biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Polska i Świat > Oskarżony o przerwanie wałów milioner zabiera głos. Prezes "Bociana" tłumaczy użycie koparek
Natalia Ziółkowska
Natalia Ziółkowska 18.09.2024 22:18

Oskarżony o przerwanie wałów milioner zabiera głos. Prezes "Bociana" tłumaczy użycie koparek

Oskarżony o przerwanie wałów milioner zabiera głos. Prezes "Bociana" tłumaczy użycie koparek
Fot. PSP - zdjęcie ilustracyjne

Jak informowaliśmy w BiznesINFO, w poniedziałek pojawiły się zarzuty o rzekome częściowe przerwanie wału przez właściciela kompleksu mieszczącego się na terenie Jeleniej Góry — Holiday Park & Resort — Piotra Śledzia. Prokuratura Rejonowa wszczęła śledztwo w tej sprawie. Sam zainteresowany kategorycznie zaprzecza doniesieniom, tłumacząc, w jakim celu jego pracownicy używali koparki i dodając, że „łatwo jest zszargać czyjąś reputację i zniszczyć dobre imię”.

Rzeczniczka Prokuratury częściowo potwierdza doniesienia

Domniemane przewinienie odbiło się szerokim echem z uwagi na doniesienia mieszkańców, których to zdaniem Piotr Śledź miał rozkopać wał przeciwpowodziowy w celu przekierowania fali tak, by nie zalała ośrodka Holiday Park & Resort. Z potwierdzonych przez money.pl informacji wynika, że pod wodą znalazł się głównie parking resortu. Musiała też interweniować straż pożarna.

Obok tych skarg nie mogła przejść obojętnie prokuratura w Jeleniej Górze, która wszczęła w tej sprawie śledztwo. Dokładnie, rozpatrywane jest wykopanie przy użyciu koparki przepustu w wale przeciwpowodziowym.

Wstępne ustalenia nakierowują na przekopanie wałów celem pozbycia się wody z terenu ośrodka wypoczynkowego, co doprowadziło do przeniesienia wody na sąsiednie ulice i w konsekwencji uszkodzenie mienia — powiedziała w rozmowie z money.pl Ewa Węglarowicz-Makowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

Milioner kategorycznie zaprzecza

Piotr Śledź, właściciel resortu, a zarazem prezes firmy pożyczkowej Bocian Pożyczki, znany też jako wielkopolski milioner, przerwał milczenie. Zapewnia, że „zarówno na terenie ośrodka Cieplice Holiday Park, jak i w jego bezpośrednim otoczeniu nie ma żadnych wałów przeciwpowodziowych ani też żadnych innych obiektów, które pełnią funkcję zabezpieczenia przeciwpowodziowego”.

Spółka jednoznacznie i kategorycznie zaprzecza wszelkim zarzutom dotyczącym rzekomego uszkadzania wałów przeciwpowodziowych — napisał w oświadczeniu przesłanym do redakcji „Faktu”.

I się tłumaczy

Przedsiębiorca wyjaśnia, że z racji częściowego podtopienia ośrodka podjęte zostały działania minimalizujące straty, w szczególności te dotyczące infrastruktury resortu. W tym celu wykonano prace przy pomocy koparki. 

Prace zostały wykonane w dwóch miejscach. W pierwszej kolejności dokonania obsypania ziemią terenu wokół budynków znajdujących się na terenie ośrodka — zamiast obłożenia ich workami z piaskiem, którymi spółka nie dysponowała. Miało to na celu ochronę budynków przed zalaniem — tłumaczy.

I zaznacza dodatkowo, że żadnych prac ingerujących w kształt lokalnej rzeźby terenu nie wykonano. Jak informuje dziennik, przed ustaleniem lokalizacji ośrodka przeprowadzone zostały analizy dotyczące terenu. Na podstawie map zagrożeń ryzyka powodziowego.

Nawet w takich okolicznościach warto pamiętać o tym, że formułowaniem oskarżeń o egoistyczne i bezprawne działanie łatwo jest zszargać czyjąś reputację i zniszczyć dobre imię — dementuje doniesieniom.

Czytaj też: Tusk odsuwa dwóch burmistrzów. Premier zareagował na emocjonalny apel mieszkanki?

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Samolot lecący
Znane biuro podróży idzie na dno? Wakacje tysięcy Polaków zagrożone
kaloryfer
Zimą Polacy chcą tak zaoszczędzić na potęgę. Nawet pół tys. zł kary za zimne kaloryfery
Kontrola
Kontrole pukają do drzwi i sprawdzają, kto jest w środku. Tysiące adresów na liście
Odśnieżanie chodnika
Surowe kary za nieodśnieżony chodnik. W tym przypadku możesz dostać mandat, przepisy są jasne
Upadek na lodzie
Odszkodowanie za poślizgnięcie się. Rekordowa kwota to 322 tys. zł. Polacy muszą pamiętać o kilku rzeczach
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: