Często się zdarza, że porządek dziedziczenia przypomina węzeł gordyjski, którego rozwiązanie wymaga wsparcia prawnika. Ale najważniejsze zasady warto poznać wcześniej. Dziedziczenie ustawowe odbywa się, gdy osoba zmarła nie pozostawiła po sobie ważnego, sporządzonego i potwierdzonego przez notariusza, testamentu. O tym, kto zostanie spadkobiercą należącego do niej za życia majątku, rozstrzygają wówczas zapisy ustawy Kodeks cywilny. Decydujące znaczenie w procesie dziedziczenia ma testament, pod warunkiem, rzecz jasna, że osoba zmarła przed śmiercią sporządziła taki dokument i wskazała w nim swoich spadkobierców (takie dziedziczenie określane jest wtedy jako testamentowe). W treści testamentu zmarły za życia może pominąć nawet najbliższą rodzinę i cały majątek przekazać komuś obcemu lub konkretnej organizacji (w takiej sytuacji rodzina ma prawo do tzw. zachowku, dziedziczenie na podstawie testamentu określane jest jako testamentowe).
Postępowanie w sprawie spadku otwiera się już w chwili stwierdzenia śmierci spadkodawcy. Cała droga dotycząca uporządkowania spraw majątkowych po zmarłym może być nieraz żmudna i czasochłonna. Składa się z kilku etapów. Na początku na pewno zastanowisz się, co dzieli stwierdzenie nabycia spadku a dział spadku?
Spadek po osobie zmarłej z reguły nabywa jego najbliższa rodzina. Czasami jednak stosunki między jej członkami są na tyle skomplikowane, że właściciel majątku sobie tego nie życzy – może wydziedziczyć swoją rodzinę.W polskim prawie spadkowym obowiązuje zasada, że spadkodawca, spisując testament, może zdecydować, kto odziedziczy po nim należący do niego majątek, najczęściej nieruchomość. W jego gestii leży nawet całkowite pominięcie własnej rodziny i wskazanie, jako spadkobiercy, obcej osoby. Interesy najbliższej rodziny w takiej sytuacji ma chronić prawo do tzw. zachowku.