Była mroźna sobota, 28 stycznia 2006 roku, gdy doszło do tragedii, która na zawsze zmieniła polskie prawo budowlane i świadomość inwestorów. Runął dach znanej hali, grzebiąc pod sobą setki osób i stając się najczarniejszą kartą w historii polskiego budownictwa. Dziś mija dwadzieścia lat od tej tragedii.Katastrofy budowlane w pamięci całego świataTragiczne wydarzenia na wystawie gołębiWyroki za katastrofę budowlaną
Potężne trzęsienie ziemi nawiedziło wschodnie wybrzeże Kamczatki. Magnituda 8,8 jest jedną z najwyższych, jaka została odnotowana w historii pomiarów. Są ranni, zniszczony został również budynek. Pojawiło się duże ryzyko tsunami w kilku krajach położonych w regionie Pacyfiku. Pierwsze fale dotarły do brzegu, w wybranych regionach zarządzono ewakuację. Głos zabiera Donald Trump.
Na pokładzie płonącego u wybrzeży Holandii statku jest niemal 500 samochodów elektrycznych. Wcześniejsze doniesienia mówiły, że takich aut było tylko 25, informuje Gazeta.pl.
Z tego artykułu dowiesz się:Gdzie miała miejsce katastrofaKim był Olivier DassaultCo o polityku mówi prezydent Francji