Nigdy nie tytułuj tak przelewu do męża lub żony. Skarbówka nie odpuści
Przelewy między małżonkami wydają się jedną z najbezpieczniejszych operacji finansowych. W praktyce jednak mogą skończyć się kontrolą skarbówki, wysokim podatkiem, a nawet egzekucją komorniczą. Wszystko zależy od ustroju majątkowego, źródła pieniędzy, tytułu przelewu i sytuacji życiowej małżonków. Jak pokazują interpretacje fiskusa i praktyka sądów, nieostrożny przelew – nawet do męża lub żony – może mieć bardzo poważne konsekwencje podatkowe i prawne. Jak podkreśla Radca Prawny Katarzyna Kaczmarek, w relacjach małżeńskich to właśnie pozornie „techniczne” szczegóły decydują o tym, czy przelew będzie neutralny, czy stanie się problemem.
- Kiedy przelew do małżonka jest neutralny podatkowo, a kiedy nie?
- Jakie kwoty i tytuły przelewów wzbudzają zainteresowanie skarbówki?
- Dlaczego przy długach lub upadłości można „zostać z niczym”?
Wspólność majątkowa nie zawsze oznacza bezpieczeństwo
W małżeństwach objętych wspólnością majątkową przelewy między małżonkami co do zasady są neutralne podatkowo – szczególnie wtedy, gdy służą zaspokajaniu potrzeb rodziny lub są przesunięciem środków na konto wspólne. Fiskus traktuje je jako operacje w ramach jednego majątku, bez wzbogacenia którejkolwiek ze stron.
Przelewy między małżonkami pozostającymi we wspólności majątkowej, dokonywane na cele rodzinne, są traktowane jako przesunięcia w ramach majątku wspólnego i nie rodzą skutków podatkowych – wyjaśnia Radca Prawny Katarzyna Kaczmarek.
Problem zaczyna się tam, gdzie pieniądze nie należą do majątku wspólnego. Do majątku osobistego zaliczają się m.in. środki sprzed ślubu, spadki i darowizny.
Jeżeli małżonek przelewa środki z majątku osobistego na konto osobiste drugiego małżonka, urząd skarbowy może uznać to za darowiznę – ostrzega ekspertka.
Limit 36 120 zł. Brak zgłoszenia może kosztować 20 procent
Darowizny między małżonkami są zwolnione z podatku, bo należą oni do tzw. grupy zerowej. To zwolnienie nie działa automatycznie. Po przekroczeniu 36 120 zł w ciągu 5 lat trzeba złożyć formularz SD-Z2 w ciągu 6 miesięcy.
Brak zgłoszenia powoduje utratę zwolnienia podatkowego i może skutkować zastosowaniem sankcyjnej stawki podatku w wysokości 20 proc. – podkreśla ekspertka z Kancelarii Radcy Prawnego Katarzyna Kaczmarek.
Dodatkowo duże transfery – także wykonywane BLIK-iem – mogą trafić pod lupę instytucji kontrolnych.
Przelewy przekraczające równowartość 15 tys. euro są raportowane do GIIF, a urząd skarbowy ma prawo badać źródło pochodzenia środków – zaznacza radca prawny.
Jeśli źródło nie zostanie wykazane, fiskus może zastosować 75-procentowy podatek od nieujawnionych dochodów.
Tytuł przelewu ma znaczenie. Tego lepiej nie wpisywać
Jednym z najczęstszych błędów są tytuły przelewów.
Żartobliwe opisy, takie jak „na waciki” czy „na piwko”, ale też sformułowania typu „darowizna”, „pożyczka” czy „wsparcie finansowe”, mogą wzbudzić wątpliwości urzędu – wskazuje ekspertka.
Bezpieczniejsze są neutralne opisy: „na wspólne wydatki”, „na utrzymanie rodziny”, „na remont”, „ze środków wspólnych”.
Przy rozdzielności majątkowej tytuł przelewu ma szczególne znaczenie, bo przelewy między małżonkami są co do zasady traktowane jak darowizna lub pożyczka – dodaje.
Ryzyko rośnie także przy regularnych przelewach z konta firmowego jednego małżonka.
Urząd może badać, czy nie jest to ukryte wynagrodzenie lub nieopodatkowany dochód – ostrzega Radca Prawny.
Długi, komornik i upadłość. Jak „zostaje się z niczym”
Najpoważniejsze konsekwencje pojawiają się przy zadłużeniu lub upadłości.
Każde przesunięcie majątkowe między małżonkami może zostać uznane za próbę ucieczki z majątkiem – tłumaczy ekspertka.
Wierzyciel lub syndyk mogą wówczas sięgnąć po skargę pauliańską.
Jej skutkiem jest możliwość prowadzenia egzekucji z przekazanych środków tak, jakby do przelewu w ogóle nie doszło – wyjaśnia Katarzyna Kaczmarek.
Co więcej:
- rozdzielność majątkowa zawarta po powstaniu długu jest bezskuteczna wobec wierzyciela,
- w upadłości syndycy analizują historię rachunków nawet do 60 miesięcy wstecz.
W praktyce wierzyciele wygrywają 70–80 proc. takich spraw.
Nieprzemyślany przelew do małżonka może oznaczać utratę pieniędzy, a w skrajnych przypadkach także odpowiedzialność karną – podsumowuje ekspertka.
Źródło: Biznes Info