biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Stare monety z PRL-u mogą być warte krocie. Kolekcjonerzy ich poszukują
Julia Bogucka
Julia Bogucka 19.10.2026 13:18

Stare monety z PRL-u mogą być warte krocie. Kolekcjonerzy ich poszukują

Stare monety z PRL-u mogą być warte krocie. Kolekcjonerzy ich poszukują
Fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Stare monety z czasów PRL, które przez lata zalegały w szufladach i domowych skarbonkach, mogą okazać się znacznie cenniejsze, niż wskazuje ich nominał. Kolekcjonerzy poszukują przede wszystkim określonych roczników, nietypowych odmian i egzemplarzy zachowanych w wyjątkowo dobrym stanie. Za niektóre z nich płacą setki, a nawet tysiące złotych. Szczególnie duże zainteresowanie wzbudzają monety, które na pierwszy rzut oka nie różnią się od zwykłych pieniędzy używanych kilkadziesiąt lat temu.

Kolekcjonerstwo monet, czyli numizmatyka, od lat przyciąga osoby zainteresowane historią i dawnymi środkami płatniczymi. Na polskim rynku szczególne miejsce zajmują pieniądze emitowane w okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Choć wiele z nich wyprodukowano w milionowych nakładach, część egzemplarzy jest obecnie trudna do zdobycia. Jak przypomina "Dziennik Bałtycki”, o wartości monety mogą przesądzić nawet pozornie niewielkie szczegóły, takie jak rok wybicia, znak mennicy czy stan powierzchni.

Monety z PRL wciąż interesują kolekcjonerów. Nie wszystkie stare pieniądze są cenne

W wielu polskich domach nadal można znaleźć monety, które pozostawały w obiegu przed denominacją złotego. Dawne dziesięciogroszówki, złotówki, pięciozłotówki czy większe nominały często przechowywane są jako rodzinne pamiątki. Niektóre trafiają również do kolekcji numizmatycznych, w których liczy się nie tylko wartość materialna, ale także historia konkretnego egzemplarza.

Polska Rzeczpospolita Ludowa istniała w latach 1952-1989, jednak do monet określanych jako peerelowskie kolekcjonerzy zaliczają zazwyczaj również emisje z 1949 roku. W tym okresie produkowano pieniądze o różnych nominałach, wykorzystując między innymi aluminium, miedzionikiel i inne stopy metali.

Łącznie wyemitowano miliardy monet, dlatego większość zachowanych egzemplarzy nie przedstawia dziś szczególnie wysokiej wartości kolekcjonerskiej. Sam fakt, że moneta pochodzi z czasów PRL, nie oznacza, że można sprzedać ją za duże pieniądze. Popularne roczniki, które były powszechnie wykorzystywane podczas zakupów, często kosztują zaledwie kilka złotych albo mniej.

Stare monety z PRL-u mogą być warte krocie. Kolekcjonerzy ich poszukują
Fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Sytuacja wygląda inaczej w przypadku rzadkich odmian i monet zachowanych w stanie menniczym. Ich dostępność jest ograniczona, a zainteresowanie ze strony kolekcjonerów może prowadzić do wysokich cen podczas specjalistycznych aukcji. W niektórych przypadkach szczególne znaczenie mają również odmiany różniące się detalami projektu lub oznaczeniami producenta.

Istotną rolę odgrywa także stan zachowania. Moneta, która przez lata znajdowała się w obiegu, mogła ulec wytarciu, zarysowaniu lub uszkodzeniu. Nawet jeśli pochodzi z poszukiwanego rocznika, jej wartość będzie zazwyczaj znacznie niższa niż w przypadku identycznego egzemplarza, który zachował pierwotny wygląd.

Największe kwoty osiągają zazwyczaj monety łączące rzadkość z doskonałym stanem zachowania. Dlatego przy wycenie nie wystarczy sprawdzenie nominału i daty. Konieczne może być również rozpoznanie konkretnej odmiany i dokładna ocena powierzchni.

Te monety z PRL mogą być warte setki złotych. Sprawdź roczniki i ceny

Jak wynika z zestawienia opublikowanego przez "Dziennik Bałtycki”, kolekcjonerzy interesują się między innymi dawnymi monetami o nominałach 10 i 50 groszy, a także jedno- i dwuzłotówkami. W przypadku wybranych roczników ceny podawane w ogłoszeniach i zestawieniach aukcyjnych mogą wynosić od kilkuset do kilku tysięcy złotych.

Wśród przykładów wymienionych w publikacji znalazły się:

  • 10 groszy z 1962 roku - wskazywana cena około 200 zł;
  • 2 złote z 1959 roku - przeciętna cena podawana w zestawieniu to około 500 zł, choć zdarzały się oferty i transakcje sięgające blisko 2000 zł;
  • 1 złoty z 1949 roku - wskazywana wartość około 200 zł;
  • 50 groszy z 1965 roku - ceny podawane w zestawieniu sięgają około 500 zł.

Podane wartości mają charakter orientacyjny i nie oznaczają, że każdy egzemplarz z wymienionego rocznika można sprzedać za taką kwotę. Ostateczna cena zależy przede wszystkim od odmiany, stopnia zużycia i zainteresowania kupujących.

Na rynku numizmatycznym szczególnie dużą popularnością cieszy się również pięciozłotówka z rybakiem z 1958 roku. Na jej rewersie przedstawiono postać rybaka ciągnącego sieć. Moneta występuje w kilku odmianach, a najbardziej poszukiwane egzemplarze różnią się między innymi wyglądem cyfry 8 w dacie.

Jednym z najbardziej znanych wariantów jest tak zwany "Bałwanek”, charakteryzujący się szeroką ósemką. Jak informuje Dom Aukcyjny Numimarket, w 2023 roku znakomicie zachowany egzemplarz tej odmiany sprzedano za 7800 zł. Z kolei pięciozłotówka z wąską ósemką osiągnęła podczas jednej z aukcji w 2022 roku cenę przekraczającą 6000 zł.

Stare monety z PRL-u mogą być warte krocie. Kolekcjonerzy ich poszukują
Fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Wysokie ceny mogą osiągać również niektóre jednozłotówki. Szczególnie poszukiwane są egzemplarze z 1957 roku, które zachowały się w stanie menniczym. W przypadku takich monet odnotowywano sprzedaże za około 5000-6000 zł. Znaczną wartość mogą przedstawiać także dobrze zachowane złotówki z lat 1967 i 1968.

Na uwagę zasługują ponadto aluminiowe 2 złote z 1959 roku, nazywane potocznie „jagodami”. Choć w zestawieniach można znaleźć wyceny rzędu kilkuset złotych, szczególnie dobrze zachowane monety osiągały znacznie wyższe ceny. Przykładowo egzemplarz oceniony na MS67 został sprzedany w 2020 roku za 3220 zł.

W każdym z tych przypadków decydujące znaczenie mają szczegóły. Dwie monety o takim samym nominale i z tego samego roku mogą znacząco różnić się wartością, jeśli jedna była intensywnie używana, a druga zachowała pierwotny połysk i nie nosi śladów obiegu.

Zobacz też: Tyle kierowcy zapłacą za tankowanie w poniedziałek. Znamy prognozy na cały tydzień

Niepozorne 10 groszy sprzedano za 33 tys. zł. Jak rozpoznać cenną monetę z PRL?

Jednym z najbardziej spektakularnych przykładów wartości kolekcjonerskiej jest moneta o nominale 10 groszy z 1973 roku, pozbawiona znaku mennicy. To wyjątkowo rzadka odmiana, która na profesjonalnych aukcjach osiągała ceny liczone w dziesiątkach tysięcy złotych.

W maju 2023 roku jeden z takich egzemplarzy został sprzedany za 33 tys. zł. Inna moneta tej samej odmiany osiągnęła w styczniu 2025 roku cenę 25 800 zł. Są to jednak szczególne przypadki dotyczące bardzo rzadkich i doskonale zachowanych egzemplarzy.

Kluczową cechą tej monety jest brak znaku mennicy pod łapą orła. Standardowe dziesięciogroszówki z 1973 roku mają odpowiednie oznaczenie, dlatego nie przedstawiają takiej samej wartości. Według ustaleń numizmatyków rzadka odmiana bez znaku pochodzi z produkcji w Kremnicy, a znane egzemplarze najprawdopodobniej nie trafiły do zwykłego obiegu. Znalezienie jej w przypadkowej domowej skarbonce jest zatem niezwykle mało prawdopodobne.

