Pasażerowie Ryanaira powinni sprawdzać rezerwacje. Nadchodzi trudny weekend
Pasażerowie planujący podróże z Polski w połowie października powinni uważnie sprawdzać status swoich rezerwacji. Na jednym z brytyjskich portów zapowiedziano kilkudziesięciogodzinny strajk, w którym mają uczestniczyć także pracownicy odpowiedzialni za kontrolę ruchu lotniczego. Protest może wpłynąć na połączenia obsługiwane przez Ryanair z kilku polskich miast. Pierwsze utrudnienia mogą pojawić się już w piątek 16 października.
Chociaż 8 października żaden przewoźnik nie potwierdził odwołania rejsów, to związek zawodowy przewiduje poważny paraliż portu, podczas gdy jego zarząd zapowiada, że zamierza utrzymać ruch na poziomie zbliżonym do normalnego. Tymczasem tuż przed strajkiem pojawił się nowy komunikat w kwestii utrudnień.
Strajk na lotnisku może zatrzymać loty, nawet jeśli załoga przewoźnika normalnie pracuje
Zakłócenia w ruchu lotniczym nie zawsze wynikają z problemów po stronie samych linii. Do startu i lądowania samolotu potrzebni są również kontrolerzy ruchu lotniczego, pracownicy ochrony, obsługa terminala i personel naziemny. Jeżeli strajk obejmuje kilka z tych grup jednocześnie, konsekwencje mogą dotknąć wielu przewoźników korzystających z danego lotniska.
Dla pasażera oznacza to, że problemy mogą pojawić się również wtedy, gdy samolot i jego załoga są gotowe do wykonania rejsu. Bez wystarczającej liczby kontrolerów ruchu lotniczego czy pracowników niezbędnych do obsługi pasażerów część operacji może zostać opóźniona, ograniczona albo całkowicie odwołana.
W praktyce jeden protest potrafi wpłynąć również na kolejne rejsy. Samolot, który z powodu problemów nie wystartuje na czas z jednego portu, może później spóźnić się na następne zaplanowane połączenie. Przy intensywnym rozkładzie tanich linii opóźnienia mogą więc przenosić się na kolejne trasy.

W takich sytuacjach szczególnie ważne jest sprawdzanie komunikatów przewoźnika, a nie samodzielne rezygnowanie z podróży wyłącznie na podstawie zapowiedzi protestu. Dopóki lot pozostaje w rozkładzie, pasażer powinien zakładać, że zostanie wykonany.
Jeżeli rejs zostanie ostatecznie anulowany, podróżny ma prawo do wyboru między zwrotem kosztów biletu a zmianą trasy. Strajk pracowników lotniska czy kontrolerów ruchu może być uznany za nadzwyczajną okoliczność, dlatego dodatkowe ryczałtowe odszkodowanie nie zawsze będzie przysługiwać. Nie znosi to jednak prawa pasażera do zwrotu pieniędzy, alternatywnego połączenia oraz wymaganej pomocy podczas dłuższego oczekiwania.
W połowie października właśnie taki scenariusz może dotknąć osoby podróżujące między Polską a północną Anglią.
Strajk w Leeds Bradford od 16 do 18 października. Protest obejmie blisko 130 osób
Konkretne zagrożenie dotyczy lotniska Leeds Bradford w północnej Anglii. Brytyjski związek zawodowy Unite poinformował, że do protestu przystąpi niemal 130 pracowników. Wśród nich znajdą się kontrolerzy ruchu lotniczego, pracownicy ochrony, obsługi pasażerskiej i osoby zajmujące się sprzątaniem terminala.
Pracownicy wynagradzani godzinowo mają rozpocząć strajk 16 października o godz. 3:00 czasu brytyjskiego i zakończyć go w niedzielę 18 października o godz. 6:00. Kontrolerzy ruchu lotniczego mają dołączyć w piątek o godz. 6:00 i także zakończyć protest w niedzielę rano.
Udział kontrolerów jest szczególnie istotny, ponieważ bez ich pracy możliwości wykonywania startów i lądowań mogą zostać mocno ograniczone. Unite ostrzega więc przed poważnymi zakłóceniami, które mogą objąć cały port, a nie wyłącznie pojedynczych przewoźników.

