Europejski kraj wprowadza nowy wymóg. Bez tego dokumentu Polacy nie przekroczą granicy
Kierunek, który Polacy coraz częściej obierają za cel podróżniczy, od 2026 roku zapowiada dużą rewolucję. Przyjezdni mogą być zaskoczenie już na samym lotnisku. Aby móc cieszyć się podróżą w urokliwe miejsce nie tak bardzo oddalone od naszego kraju, należy pamiętać o tej formalności. Brak obowiązkowej polisy może skutkować naliczeniem kary finansowej.
- Podróżnicza perełka stawia wymagania
- Zmiany w podróżach od 1 stycznia 2026 r. Bez tego nie ma wstępu
- Komunikat MSZ w sprawie wyjazdów do Gruzji
Podróżnicza perełka stawia wymagania
Polacy coraz częściej odchodzą od utartych schematów wakacyjnych. Egipt, Turcja czy dalekie kierunki azjatyckie, takie jak Tajlandia, Wietnam czy Kambodża, nadal przyciągają turystów, ale rośnie też zainteresowanie mniej znanymi regionami - przede wszystkim Bałkanami. Coraz popularniejsze stają się wakacje z dojazdem własnym, które pozwalają podróżować we własnym rytmie i odkrywać miejsca poza typowymi kurortami. To nie chwilowa moda, lecz wyraźny trend: turyści szukają swobody, autentycznych doświadczeń i realnego wpływu na przebieg swojego urlopu.
Albania, Chorwacja, Bułgaria czy Macedonia Północna stają się dziś wymarzonymi kierunkami dla tych, którzy chcą zobaczyć więcej i poczuć prawdziwy smak podróży. Jednakże dynamiczny rozwój turystyki i coraz większa liczba wypadków na szlakach zmusiły władze tych krajów do przemyślenia strategii. Nie chodzi tylko o bezpieczeństwo, ale o realne koszty, które do tej pory często spadały na lokalny system opieki zdrowotnej lub kończyły się dramatycznymi zbiórkami funduszy w sieci.
Gruzińskie szczyty i gościnność od lat przyciągają Polaków, ale nadchodzący sezon przynosi rewolucję, która może zaskoczyć niejednego podróżnika planującego wylądować na lotnisku w Tbilisi. Czy kaukaska przygoda stanie się luksusem dostępnym tylko dla tych, którzy skrupulatnie pilnują formalności?
Zmiany w podróżach od 1 stycznia 2026 r. Bez tego nie ma wstępu
Rząd w Tbilisi uznał, że czas na profesjonalizację i ochronę własnych zasobów. To już konkretne wymogi państwowe, które mają ucywilizować ruch turystyczny w tym regionie. Największe emocje budzi fakt, że od 1 stycznia 2026 roku ubezpieczenie przestaje być dobrą radą, a staje się twardym biletem wstępu.
Ambasada RP w Gruzji wyraźnie komunikuje: każdy turysta przekraczający granicę musi posiadać ważne ubezpieczenie zdrowotne oraz od następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW). Warto tu wyjaśnić pojęcie NNW - to świadczenie wypłacane w przypadku trwałego uszczerbku na zdrowiu, które ma pomóc w późniejszej rehabilitacji czy dostosowaniu się do nowej sytuacji życiowej.
Informujemy, że od 1 stycznia 2026 roku obowiązuje wymóg posiadania przez turystów wjeżdżających do Gruzji obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego oraz od następstw nieszczęśliwych wypadków, o minimalnej kwocie ubezpieczenia w wysokości przynajmniej 30 000 GEL (Lari - przyp. PAP), ważnego przez cały okres pobytu turysty w Gruzji.
Władze Gruzji nie zamierzają przymykać oka na braki w dokumentacji, a system kontroli ma być szczelny już na etapie odprawy paszportowej. Brak obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego może wiązać się z nieprzyjemnymi konsekwencjami, włącznie z naliczeniem kary finansowej.

Komunikat MSZ w sprawie wyjazdów do Gruzji
Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza podróżowanie do Gruzji ze względu na trwające demonstracje i starcia sił proeuropejskich z policją, które mają miejsce w większych miastach, często obieranych właśnie za cel wycieczek. Wszyscy wybierający ten kierunek są proszeni o zachowanie szczególnej ostrożności, jeśli w grę nie wchodzi zmiana planów.
W szczególności odradzamy próby wjazdu do Gruzji z terytorium Federacji Rosyjskiej przez Abchazję lub Osetię Południową. Zgodnie z gruzińskim prawem, wjazd do kraju z tych terytoriów jest nielegalny i podlega karze pozbawienia wolności lub grzywny. Jednocześnie stanowczo odradzamy przekraczanie linii administracyjnych separatystycznych terytoriów z obszarów kontrolowanych przez władze gruzińskie. Nie ma gwarancji bezpieczeństwa przy przekraczaniu tych linii - zaznacza resort.