Ceny paliw wkrótce wzrosną?
Pick Pik
Autor Radosław Święcki - 8 Lutego 2021

Koniec taniego tankowania. Ceny paliw dalej będą iść w górę

Koniec taniego tankowania? Obserwując ceny paliw na polskich stacjach można odnieść wrażenie, że zmiany są znikome, ale podwyżki są tylko kwestią czasu. Wszystko przez drożejącą ropę, której cena zbliżyła się w mijającym tygodniu do poziomu 60 USD za baryłkę.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Gdzie najtaniej, a gdzie najdrożej zapłacimy za Pb 95
  • Dlaczego ceny paliw wkrótce wzrosną
  • Jakie są przyczyny drożejącej ropy

Ceny paliw wkrótce wzrosną?

Obserwując ceny paliw na polskich stacjach można odnieść wrażenie, że niewiele się zmienia. Benzyna bezołowiowa 95 kosztuje 4,67 zł/l podczas gdy w zeszłym tygodniu było to 4,66 zł/l. Z kolei za benzynę bezołowiową 98 trzeba zapłacić 4,93 zł/l, zaś tydzień temu było to 4,94 zł/l. Cena oleju napędowego to 4,66 zł/l.

Benzyna Pb95 jak podaje serwis autocentrum.pl najdroższa jest w województwie dolnośląskim (4,75 zł/l), zaś najtańsza w województwie lubuskim (4,46 zł/l). Za benzynę Pb98 najwięcej, bo ponad 5 zł trzeba zapłacić wWielkopolsce (5,16 zł/l), najmniej naPodkarpaciu (4,61 zł/l).

Z kolei olej napędowy najdroższy jest w województwie lubuskim (4,93 zł/l), zaś najtańszy na Podlasiu (4,40 zł/l).

Stabilizacja, jeśli chodzi o ceny paliw zdaniem analityków e-petrolu, których opinie przytacza Polska Agencja Prasowa, odbije się na marżach operatorów rynku detalicznego. Zaś wobec systematycznie rosnących kosztów zakupu paliwa w ich ocenie „nie ma innej opcji niż ta, że w najbliższych dniach kierowcy zaczną odczuwać skutki drogiej ropy”.

A to, jak drożeje ropa, pokazał mijający tydzień, kiedy to cena ropy naftowej Brent zbliżyła się do poziomu 60 USD za baryłkę (niemal 112 zł po obecnym kursie). Jest to najwyższym wynikiem od początku 2020 roku, a więc okresu jeszcze sprzed pandemii koronawirusa.

Zdaniem cytowanego przez PAP Michała Stajniaka, eksperta XTB, wzrost ceny surowca związany jest m.in. z jej „niskimi zapasami na świecie, pomimo tego, że popyt jest przyduszony w związku z koronawirusem”.

Według analityków serwisu Reflex w związku z tą sytuacją w krótkim okresie szansa na powrót do spadków cen jest bardzo ograniczona. Natomiast wzrost cen ropy przy obecnym kursie dolara względem złotówki „przemawia bardziej za utrzymaniem cen detalicznych na niezmienionym lub wyższym od obecnego poziomie, tym bardziej, że ceny hurtowe mogą jeszcze wzrosnąć”.

Według serwisu wzrost ceny ropy jest efektem oczekiwań poprawy popytowej strony rynku paliw przy utrzymaniu zapowiadanej przez OPEC (Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową) + skali cięć produkcji ropy naftowej. Portal zauważa jednak, że wraz ze wzrostem ceny surowca coraz częściej pojawiają się wątpliwości odnośnie dyscypliny wewnątrz Organizacji.

Zmiana na rynku cen ropy wiązana jest również z jedną z pierwszych decyzji prezydenta USA Joe Bidena. Ta dotyczyła odwołania zgody poprzednika na budowę rurociągu Keystone KL, który miał transportować kanadyjska ropę do amerykańskich rafinerii, w ilości 1 mln baryłek dziennie.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News