MSZ odradza Polakom podróże w te kierunki. Zimą latamy tam na potęgę
Planujesz wymarzone wakacje w blasku arabskiego słońca lub zimowy wypad do Tajlandii z przesiadką w Zatoce Perskiej? Najnowsze komunikaty płynące z Ministerstwa Spraw Zagranicznych mogą wywrócić Twoje plany do góry nogami. Sytuacja na Bliskim Wschodzie stała się na tyle nieprzewidywalna, że polscy dyplomaci zdecydowali się na drastyczne zaostrzenie wytycznych dla turystów.
- Nie tylko Iran. Tam MSZ odradza wycieczki
- MSZ odradza podróże w te kierunki
- Zimowe wakacje Polaków pod znakiem zapytania
Nie tylko Iran. Tam MSZ odradza wycieczki
Wszystko przez nasilające się napięcia związane z sytuacją w Iranie, gdzie protesty i niepokoje wewnętrzne rzutują na bezpieczeństwo całego sąsiedztwa. MSZ wprost sugeruje podróżnym rozważenie odłożenia wyjazdów do czasu, aż warunki w tym zapalnym punkcie mapy ulegną wyraźnej poprawie.
Dla tych, którzy mimo wszystko ruszają w drogę, kluczowe staje się monitorowanie komunikatów i rejestracja w systemie Odyseusz. To narzędzie, dzięki któremu służby konsularne mogą nawiązać kontakt z Polakami w razie wystąpienia sytuacji kryzysowej. Warto pamiętać, że obecne zamrożenie turystycznego entuzjazmu wynika z troski o uniknięcie „pułapki bezpieczeństwa” w regionie, który w każdej chwili może stać się areną poważniejszego konfliktu.

MSZ odradza podróże w te kierunki
Na oficjalnych stronach resortu spraw zagranicznych pojawiły się zaktualizowane zalecenia, które uderzają w najpopularniejsze zimowe kierunki Polaków. Pod lupę wzięto przede wszystkim Katar, Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Oman. Choć jeszcze niedawno kraje te uchodziły za oazy spokoju, dynamicznie zmieniająca się sytuacja polityczna w regionie wymusiła na urzędnikach zmianę tonu.
Nowe wytyczne to prawdziwy ból głowy nie tylko dla osób planujących wypoczynek w Dubaju czy Maskacie. Problem dotyczy rzeszy turystów, dla których lotniska w regionie, takie jak to w Dosze, stanowią kluczowy punkt przesiadkowy w drodze do Azji Południowo-Wschodniej. Przelot do Tajlandii czy Wietnamu z postojem w Katarze może się teraz wiązać z ogromnym ryzykiem.
Tymczasowe zamknięcie przestrzeni powietrznej czy perturbacje w funkcjonowaniu portów lotniczych mogą utrudnić lub uniemożliwić przemieszczanie się w przestrzeni powietrznej państw sąsiednich. Zalecamy śledzenie aktualnych komunikatów MSZ oraz pozostawanie w bieżącym kontakcie z przewoźnikiem celem uzyskania najnowszych informacji dotyczących planowanych lotów oraz ewentualnych modyfikacji tras przelotu - apeluje MSZ.
Zimowe wakacje Polaków pod znakiem zapytania
Dyplomaci ostrzegają przed realnym zagrożeniem zamykania przestrzeni powietrznej oraz nagłymi opóźnieniami lub odwołaniami lotów. W praktyce oznacza to, że turyści mogą zostać uwięzieni na lotnisku lub w kraju tranzytowym bez możliwości szybkiego powrotu do domu. Resort przypomina, że w przeszłości dochodziło już do podobnych paraliżów komunikacyjnych, a obecna eskalacja może przynieść powtórkę z tych czarnych scenariuszy.
Szczególną uwagę MSZ poświęca Omanowi, gdzie jeszcze niedawno odradzano wszelkie podróże, które nie były konieczne. Obecnie resort apeluje o zachowanie najwyższej ostrożności i, jeśli to możliwe, przełożenie wizyty na inny termin. Każdy, kto mimo ostrzeżeń zdecyduje się na wyjazd, musi liczyć się z „ryzykiem odwołania lotów”, co w dobie globalnych napięć staje się codziennością.