biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Polacy masowo wyjeżdżają na Wielkanoc. Branża hotelarska już zaciera ręce, tyle zapłacimy za nocleg w popularnych miejscowościach
Julia Czwórnóg
Julia Czwórnóg 20.02.2026 13:33

Polacy masowo wyjeżdżają na Wielkanoc. Branża hotelarska już zaciera ręce, tyle zapłacimy za nocleg w popularnych miejscowościach

Polacy masowo wyjeżdżają na Wielkanoc. Branża hotelarska już zaciera ręce, tyle zapłacimy za nocleg w popularnych miejscowościach
Fot. Arkadiusz Ziolek/East News

Wielkanoc to dla wielu Polaków pierwszy moment w roku, by złapać oddech po zimowych miesiącach. W 2026 roku święta wypadają 5 i 6 kwietnia, co stwarza naturalną okazję do zorganizowania dłuższego wypoczynku bez konieczności uszczuplania puli urlopowej. Branża hotelarska już teraz przygotowuje się na przyjęcie gości, oferując pakiety łączące tradycję z nowoczesną regeneracją. Jak wskazuje ekspert z portalu Travelist w rozmowie z BiznesInfo, choć inflacja i rosnące koszty utrzymania wymuszają na turystach większą dyscyplinę budżetową, zainteresowanie wyjazdami nie słabnie.

  • Bałtycka bryza i górskie szlaki - ile kosztuje wyjazd w Wielkanoc 2026?
  • Polacy uciekają w podróż przed świąteczną burzą obowiązków
  • Jak nie przepłacić za wiosenną podróż?

Bałtycka bryza i górskie szlaki - ile kosztuje wyjazd w Wielkanoc 2026?

Decyzja o kierunku wyjazdu często sprowadza się do prostego rachunku ekonomicznego. Z analizy danych portalu Travelist wynika, że w nadchodzącym sezonie wielkanocnym to polskie wybrzeże będzie łaskawsze dla portfeli podróżnych.

Najtańszą propozycją wśród popularnych kurortów okazuje się Łeba, gdzie ceny za nocleg dla dwóch osób zaczynają się od 380 zł, a rodziny z dzieckiem zapłacą od 480 zł. Nieco drożej jest w Gdańsku – odpowiednio 420 zł i 510 zł – natomiast najwyższe stawki nad morzem odnotowuje Świnoujście, gdzie doba hotelowa to koszt rzędu 590–720 zł.

Polacy masowo wyjeżdżają na Wielkanoc. Branża hotelarska już zaciera ręce, tyle zapłacimy za nocleg w popularnych miejscowościach
Fot. Wagner, Hanna/Travel Collection/East News

Góry tradycyjnie utrzymują nieco wyższy pułap cenowy, co wynika z ogromnej popularności takich ośrodków jak Zakopane czy Karpacz. W stolicy Tatr pary muszą liczyć się z wydatkiem od 500 zł za noc, podczas gdy pakiety rodzinne startują od 550 zł. 

Ciekawą alternatywą cenową staje się Jelenia Góra z ofertami od 550 zł oraz Szczyrk, gdzie stawki zaczynają się od 570 zł dla dwojga, ale w przypadku rodzin mogą wzrosnąć do ok. 800 zł. Najdrożej w zestawieniu wypada Karpacz – tutaj za wielkanocny luksus para zapłaci minimum 750 zł, a rodzina z dzieckiem co najmniej 850 zł za jedną dobę.

Polacy masowo wyjeżdżają na Wielkanoc. Branża hotelarska już zaciera ręce, tyle zapłacimy za nocleg w popularnych miejscowościach
Fot. Aleksy Witwicki/Xinhua News/East News

Różnice te pokazują, że choć Bałtyk pozostaje statystycznie tańszy, góry wciąż przyciągają unikalną ofertą kulturową i krajobrazową. Warto jednak zauważyć, że wyjazd w samym szczycie świątecznym jest decyzją kosztowną.

