Kolejna ofiara oszustwa na policjanta
eastnews/Arkadiusz Ziolek
Autor Radosław Święcki - 22 Stycznia 2021

Okiwali seniorkę na 260 tys. zł. Wierzyła, że ratuje oszczędności przed oszustami

Wierzyła, że uratuje swoje oszczędności przed grupą przestępczą wyłudzającą pieniądze, straciła 260 tys. zł. Prezentujemy historię 85-letniej mieszkanki Białegostoku ku przestrodze, przypominając jednocześnie – nie tylko seniorom – po czym poznać, że ma się do czynienia z oszustwem.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • 85-latka z Białegostoku straciła przez oszustów 260 tys. zł
  • W jaki sposób oszukano inną staruszkę w stolicy Podlasiu
  • Jak zorientować się, że mamy do czynienia z oszustami

Perfidne oszustwo na Podlasiu

Nie ma praktycznie tygodnia, by media nie informowały o kolejnych oszustwach „na wnuczka”, czy „na policjanta”, których ofiarą podają bogu ducha winni seniorzy. Niestety mamy kolejny tego rodzaju przypadek, który wydarzył się w Białymstoku.

Wszystko wydarzyło się na początku stycznia, gdy 85-letnia mieszkanka Białegostoku odebrała telefon od mężczyzny podającego się za policjanta. Ów mężczyzna jak podaje Polska Agencja Prasowa przekonywał, że wraz z grupą współpracowników rozpracowuje grupę przestępczą zajmującą się wyłudzeniami pieniędzy z rachunków bankowych.

Oszust podający się za policjanta namówił 85-latkę do udziału w prowokacji. Miała wypłacić wszystkie swoje oszczędności z banku i przekazać je osobie, która po nie przyjedzie.

Mieszkanka Białegostoku niestety dała wiarę oszustowi, zgodziła się na udział w prowokacji, następnie wypłaciła wszystkie swoje oszczędności i przekazała je pośrednikowi. W ten sposób straciła 260 tys. zł.

Niestety podobna historia wydarzyła się kilka dni później, też w stolicy Podlasia, a ofiarą też była 85-latka. Seniorka jak informuje PAP odebrała telefon od kobiety podającej się za jej wnuczkę, twierdząc, że jej ojciec, czyli syn 85-latki spowodował śmiertelny wypadek i potrzebuje pieniędzy na poręczenie majątkowe.

Oszustwa „na wnuczka”, „policjanta” to nie wszystko. Przestępcy wykazują się niestety coraz bardziej wyrafinowanymi pomysłami, co „ułatwia” im sytuacja w kraju. Niedawno pisaliśmy o oszustwach "na koronawirusa" dokonywanych m.in. na Śląsku.

Schemat jest podobny jak w przytoczonych wyżej przypadkach. Ktoś dzwoni, najczęściej do starszej osoby informując ją, że potrzebne są pieniądze na leczenie koronawirusa.

Jak ustrzec się przed takimi oszustwami? Lampka alarmowa powinna zapalić się przede wszystkim wtedy, gdy w rozmowie np. z rzekomym policjantem pojawia się wątek pieniędzy. Policja zwraca uwagę, że nigdy nie dzwoni do nikogo z prośbą o przekazanie pieniędzy. Słysząc tego rodzaju prośbę, można być pewnym, że nie dzwoni ktoś kto ma czyste zamiary. Mundurowi zachęcają również, by w przypadku rozmów z nieznajomymi nie mówić nic o swoich oszczędnościach, warto również po takim telefonie skontaktować się z bliskimi i opowiedzieć o tym co się stało.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News