BiznesINFO.pl
biznes-info-640x433

Biznesinfo.pl

Skąd rząd weźmie 212 mld na tarczę antykryzysową? Dodrukuje je NBP

20 Marca 2020

Autor tekstu:

Radosław Święcki

Udostępnij:

NBP udzieli rządowi finansowego wsparcia w okresie pandemii – pisze Business Insider. W tym celu bank centralny będzie musiał dodrukować wiele miliardów złotych.

NBP rusza na pomoc rządowi. A pomoc będzie niezbędna, bo przedstawiona w tym tygodniu tzw. tarcza antykryzysowa ma kosztować – według wyliczeń przedstawionych przez rząd – 212 mld zł.

Z wyliczeń ekonomistów, które przedstawia Business Insider wynika, że potrzeby pożyczkowe netto budżetu państwa - uwzględniając ekstra wydatek na tarczę antykryzysową i mniejsze dochody - wzrosną łącznie w tym roku z 15 mld zł do 100-130 mld zł.

Eksperci zwracają uwagę na sytuację banków, które są obciążone kosztami wakacji kredytowych oraz koniecznością podtrzymywania kredytu dla przedsiębiorstw. Bez NBP nie będą one w stanie wykupić emitowanego przez Ministerstwo Finansów długu. Przynajmniej w tej skali.

- Obniżka rezerwy obowiązkowej przez NBP uwolniła 40 mld zł środków i te pieniądze prawdopodobnie przepłyną w obligacje rządowe. Banki przed wybuchem epidemii miały nadpłynność, więc nie będą mieć dużej alternatywy - mówi w rozmowie z portalem Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.

- Wychodzi na to, że resztę, czyli 60-90 mld zł będzie musiał wyłożyć NBP. Już w czwartek na aukcji Skarbu Państwa kupił obligacje za 2,6 mld zł - dodaje Benecki.

NBP dodrukuje pieniądze

Skąd bank centralny bierze pieniądze?

- Drukuje, zarazem... nie chcąc, żeby tak to nazywać – pisze Business Insider.

- Nastąpi przejściowa kreacja pieniądza, zwiększenie bilansu - NBP nie chce tego tak nazywać, bo budżet za kilka lat odda te pieniądze, jak zapadną obligacje. Przy takim szoku gospodarczym, to nie będzie miało zresztą wpływu inflacyjnego. Doświadczenie z innych krajów wskazuje, że inflacja nie wzrosła, chociaż kraje, które robiły ilościowe luzowanie miały zwykle większe problemy strukturalne ze wzrostem gospodarczym - tłumaczy Rafał Benecki.

Za kilka lat trzeba będzie jednak znaleźć chętnego do kupna obligacji, które teraz skupuje NBP. Doświadczenia z innych krajów wskazują, że "chętny" znowu będzie bank centralny.

Business Insider przypomina, że program skupu obligacji - głównie rządowych - przez bank centralny za dodrukowane pieniądze, czyli tak zwany quantitative easing nie jest niczym nowym. W czasie kryzysu finansowego sprzed dekady tego typu operacje stosowały m.in.  amerykański Fed, europejski EBC, Bank Anglii i Narodowy Bank Szwajcarii.

Tagi:

Tarcza antykryzysowaKoronawirusNBP

Radosław ŚwięckiAutor

Redaktor Biznesinfo. Absolwent dziennikarstwa na UW. Wielbiciel politycznych biografii i zagranicznych stacji radiowych (zwłaszcza w językach, których nie rozumiem). Przed BiznesInfo związany z B2-biznes.pl, Forum Samorządowe i Magazynem THINKTANK.

Chcesz się ze mną skontaktować?

Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@biznesinfo.pl

Podobne artykuły

Finanse

Ceny energii elektrycznej wzrosną nawet o 100 %. Prognozy na 2023 rok

Czytaj więcej >

Finanse

Polskie wakacje kredytowe ucieszyły Polaków. Banki nastawione sceptycznie

Czytaj więcej >

Finanse

Na czternastą emeryturę trzeba poczekać. ZUS wyjaśnia

Czytaj więcej >

Finanse

Wakacje kredytowe już pewne. Jest podpis prezydenta

Czytaj więcej >

Finanse

Zmiany w podatku od deszczu. Zapłaci go więcej osób

Czytaj więcej >

Finanse

Do Sejmu weszła nowa ustawa. Pozwoli zaoszczędzić mnóstwo pieniędzy kredytobiorcom na wpisie do księgi wieczystej

Czytaj więcej >