Osoby posiadające stare monety powinny zwrócić uwagę na kilka podstawowych cech, które mają znaczenie podczas wyceny:

  • Rok wybicia - niektóre roczniki produkowano w znacznie mniejszych nakładach niż pozostałe;
  • Znak mennicy - jego położenie, wygląd lub brak mogą wskazywać na konkretną odmianę;
  • Stan zachowania - monety bez wytarć i zarysowań zazwyczaj osiągają wyższe ceny;
  • Odmiana stempla - nawet niewielkie różnice w kształcie liter, cyfr lub elementów graficznych mogą mieć znaczenie;
  • Autentyczność - szczególnie cenne egzemplarze powinny zostać zweryfikowane przez specjalistę.

Przed sprzedażą warto porównać posiadane monety z egzemplarzami oferowanymi przez profesjonalne domy aukcyjne. Istotne jest jednak sprawdzanie cen rzeczywiście osiągniętych podczas zakończonych licytacji, a nie wyłącznie kwot wpisanych w ogłoszeniach internetowych. Sprzedający może bowiem wystawić monetę za dowolną sumę, co nie oznacza, że znajdzie nabywcę.

Nie należy również samodzielnie polerować ani intensywnie czyścić starych monet. Takie zabiegi mogą trwale uszkodzić powierzchnię i znacząco obniżyć wartość kolekcjonerską. W numizmatyce naturalny stan zachowania bywa znacznie bardziej pożądany niż sztucznie przywrócony połysk.

W przypadku podejrzenia posiadania rzadkiego egzemplarza warto skorzystać z pomocy numizmatyka. Profesjonalna ocena pozwoli ustalić autentyczność monety, jej odmianę, stan zachowania oraz możliwą wartość rynkową.

Monety z okresu PRL mogą więc stanowić interesującą pamiątkę, a w wyjątkowych przypadkach także źródło dodatkowych pieniędzy. Najcenniejsze nie zawsze są egzemplarze o wysokich nominałach - niekiedy to właśnie drobne dziesięciogroszówki czy złotówki osiągają najwyższe ceny. O ich wartości decyduje jednak rzadkość i stan zachowania, a nie sam wiek.

Stare monety z PRL-u mogą być warte krocie. Kolekcjonerzy ich poszukują
Fot. Artem Stepanov/Shutterstock
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Julia Bogucka
O autorze
Julia Bogucka
Redaktor BiznesINFO
Redaktorka specjalizująca się w tematyce nowych technologii, innowacji oraz ich wpływu na gospodarkę i codzienne życie. W swojej pracy łączy doświadczenie dziennikarskie z zainteresowaniem sztuczną inteligencją, mediami cyfrowymi i rozwojem nowoczesnych rozwiązań technologicznych.Obszary specjalizacji:Nowe technologie, sztuczna inteligencja, innowacje, media cyfrowe, biznes i gospodarka.Doświadczenie dziennikarskie zdobywała między innymi w radiu akademickim. Obecnie pracuje jako redaktorka portalu biznesowo-finansowego, gdzie przygotowuje materiały dotyczące technologii, gospodarki, rynku pracy, finansów i zmian istotnych dla konsumentów. Do redakcji BiznesINFO dołączyła w styczniu 2025 roku, w Iberionie pracuje od stycznia 2024 roku.Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie. Jej zainteresowania naukowe koncentrują się wokół komunikacji człowieka ze sztuczną inteligencją, mediów oraz relacji rozwijanych z technologiami komunikacyjnymi.Stypendystka Stypendium im. Leopolda Ungera w X edycji. Do jej osiągnięć należą również działalność w radiu akademickim oraz rozwijanie dorobku naukowego w obszarze komunikacji społecznej, mediów i sztucznej inteligencji.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Pięćdziesiąt złotych
Do obiegu trafiło nowe 50 zł. Tak wygląda moneta kolekcjonerska NBP
Seniorzy
Zniżki i ulgi dla seniorów w Polsce. Takie warunki muszą spełnić
Policja reflektor
Wielka akcja policji rusza 24 października. Starsze samochody pod szczególną uwagą
Zdrapki Lotto
Polak zgarnął fortunę. Gigantyczna wygrana w zdrapce za 30 zł
Cmentarz, Wszystkich Świętych, 1 listopada, śmieci
Nawet 5 tys. kary za ten błąd na cmentarzu. Ważne zmiany przed 1 listopada, w tych miastach już obowiązują
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
Wybór Redakcji
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: