platforma rezerwacyjna zajmująca się pośrednictwem w wynajmie pokoi hotelowych
Booking.com znalazł się w centrum poważnego kryzysu, który może zachwiać jego globalną pozycją. Fala niezadowolenia wśród klientów zbiegła się z masowymi zwolnieniami, które dotkną kluczowe działy firmy. Na horyzoncie pojawiły się też roszczenia, których wartość może zaskoczyć nawet największych graczy branży turystycznej. Co stoi za kryzysem jednej z najpotężniejszych platform rezerwacyjnych na świecie?
Wielu Polaków nie wyobraża sobie wyjazdu na urlop bez tego serwisu. Korzystamy z niego wyszukując najlepsze oferty noclegu, sprawdzamy ceny i opinie. Użytkownicy aplikacji doceniają, że wystarczy kilka minut, by za jej pomocą zarezerwować pokój w hotelu. Mimo popularności, nad Booking.com pojawiło się widmo kłopotów.
Booking i Airbnb to platformy, które powstały jako alternatywa dla osób poszukujących tańszych opcji zakwaterowania, a przy tym możliwości bliższego poznania kultury, stylu życia i obywateli danego kraju. Rzeczywistość jest jednak trochę inna. Miastom turystycznym, tradycyjnym hotelom i zwykłym mieszkańcom jednak nie pasuje działalność tego typu platform, których użytkownicy wynajmujący mieszkania urządzają w nich dzikie imprezy. Szczególnie po imprezie w mieszkaniu z Airbnb w Londynie, która wymknęła się spod kontroli. Czy uda im się zwalczyć Airbnb i Booking?