Jak podkreśla ekspert z portalu Travelist, porównując te stawki z terminami zaledwie dwa tygodnie późniejszymi, zauważymy drastyczne spadki cen – w Świnoujściu czy Zakopanem nocleg poza Wielkanocą można znaleźć nawet o 50 proc. taniej. Branża turystyczna reaguje bowiem na skokowy wzrost popytu, który dodatkowo potęgowany jest przez gości z zagranicy, głównie z Niemiec i Czech.

Mechanizm jest prosty: w czasie świąt popyt znacząco rośnie, a przy Wielkanocy
dodatkowo nakłada się ruch zagraniczny – m.in. z Niemiec, Czech czy Słowacji – gdzie obowiązuje ten sam kalendarz liturgiczny. Branża turystyczna naturalnie reaguje na zwiększone zainteresowanie. To nie znaczy, że w okresie świątecznym nie pojawiają się atrakcyjne oferty, szczególnie przy szerszym wyborze lokalizacji czy postawieniu na niższy standard obiektu. Jednak statystycznie rzecz biorąc, wyjazd kilka tygodni później pozwala zmniejszyć koszty. - wyjaśnia w rozmowie z BiznesInfo Eugeniusz Triasun, ekspert portalu rezerwacyjnego Travelist.pl.

Polacy uciekają w podróż przed świąteczną burzą obowiązków

Obserwując zachowania polskich turystów w 2026 roku, można zauważyć wyraźną ewolucję modelu świętowania. Choć podróże krajowe wciąż dominują nad zagranicznymi (stanowiąc około 80 proc. wszystkich wyjazdów według danych GUS), zmienia się struktura grupy podróżującej. Jednym z najsilniejszych trendów są wyjazdy wielopokoleniowe – rodzice zabierają na świąteczny weekend nie tylko dzieci, ale i dziadków.

Hotele, dostrzegając ten potencjał, coraz częściej przygotowują ofertę "szytą na miarę", która zapewnia animacje dla najmłodszych, takie jak szukanie zajączka, oraz strefy wellness (zespół usług ukierunkowanych na relaks i poprawę samopoczucia) dla seniorów.

Polacy masowo wyjeżdżają na Wielkanoc. Branża hotelarska już zaciera ręce, tyle zapłacimy za nocleg w popularnych miejscowościach
Fot. T A/Canva

Wyjazd do hotelu na Wielkanoc przestał być postrzegany jako coś niestosownego, a stał się sposobem na racjonalizację czasu i kosztów. Dla wielu rodzin suma wydatków na bogate zakupy spożywcze, energię i logistykę domowych przyjęć zbliża się do kosztu pobytu w pensjonacie z pełnym wyżywieniem.

Wiosenne krajobrazy, budząca się do życia przyroda w Słowińskim Parku Narodowym czy krokusy w Dolinie Chochołowskiej stanowią dodatkowy atut, którego nie zastąpi nawet najpiękniej nakryty stół w mieście.

W przypadku wyjazdów świątecznych ostatnie lata cechują się wzrostową dynamiką. Coraz więcej osób traktuje taki pobyt jako sposób na uproszczenie organizacji świąt, rezygnując z wielodniowych przygotowań, sprzątania, ale z jasno zaplanowanym budżetem i nastawieniem na wypoczynek. Oczywiście tradycyjne obchody Wielkanocy w w domu i w gronie najbliższych nadal dominują. Różnica polega na tym, że wyjazd do hotelu przestał być ekstrawagancją, stając się coraz częściej rozważaną alternatywą - podkreśla ekspert portalu rezerwacyjnego Travelist.pl.

Należy jednak podkreślić, że cena stała się kluczowym, a często wręcz jedynym kryterium wyboru. Po okresie tzw. odroczonego popytu (zjawisko gwałtownego wzrostu zakupów po czasie ograniczeń), kiedy po pandemii Polacy wyjeżdżali bez względu na koszty, wróciła era twardej kalkulacji. Turyści dokładnie analizują relację standardu obiektu do ceny, szukając ofert obejmujących już uroczyste śniadanie wielkanocne w cenie, co pozwala uniknąć dodatkowych kosztów w restauracjach na miejscu.

