ubezpieczenie
Flickr/Narodowy Bank Polski
Autor Paulina Musianek - 25 Października 2019

Tracimy dziesiątki milionów złotych przez zapominalskich rodziców

Ubezpieczenie dzieci jest obowiązkiem każdego rodzica. Wielu z nich myli ubezpieczenie szkolne ze zdrowotnym. Jednak wielu z nich w ogóle nie przejmuje się tym i naraża budżet na ogromne koszty.

Ubezpieczenie dla dzieci

Do ubezpieczenia nie zgłasza swoich dzieci zatrważająca liczba rodziców. Mimo tego, że dzieci w wieku szkolnym czy przedszkolnym często trafiają do przychodzi, to rodzice i tak nie kwapią się, aby je ubezpieczyć u swojego pracodawcy. Zdają się na prawo, według którego dzieci do 18 roku życia i tak ma prawo do świadczeń medycznych. Jak pisze portal plus.gs24.pl, problem dotyczy aż 70 tysięcy dzieci w regionie.

- Dane pochodzą z centralnego rejestru ubezpieczonych. Dotyczą osób, które są uprawnione do świadczeń, ale nie są ubezpieczone - mówi portalowi Hanna Krzyżanowska z Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia w Bydgoszczy.

Przez brak odpowiedzialności rodziców oddział NFZ traci dziesiątki milionów złotych. Zgłoszenie dziecka do ubezpieczenia u swojego pracodawcy zajmie tylko kilka chwil i pozwoli zaoszczędzić służbie zdrowia mnóstwo pieniędzy. - Rodzic, zgłaszając dziecko do ubezpieczenia, nie ponosi żadnych dodatkowych kosztów - przypomina Hanna Krzyżanowska.

Ubezpieczenie szkolne a zdrowotne

Ubezpieczenie w szkole to nie to samo, co ubezpieczenie zdrowotne. Tak duża liczba nieubezpieczonych dzieci może wynikać właśnie z takiego błędu w myśleniu. Pierwsze ubezpieczenie chroni od następstw nieszczęśliwych wypadków, drugie pozwala na korzystanie z usług placówek medycznych, które podpisały umowę z NFZ bez ponoszenia dodatkowych kosztów.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News