Spór dotyczy wynagrodzeń. Negocjacje płacowe mają trwać od grudnia 2025 roku, a związek zawodowy przekonuje, że w niektórych działach stawki pozostają niższe niż wynagrodzenia oferowane za podobną pracę na innych brytyjskich lotniskach.
Władze Leeds Bradford przedstawiają sytuację inaczej. Lotnisko zapewnia, że przygotowuje plany awaryjne i spodziewa się działania na poziomie zbliżonym do normalnego. Zarząd deklaruje także gotowość do dalszych rozmów ze związkowcami.
To oznacza, że na kilka dni przed planowanym protestem nie można przesądzić, jaka część rejsów faktycznie zostanie odwołana. Możliwe są zarówno anulacje, jak i opóźnienia czy zmiany godzin operacji.
Najbardziej newralgiczny będzie okres od piątkowego poranka do niedzieli rano. Wtedy skutki protestu mogą odczuć również pasażerowie podróżujący z polskich portów.
Ryanair lata do Leeds z pięciu polskich lotnisk. Te połączenia są zagrożone
Ryanair łączy Leeds Bradford z pięcioma polskimi portami: Warszawą-Chopinem, Krakowem, Gdańskiem, Poznaniem i Wrocławiem. Jeżeli protest doprowadzi do ograniczenia pracy brytyjskiego lotniska, pasażerowie korzystający właśnie z tych tras mogą zostać dotknięci opóźnieniami albo anulowaniem rejsów.
Według aktualnego rozkładu szczególnie istotna będzie sobota 17 października. Na ten dzień przypadają połączenia Ryanaira z Warszawy, Poznania i Wrocławia. W przypadku Krakowa rejsy do Leeds odbywają się częściej, dlatego problemy mogą dotyczyć zarówno piątku, jak i soboty. Z Gdańska zagrożone są połączenia przypadające na okres trwania protestu.
Niedzielna sytuacja może wyglądać lepiej, ponieważ strajk kontrolerów ma zakończyć się o godz. 6:00 czasu brytyjskiego. Nie oznacza to jednak automatycznego powrotu całego rozkładu do normy. Jeśli poprzedniego dnia część samolotów znajdzie się w innych portach niż planowano, zakłócenia mogą być odczuwalne również po formalnym zakończeniu protestu.
Na trasach między Polską a Leeds operują też inni przewoźnicy. Ewentualne problemy na brytyjskim lotnisku nie byłyby więc ograniczone wyłącznie do pasażerów Ryanaira.
Najważniejsze jest jednak to, że na obecnym etapie Ryanair nie ogłosił masowego odwołania połączeń. Mówimy więc o lotach zagrożonych, a nie już skasowanych. Sytuacja może jeszcze zmienić się zarówno w wyniku rozmów między pracownikami a zarządem portu, jak i po wprowadzeniu planów awaryjnych.
Osoby mające bilety na 16-18 października powinny regularnie sprawdzać aplikację przewoźnika, wiadomości e-mail i status konkretnego rejsu. Nie warto samodzielnie rezygnować z podróży wyłącznie dlatego, że zapowiedziano strajk. Jeśli lot zostanie anulowany, linia powinna poinformować pasażera i przedstawić dostępne możliwości zwrotu lub zmiany podróży.

Nowy komunikat ws. strajku. Protest na lotnisku jednak odwołany
Pojawiły się nowe informacje w sprawie strajku zaplanowanego na 16–18 października na lotnisku Leeds Bradford w Wielkiej Brytanii. Związek zawodowy Unite poinformował o zawieszeniu akcji protestacyjnej, co oznacza zmianę względem wcześniejszych zapowiedzi. Pasażerowie, którzy obawiali się utrudnień, mogą odetchnąć z ulgą.
Decyzja zapadła po przedstawieniu pracownikom nowych propozycji płacowych, które mają zostać poddane pod głosowanie. Wcześniej związkowcy ostrzegali przed poważnymi zakłóceniami w funkcjonowaniu portu, natomiast jego zarząd zapewniał, że będzie starał się utrzymać ruch na poziomie zbliżonym do normalnego. Teraz, po wycofaniu zapowiadanej akcji, lotnisko ma funkcjonować bez utrudnień związanych z tym protestem.
Zmiana jest istotna również dla pasażerów Ryanaira korzystających z połączeń między Leeds a polskimi miastami. Na ten moment nie ma podstaw, by zakładać odwołania rejsów z powodu tego strajku. Podróżni powinni jednak sprawdzić status swojego lotu bezpośrednio u przewoźnika, ponieważ ewentualne zmiany mogą wynikać z innych przyczyn.