policzyli wartość tej "reklamy”
Co zmieni się w placówkach pocztowych?
Transformacja nie ominie również fizycznych punktów styku z klientem. Placówki pocztowe mają przejść metamorfozę, stając się wielofunkcyjnymi centrami usługowymi. Kluczowym elementem tej strategii jest współpraca z Bankiem Pocztowym, która zaowocuje uruchomieniem około 900 nowych stref finansowych. Będą to wydzielone przestrzenie dedykowane sprzedaży produktów bankowych i ubezpieczeniowych, co ma poprawić rentowność całej grupy kapitałowej.
Poczta nie rezygnuje także z handlu detalicznego, argumentując, że to właśnie klient indywidualny jest najczęstszym gościem w urzędach. W placówkach pojawią się nowoczesne strefy samoobsługowe, umożliwiające szybkie nadanie przesyłek oraz realizację podstawowych operacji gotówkowych bez konieczności stania w kolejce do okienka. Wszystkie te działania są konieczną odpowiedzią na drastyczny spadek wolumenu tradycyjnej korespondencji, który w ostatnich pięciu latach malał średnio o 9 proc. rocznie.
Spółka szuka ratunku w e-doręczeniach – obecnie posiada już 2,6 mln aktywowanych skrzynek elektronicznych, a tylko w 2025 roku obsłużyła ponad 33 mln przesyłek w tym modelu. Choć droga do pełnej rentowności operacyjnej jest jeszcze długa, zarząd przekonuje, że fundamenty pod nowoczesną Pocztę Polską zostały już trwale położone.