biznes finanse video praca handel Eko Energetyka polska i świat O nas
Obserwuj nas na:
BiznesINFO.pl > Finanse > Przed abonamentem już nie uciekniesz. W życie ma wejść nowy podatek
Anna  Badurska
Anna Badurska 19.01.2026 15:44

Przed abonamentem już nie uciekniesz. W życie ma wejść nowy podatek

Przed abonamentem już nie uciekniesz. W życie ma wejść nowy podatek
Fot. Towfiqu barbhuiya/Pexels/CanvaPro

Szykuje się prawdziwe trzęsienie ziemi na polskim rynku medialnym. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego skierowało do szerokich konsultacji społecznych założenia nowej ustawy medialnej. Choć politycy mówią o „odpolitycznieniu” i „misji”, przeciętnego Kowalskiego interesuje jedno: ile to będzie kosztować? Przygotujcie się, bo zmiany mają wejść w życie w 2027 roku i mogą uderzyć nas bezpośrednio po kieszeni.

  • Projekt ustawy medialnej jest już konsultowany - zegar tyka
  • Jakie zmiany czekają Polaków od 2027 roku?
  • Rząd chce zdążyć przed wyborami

Koniec z uciekaniem przed abonamentem

Obecny system abonamentowy to dla wielu Polaków fikcja. Choć teoretycznie każdy posiadacz telewizora czy radia powinien płacić, w praktyce ściągalność jest na żenująco niskim poziomie. Poczta Polska dwoi się i troi, wysyłając kontrolerów, ale większość z nas i tak omija ten obowiązek. Projekt nowej ustawy medialnej, nad którym prace właśnie nabierają tempa, ma to zmienić raz na zawsze.

Zamiast archaicznego abonamentu RTV, rząd rozważa wprowadzenie tzw. opłaty audiowizualnej. Co to oznacza w praktyce? Najprawdopodobniej pieniądze będą pobierane automatycznie. Nie będzie miało znaczenia, czy faktycznie oglądasz "Wiadomości" (czy ich następców), czy Twoim jedynym oknem na świat jest Netflix. Sam fakt posiadania numeru PESEL lub rozliczania się z urzędem skarbowym może stać się podstawą do naliczenia daniny. To rewolucja, która sprawi, że przed wspieraniem mediów publicznych nie ucieknie nikt.

Przed abonamentem już nie uciekniesz. W życie ma wejść nowy podatek
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Ile zapłacimy?

Choć projekt jest na etapie założeń, w kuluarach już huczy od stawek. Eksperci wskazują, że aby system był wydolny, każdy Polak (lub każde gospodarstwo domowe) musiałoby dorzucić do wspólnego worka od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu złotych miesięcznie. Na pierwszy rzut oka – kwota niewielka. Jednak w skali roku mówimy o setkach złotych, które po prostu znikną z naszego konta.

Największe kontrowersje budzi fakt, że opłata ma być powiązana z podatkiem PIT lub CIT. Oznacza to, że państwo weźmie te pieniądze „u źródła”. Dla milionów Polaków, którzy i tak zmagają się z rosnącymi kosztami życia, każda dodatkowa złotówka wydana na media, których często nie oglądają, jest trudna do zaakceptowania. Jednocześnie słyszymy, że trwają analizy, czy zwolnienia dla seniorów zostaną utrzymane – to obecnie kluczowy punkt zapalny w dyskusjach.

Czy zdążą przed wyborami? Data 2027 jest kluczowa

Harmonogram prac nad ustawą jest napięty, ale i pełen pułapek. Obecnie projekt trafia do konsultacji, co oznacza miesiące debat, protestów i poprawek. Istnieje realne ryzyko (lub dla niektórych nadzieja), że obecny parlament nie zdąży uchwalić tych przepisów przed końcem kadencji. Jeśli jednak machina legislacyjna ruszy, rok 2027 jest wskazywany jako realna data wejścia w życie nowych przepisów.

Dlaczego akurat wtedy? Rząd potrzebuje czasu na przygotowanie infrastruktury informatycznej, która połączy bazy danych fiskusa z systemem poboru opłat. Ponadto, wprowadzenie nowego obciążenia finansowego tuż przed wyborami byłoby politycznym samobójstwem. Rok 2027 daje politykom bezpieczny dystans, ale dla nas, obywateli, oznacza jedno: zegar zaczął tykać. Nasz stan konta może odczuć tę „reformę” szybciej, niż nam się wydaje.

Reklamy znikną, ale my za to zapłacimy

Jednym z postulatów nowej ustawy jest drastyczne ograniczenie reklam w mediach publicznych. Ma być kulturalnie, misyjnie i bez przerywania filmów spotami o suplementach diety. Brzmi pięknie? Być może, ale dziura budżetowa, która powstanie po wycofaniu się reklamodawców z TVP, musi zostać czymś załatana. I tu wracamy do punktu wyjścia – łatania dziury naszymi pieniędzmi.

Nowa ustawa medialna to nie tylko walka o wpływy w radach nadzorczych. To przede wszystkim gigantyczna operacja finansowa, w której my – widzowie i słuchacze – jesteśmy głównymi fundatorami. Czy w 2027 roku będziemy zadowoleni z nowej jakości w mediach? A może jedynym, co poczujemy, będzie pustka w portfelu? Będziemy śledzić ten proces na bieżąco.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
testament, dziedziczenie
Kto dziedziczy po bezdzietnej ciotce? Majątek może trafić w nieoczekiwane ręce
rodzina
Ulga podatkowa na dzieci. Tyle można zaoszczędzić podczas rozliczenia
Kiosk papierosy
18 stycznia wchodzi zakaz. Tych produktów już nie kupisz, sklepy muszą je niezwłocznie wycofać
Telewizor
Ta opłata to obowiązek. Masz czas do 23 stycznia, inaczej skarbówka zajrzy na konto
Telefon, laptop
Obowiązkowa opłata dla posiadaczy laptopów i smartfonów. W Polskę ruszyły kontrole
telefon z PRL
Arcytrudny quiz o PRL. To nie tylko długie kolejki i kartki na mięso. Sprawdź się
BiznesINFO.pl
Obserwuj nas na: