Fot. Piotr Molecki/East News, Warszawa, 03.12.2020. Obuwnicza siec Salamander wychodzi z Polski. Marka ma opuscic Polske najpozniej 1 marca 2021 roku.
Piotr Molecki/East News
Autor Radosław Święcki - 13 Lutego 2021

Gino Rossi zamyka sklepy stacjonarne. Firma stawia na internet

Dokładnie za tydzień Gino Rossi zamknie jedną ze swoich placówek w popularnej warszawskiej galerii handlowej. Podobny los ma spotkać inne sklepy, co nie oznacza, że u progu swoich 30 urodzin firma zniknie. Gino Rossi zamierza postawić na sprzedaż swoich (niezbyt tanich) produktów przez internet.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Gino Rossi za tydzień zamknie sklep w jednej z warszawskich galerii
  • Jakie są powody tej decyzji
  • Jakie plany ma firma u progu 30-lecia istnienia

Gino Rossi planuje zamknięcie sklepów stacjonarnych

Choć sklepy w galeriach handlowych mogą prowadzić działalność od blisko dwóch tygodni, wiele z nich powrotu po zakończeniu obostrzeń nie doczekało, inne planują w najbliższym czasie zamknięcie. W tej drugiej grupie znajdują się sklepy Gino Rossi.

Czy to oznacza, że u progu swoich 30 urodzin firma oferująca m.in. eleganckie buty czy torebki z naturalnej skóry zniknie? Aż tak źle nie jest, ale wiele sklepów stacjonarnych pod szyldem Gino Rossi ma wkrótce zniknąć.

Na pierwszy ogień jak podaje Money.pl pójdzie sklep mieszczący się w popularnej warszawskiej galerii handlowej Sadyba Best Mall. Ma on zostać zlikwidowany 20 lutego, czyli dokładnie za tydzień.

- Dziś decyduje klient, a ten chce mieć szeroką ofertę i wybór. Nie widzimy przyszłości dla sklepów o charakterze butikowym. Konsekwentnie prowadzimy więc proces ich zamykania w naszej sieci, co jest zgodne z przyjętym planem optymalizacji części offline naszego biznesu – mówi cytowany przez portal Karol Semik, dyrektor rozwoju w CCC (sklepy Gino Rossi należą od 2019 roku do CCC), dodając, że „format ten charakteryzuje się także wysokimi kosztami funkcjonowania, a dziś biznes musi patrzeć głównie na to, czy sklep po prostu na siebie zarabia”.

Do zamknięcia sklepu Gino Rossi w warszawskiej galerii pozostał zatem tydzień, co oznacza, że pozostało niewiele czasu na odwiedzenie placówki. A odwiedzić warto, bo choć na co dzień ceny poszczególnych produktów mogą zwalać z nóg (za torebkę trzeba zapłacić nawet 1000 zł), to teraz w związku z zamknięciem sklep oferuje 70 proc. obniżki. Przykładowo buty warte dotychczas niemal 380 zł, będzie można kupić za 144 zł (cenę obniżono do 239,99 zł, ale jak podaje Money.pl, sprzedawcy informują jeszcze o 40 proc. rabacie od owej obniżki).

Gino Rossi stawia na internet

Warto podkreślić, że zamknięcie sklepów stacjonarnych nie oznacza zniknięcia Gino Rossi. Firma zamierza postawić na sprzedaż drogą online.

- Gino Rossi to marka premium, a te rozwijamy głównie poprzez kanały e-commerce. Sprzedaż Gino Rossi w sklepie Eobuwie wzrosła rok do roku o 75 procent – mówi Michał Zgiep, dyrektor działu produktu w CCC, cytowany przez Money.pl.

- W 2020 roku była to siódma pod względem popularności marka spośród ponad 500 dostępnych w ofercie. Z kolei na stronie internetowej sklepu CCC sprzedaż Gino Rossi stanowi już ponad 10 proc. całego asortymentu i dynamicznie rośnie. Jej wielkość rok do roku wzrosła aż 13-krotnie – dodaje Zgiep.

Jak wspomniano, Gino Rossi jest u progu swoich 30 urodzin. Firma została założona w 1992 roku w wyniku współpracy polskich i włoskich konstruktorów obuwia. Pierwszy sklep otwarto dwa lata później w Sopocie. W szczytowym momencie jak przypomina Business Insider Polska firma była warta 300 mln zł. Miało to miejsce w 2007 roku (rok wcześniej zadebiutowała na Giełdzie Papierów Wartościowych), ale od tamtego czasu wartość firmy spadała. W 2019 roku wynosiła ona już tylko 26 mln zł, a jej straty sięgnęły 90 mln zł. Właśnie w tamtym czasie jak przypomina portal na ratunek dla Gino Rossi przyszedł CCC, który przejął upadającą markę.

Jeszcze pięć lat temu Gino Rossi posiadało prawie 150 sklepów, dziś jest ich ponad 40.

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj biznesinfo.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News