biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Kolejny podatek, już od stycznia 2026 r. Każdy odczuje po kieszeni
Maciej Jurczyk
Maciej Jurczyk 17.11.2025 15:38

Kolejny podatek, już od stycznia 2026 r. Każdy odczuje po kieszeni

Kolejny podatek, już od stycznia 2026 r. Każdy odczuje po kieszeni
Fot. Photo by Towfiqu barbhuiya on Unsplash

Od 1 stycznia 2026 r. wchodzą w życie przepisy rozszerzające tzw. Opłata reprograficzna. Rząd zapewnia, że to tylko „symboliczny” procent płacony przez producentów elektroniki, jednak eksperci ostrzegają: realnie dopłacimy przy zakupie każdego smartfona, tabletu czy laptopa, ponieważ nowy koszt zostanie wliczony w cenę detaliczną.

Opłata reprograficzna – podatek, który oficjalnie podatkiem nie jest

Opłata reprograficzna o dodatkowa opłata doliczana do ceny urządzeń i nośników, które mogą służyć do kopiowania utworów chronionych prawem autorskim. Formalnie nie zasili budżetu państwa, lecz trafi do artystów jako rekompensata za prywatne kopiowanie chronionych utworów.

Typowo obejmuje urządzenia takie jak:

  • smartfony
  • tablety
  • laptopy
  • dyski zewnętrzne
  • pendrive’y
  • drukarki, skanery i kopiarki

Stawka – według projektu – wyniesie od 1 % do 3 % wartości danego urządzenia i obejmie większość nowoczesnego sprzętu elektronicznego: smartfony, tablety, laptopy, telewizory. 
Choć mechanizm funkcjonuje w Polsce od dziesięcioleci, ostatnia istotna aktualizacja przepisów miała miejsce w 2008 r. 

Kolejny podatek, już od stycznia 2026 r. Każdy odczuje po kieszeni
fot. Vadreams/Canva

Kto naprawdę zapłaci? Producent czy konsument?

Formalnie to producenci i importerzy będą wnosić opłatę. Jednak w praktyce, ze względu na bardzo niskie marże w elektronice, producenci i sklepy mogą doliczyć koszt do ceny końcowej – i klient zapłaci więcej. W dodatku brak osobnej linii opłat na paragonie lub fakturze utrudni wykrycie podwyżki.

Ministerstwo szacuje, że dzięki zmianom do twórców może trafić 150–200 mln zł rocznie. To jednak również oznacza wyższe wydatki po stronie konsumentów.

Jeśli planujesz zakup nowego sprzętu — warto rozważyć jego zakup jeszcze w 2025 roku, zanim nowe przepisy zaczną obowiązywać. Ceny mogą wzrosnąć w pierwszej fali w 2026 r., a potem – wraz z rynkowymi mechanizmami – pójść jeszcze wyżej.
Dłuższe użytkowanie istniejących urządzeń i świadome porównywanie cen między sklepami stacjonarnymi i internetowymi pozostaną jednymi z niewielu ochron portfela.

Kolejny podatek, już od stycznia 2026 r. Każdy odczuje po kieszeni
Fot. flyerwerk/Pixabay

1–3 % więcej, czyli ile zapłacimy za elektronikę?

Na pierwszy rzut oka 1–3 % wydaje się niewiele. Ale przy droższym sprzęcie to może oznaczać konkretne kwoty: np. smartfon za 4 800 zł → +48‑144 zł, telewizor 6 000 zł → +60‑180 zł
Resort kultury twierdzi, że opłata obciąży producentów i importerów, nie konsumentów. W praktyce jednak eksperci wskazują, że koszty niemal zawsze są przerzucane na klienta. 

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Maciej Jurczyk
O autorze
Maciej Jurczyk
Redaktor BiznesINFO
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Podatki, progi, próg podatkowy
Nowa stawka PIT i wyższy próg podatkowy w drodze. Rząd podał szczegóły
Uczniowie, smartfony, dzieci w szkole
Od 1 września wielkie zmiany w szkołach. Rodzice muszą wiedzieć o tych nowych zasadach
Ulgi podatkowe MF
Rząd szykuje zmiany w podatkach po 20 latach. Popularna ulga podatkowa może zniknąć
Okulary, pieniądze
Okulary odliczysz od podatku. Wielu Polaków wciąż nie ma pojęcia
Licznik prądu
Od 1 września liczniki będą odczytywane inaczej. Nikt nie uniknie zmian
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: