biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Polak przypadkiem zrobił karierę w Niemczech. Nie znał języka, dziś jest milionerem
Paulina Musianek
Paulina Musianek 04.09.2019 02:00

Polak przypadkiem zrobił karierę w Niemczech. Nie znał języka, dziś jest milionerem

Polak przypadkiem zrobił karierę w Niemczech. Nie znał języka, dziś jest milionerem
Biznesinfo.pl

Niemcy i kariera tam były dla Grabiowskiego przypadkiem

Niemcy mogą pochwalić się wieloma zapierającymi dech w piersiach budowlami ważnymi pod względem symbolicznym czy architektonicznym. Dlatego właśnie Wojtek Grabiowski, młody polski architekt, absolwent Wydziału Architektury poznańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych, wybrał się tam w 1971 roku z żoną na podróż poślubną. Nie przypuszczał jednak, że zostanie tam na stałe, nigdy nie myślał o emigracji. Jednak młode małżeństwo straciło poczucie czasu i zapomniało też o konsekwencjach grożących im po powrocie do PRL. Przypomniała im o tym dopiero w Misja Wojskowa PRL w Berlinie Zachodnim. Grabiowscy musieli zostać w Niemczech. 

Bez dobrej znajomości języka dostał pracę 

Wojtek Grabianowski nie znał języka niemieckiego, mimo to przyszedł prosić o pracę do biura RKW w Duesseldorfie. Nie potrafił zbyt dobrze porozumieć się z szefem firmy Helmutem Rohde, więc… zaczął rysować. Ku wielkiemu zaskoczeniu został przyjęty do pracy, w dodatku jako pierwszy obcokrajowiec w tym biurze. Na dodatek przez pierwsze dwa miesiące nie miał prawa pobytu, pozwolenia na pracę i uregulowanych spraw prawnych. - Helmut Rhode załatwił mi to, co graniczyło niemalże z cudem - wspomina Grabiowski. 

Na początku Grabianowski pracował tam jako szeregowy architekt. Wtedy zespół RKW liczył 11 osób, dzisiaj prawie 30 razy tyle. Przeciętna wieku wynosi między 30 a 40 lat.

“Chłopcze, nie bądź wariatem”

Prawie 10 lat później Helmut Rohde spytał Grabiowskiego, czy chce wracać do Polski, na co on odparł, że tak. Rohde powiedział mu wtedy: ‘Chłopcze, nie bądź wariatem\' i zrobił go współwłaścicielem. Firma rozrastała się i po 2000 roku powstały dodatkowe oddziały RKW w Lipsku, Monachium, Berlinie, w Warszawie i Gdańsku.

Grabianowski jest autorem takich projektów jak: Graf Zeppelin-Haus w Lipsku, siedziba Izby Lekarskiej w Düsseldorfie, Dom Towarowy „Smyk”, budynek przy ulicy Senatorskiej w Warszawie, słynny poznański Okrąglak, rewitalizacja budynku Speckshof- urbanistycznej wizytówki Lipska, za którą został nagrodzony tzw. architektonicznym Oscarem, czyli nagrodą „Best refurbished Office Building”. Najbardziej znany w architektonicznym światku jest jednak z Bursztynowej Areny w Gdańsku. 

Wojtek Grabianowski jest teraz partnerem zarządzającym w RKW, kontroluje oddziały w Warszawie i Gdańsku. Jego zadaniami są teraz utrzymywanie kontaktów, pozyskiwanie klientów, negocjowanie. „Ale chcę też być klasycznym architektem” - mówi Grabiowski. Jednak na to ma czas raczej tylko w weekendy.

"Architekt jest coraz bardziej kimś, kto musi się komunikować. Musi mieć umiejętność poruszania się między planistami, ekologami, bankowcami i inwestorami. Zwłaszcza w przypadku tych ostatnich związek się zmienił. Rentowność jest dziś na pierwszym planie” - mówi Wojtek Grabiowski, jak czytamy na Westdeutsche Zeitung.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Tagi: Niemcy
Wybór Redakcji
Wittchen
Problemy finansowe dotknęły popularną markę. Zamknie część sklepów w Polsce
Wesele koperta
Tyle Niemcy wkładają do koperty na wesele. W Polsce nie do pomyślenia
Bon senioralny
Nowe świadczenie dla seniorów od 2026 r. Sejm dał zielone światło, kryteria są już znane
Turyści Warszawa
Obcokrajowcy zachwycili się tym sklepem, na Polakach nie robi wrażenia. Jest u nas na każdym rogu
Mieszkania klucze
Kupno mieszkania ma być łatwiejsze. Sejm podjął decyzję
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: