MON pracuje nad "ustawą przedwojenną". Chce przygotować Polaków na "cięższe czasy"
Ministerstwo Obrony Narodowej pracuje nad rewolucyjnymi przepisami, które mają przygotować polskie państwo oraz administrację na najtrudniejsze scenariusze militarne. Agresywna polityka Rosji oraz narastające napięcia na wschodniej flance NATO zmuszają rząd do zweryfikowania dotychczasowych procedur obronnych.
Niszczycielska wojna w Ukrainie i bezwzględna taktyka wyniszczenia, jaką stosuje Rosja, odmieniły dotychczasowe postrzeganie bezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej. Zamiast spokoju, analitycy wojskowi oraz eksperci z zakresu obronności coraz częściej sygnalizują, że Sojusz Północnoatlantycki musi liczyć się z ryzykiem eskalacji działań agresora na kolejne kierunki.
MON wzmacnia działania prewencyjne w Polsce
Czy zachodnie struktury państwowe są w stanie elastycznie dostosować się do realiów wojny hybrydowej? W tym kontekście kluczowa staje się zdolność państwa do natychmiastowej reakcji instytucjonalnej jeszcze w czasie pokoju.
Obowiązujące dotychczas ramy prawne bywają nieelastyczne i często pozostają w tyle za współczesnymi zagrożeniami, co wymaga zdecydowanej reformy systemowej. Doświadczenia z ostatnich lat wyraźnie pokazały, że brak precyzyjnych regulacji potrafi skutecznie spowolnić niezbędne procedury decyzyjne.
Właśnie dlatego rządy państw granicznych NATO zmuszone są rewidować swoje doktryny obronne.
Czy polskie instytucje państwowe są obecnie gotowe na to, by bez zbędnej biurokracji przejść w tryb podwyższonej gotowości? To pytanie od miesięcy zaprząta głowę urzędnikom z alei Niepodległości w Warszawie, a resort obronności poinformował, że trwają prace nad projektem tzw. “ustawy przedwojennej”.
Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiada zmiany w obronności
Receptą na te wyzwania ma być kompleksowa nowelizacja przepisów, przygotowywana bezpośrednio przez resort obrony. Głównym założeniem nowej inicjatywy legislacyjnej jest zniwelowanie barier kompetencyjnych pomiędzy siłami zbrojnymi a służbami odpowiedzialnymi za ład wewnętrzny, takimi jak Policja czy Straż Graniczna.
W sytuacjach kryzysowych czas wymiany informacji oraz elastyczność w zarządzaniu zasobami decydują o skuteczności ochrony obywateli. Równie istotną rolę odgrywa przygotowanie struktur administracji rządowej i samorządowej, które w warunkach zagrożenia nie mogą ulec paraliżowi cyfrowemu ani decyzyjnemu.
Zostanie usprawniona współpraca wojska ze służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo wewnętrzne. Poza tym administracja będzie lepiej przygotowana na sytuacje zagrożenia. Zmienią się też zasady szkoleń i kursów obronnych – wymienia Kosiniak‑Kamysz i dodaje, że prawo musi nadążać za rzeczywistością, która cały czas się zmienia. (…) Widząc to, musimy myśleć o trudniejszych czasach. Choć liczę na to, że one nigdy nie nadejdą. Warto jednak być jak najlepiej przygotowanym - dla bezpieczeństwa każdego Polaka - wyjaśnia wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z “Super Expressem”.

Współczesne pole walki to przecież nie tylko tradycyjne starcia czołgów, ale także ataki na infrastrukturę krytyczną, cyberprzestrzeń oraz dezinformacja na masową skalę. Jak w praktyce sprawdzają się procedury awaryjne, gdy zasilanie lub łączność przestają działać z minuty na minutę?
Odpowiednio przeszkolony urzędnik oraz sprawnie funkcjonujący urząd gminy stają się w tym układzie pierwszą linią obrony państwa przed zewnętrzną destabilizacją. Bez sprawnie działającego zaplecza cywilnego żaden system militarny nie jest w stanie zachować ciągłości operacyjnej. Co ma na celu przygotowanie “ustawy przedwojennej”?
Zobacz też: MSZ apeluje do Polaków. W tym kraju wprowadzili czwarty poziom ostrzeżenia. “Nie jedź”
Ministerstwo Obrony Narodowej pracuje nad projektem tzw. „ustawy przedwojennej”
Nowe regulacje przyniosą również istotny przełom w obszarze edukacji obronnej oraz ogólnego przygotowania ludności cywilnej.
Rząd planuje unowocześnić dotychczasowe programy kursów oraz szkoleń obronnych, dostosowując je do wyzwań XXI wieku. Jak podkreśla wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, projekt tzw. „ustawy przedwojennej” ma charakter prewencyjny.
Wprowadzane zmiany nie mają na celu wywoływania paniki wśród obywateli, lecz stanowią długofalową strategię geopolityczną. Powołując się na starożytną rzymską maksymę „chcesz pokoju, szykuj się do wojny”, szef resortu obrony zaznacza, że obowiązek przygotowania państwa na najtrudniejsze scenariusze spoczywa na każdym odpowiedzialnym rządzie.
Musimy myśleć o trudniejszych czasach, choć liczę na to, że one nigdy nie nadejdą - powiedział “Super Expressowi” wicepremier.
Gotowy projekt ma trafić pod obradowanie parlamentu w ciągu najbliższych kilku tygodni. Choć wszyscy mają nadzieję, że awaryjne przepisy nigdy nie zostaną zastosowane w praktyce, zbudowanie nowoczesnego i odpornego systemu obronnego pozostaje jedyną skuteczną gwarancją stałego bezpieczeństwa Polaków.