Moneta o nominale 10 groszy z czasów PRL może dziś osiągać zaskakująco wysokie ceny na rynku kolekcjonerskim -nawet powyżej 30 tys. zł. Choć w 1973 roku wybito ich aż 80 milionów, tylko niewielka część egzemplarzy posiada rzadką cechę, która znacząco podnosi ich wartość. To właśnie ona sprawiła, że jedna z takich monet została sprzedana na aukcji za 33 tys. zł.
Jedna z najbardziej nietypowych wysp na Bałtyku została sprzedana. Ostervilm to około 700 metrów kwadratowych betonowej konstrukcji osadzonej na drewnianych palach, będącej reliktem czasów NRD. Przez lata obiekt niszczał i odstraszał, dziś jednak ma szansę na drugie życie. Nowy właściciel ma już konkretny pomysł na zagospodarowanie wyspy.
Po śmierci bliskiej osoby w spadku zostają zwykle mieszkania, biżuteria, dokumenty i przedmioty o głównie sentymentalnej wartości. Czasem jednak wśród rzeczy odkładanych przez lata trafia się coś, co na pierwszy rzut oka wygląda niepozornie, a po wycenie okazuje się prawdziwym rarytasem. Tak było i tym razem - podczas porządkowania rodzinnego domu bracia natrafili na przedmiot, który później pobił rekord rynku kolekcjonerskiego.W tekście przeczytasz:Spadki po kolekcjonerach popkultury - dlaczego domy aukcyjne mają do tego osobne usługiRodzinny strych, stare gazety i komiks wart fortunę - jak doszło do odkryciaAukcja w Heritage Auctions - rekord, liczby i ile naprawdę mogło zostać po sprzedaży