Zobacz też: Totalny zwrot w pogodzie, wiosna nadejdzie szybciej niż się spodziewasz. Polacy niedługo schowają kurtki do szaf

Jak nie przepłacić za wiosenną podróż?

Na pytanie, czy wciąż rosnące koszty życia kształtują decyzje wyjazdowe Polaków, ekspert odpowiada twierdząco:

Zdecydowanie tak. Cena ponownie stała się jednym z kluczowych kryteriów
podejmowania decyzji o wyjeździe, często wręcz najważniejszym. Bezpośrednio po
pandemii obserwowaliśmy zjawisko tzw. odroczonego popytu, kiedy podróżni byli skłonni zapłacić więcej, byle tylko wyjechać. 

Dziś wróciliśmy do większej racjonalizacji wydatków. Co więcej, w przypadku zagranicy podróżowanie stało się bardziej dostępne niż kiedyś, m.in. dzięki rozwojowi siatki połączeń lotniczych, zarówno niskokosztowych, jak i regularnych przewoźników. Bariera dostępności coraz bardziej zanika, a za tym idzie rosnąca wrażliwość cenowa - informuje Eugeniusz Triasun z Travelist.

 

Turyści dokładniej analizują relację ceny do długości pobytu, kosztów transportu, ubezpieczenia czy wydatków na miejscu. Częściowo z tego powodu wciąż popularniejsze są krótsze, 2-3-dniowe wyjazdy krajowe realizowane samochodem. W wielu przypadkach to bardziej przewidywalne kosztowo rozwiązanie niż urlop zagraniczny, który poza noclegiem generuje dodatkowe koszty, takie jak bilety lotnicze, bagaże, transfery, ubezpieczenie czy wydatki na miejscu w innej walucie - wyjaśnia dalej ekspert.

Czy zatem w obliczu tak wysokich stawek w najpopularniejszych kurortach można jeszcze mówić o oszczędnym podróżowaniu? Jak wskazuje ekspert, kluczem okazuje się poszukiwanie lokalizacji mniej oczywistych, takich jak świętokrzyska Cedzyna. Bliskość Gór Świętokrzyskich i możliwość spaceru na Święty Krzyż to propozycja dla osób szukających duchowego wymiaru świąt w spokojniejszej atmosferze, przy cenach zaczynających się od 535 zł za noc. Podobną strategię można zastosować nad morzem, wybierając Mielno zamiast Świnoujścia – ceny startują tam od 460 zł dla dwojga, oferując jednocześnie dostęp do Bałtyku i jeziora Jamno.

Dla osób, dla których budżet jest priorytetem, najskuteczniejszą metodą pozostaje "przeczekanie" świątecznej gorączki. Jeśli zależy nam na morskiej bryzie lub górskich szlakach, a niekoniecznie na święceniu jajek w hotelowej restauracji, wyjazd w drugiej połowie kwietnia pozwoli zaoszczędzić od 200 do nawet 400 zł na każdej dobie. W Gdańsku, gdzie w Wielkanoc płacimy 420 zł, dwa tygodnie później znajdziemy oferty już od 230 zł za noc ze śniadaniem.

Wielkanoc 2026 w Polsce to czas dużego zróżnicowania cenowego, gdzie za luksus wypoczynku w popularnym kurorcie trzeba zapłacić od 400 do 800 zł za dobę. Mimo rosnących kosztów, Polacy nie rezygnują z tradycji wyjazdowych, lecz zmieniają ich formę na bardziej kompaktową i rodzinną. Wybór między Bałtykiem a Tatrami pozostaje kwestią preferencji, jednak pod kątem ekonomicznym to północ kraju wciąż oferuje więcej opcji dla osób z ograniczonym budżetem.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: