Ceny paliw 12 października. Tyle zapłacimy za paliwo po weekendzie, jest komunikat ministerstwa
Kierowcy rozpoczynający nowy tydzień od wizyty na stacji paliw nie muszą czekać na kolejny komunikat resortu. Maksymalne stawki obowiązujące w poniedziałek 12 października zostały ustalone już w piątek i są takie same jak podczas weekendu. Wynika to ze sposobu działania rządowego mechanizmu ograniczającego detaliczne ceny benzyny i oleju napędowego. Na części stacji rzeczywiste kwoty mogą być niższe, ale sprzedawcy nie mogą przekroczyć wskazanych przez Ministerstwo Energii limitów.
Dla kierowców szczególnie istotna będzie cena oleju napędowego, która w poniedziałek pozostanie powyżej granicy 8 zł za litr. Przy większym tankowaniu różnice liczone są już w konkretnych dziesiątkach złotych.
Ceny Paliw Niżej wyznaczają górny limit. Stacja może sprzedawać taniej
Obecne maksymalne ceny paliw wynikają z kolejnej odsłony rządowego pakietu Ceny Paliw Niżej, który rozpoczął się na początku października i ma obowiązywać do końca 2026 roku. Mechanizm łączy obniżoną stawkę VAT na paliwa - z 23 do 8 proc. - oraz niższą akcyzę z ustalaniem maksymalnej ceny detalicznej benzyny i oleju napędowego.
Dla osoby tankującej najważniejsza jest właśnie ta ostatnia zasada. Kwoty podawane przez Ministerstwo Energii nie są jednolitym cennikiem, który każda stacja paliw musi umieścić na pylonie. Są górną granicą - paliwo może kosztować mniej, ale nie może być sprzedawane drożej.
W praktyce oznacza to, że różnice pomiędzy poszczególnymi stacjami nadal mogą być zauważalne. Jedna sieć może sprzedawać Pb95 kilka czy kilkanaście groszy poniżej limitu, inna może zbliżać się do maksymalnej stawki. Znaczenie ma lokalna konkurencja, położenie stacji czy aktualna polityka cenowa operatora.

Widać to również w danych rynkowych. Business Insider, powołując się na BM Reflex, wskazywał 9 października, że średnia cena benzyny Pb95 w najtańszym województwie wynosiła około 6,75 zł za litr, czyli wyraźnie mniej od oficjalnego limitu obowiązującego obecnie. W przypadku diesla również występują różnice między poszczególnymi regionami.
Nietypowy jest sposób wyznaczania stawek na przełomie tygodnia. W dni robocze resort publikuje kolejne ceny na następny dzień. W przypadku weekendu stawka z ostatniego dnia roboczego obowiązuje jednak również w sobotę, niedzielę i najbliższy dzień roboczy włącznie.
Dlatego komunikat opublikowany w piątek 9 października określił jednocześnie, ile maksymalnie zapłacimy także w poniedziałek. Kierowcy nie muszą więc czekać na nowy komunikat w niedzielę - poniedziałkowe limity są już znane.
W poniedziałek Pb95 po maksymalnie 6,97 zł. Diesel pozostanie powyżej 8 zł
W poniedziałek 12 października litr benzyny Pb95 będzie mógł kosztować maksymalnie 6,97 zł. Dla benzyny Pb98 limit wynosi 7,85 zł za litr, natomiast w przypadku oleju napędowego jest to 8,06 zł za litr. Takie wartości Ministerstwo Energii ustaliło na cały okres od 10 do 12 października.
Dla porównania w piątek 9 października maksymalne stawki wynosiły 6,90 zł za Pb95, 7,77 zł za Pb98 oraz 7,82 zł za olej napędowy. Oznacza to, że obecne limity są wyższe odpowiednio o 7 gr, 8 gr i aż 24 gr na litrze.
Największą różnicę odczuwają więc kierowcy samochodów z silnikiem Diesla. Przekroczenie granicy 8 zł za litr oznacza, że przy większym tankowaniu rachunek szybko rośnie.

Przy zakupie 50 litrów Pb95 po cenie maksymalnej kierowca zapłaci 348,50 zł. Za taką samą ilość Pb98 trzeba byłoby wydać 392,50 zł. W przypadku 50 litrów oleju napędowego kwota sięga już 403 zł.
Jeszcze bardziej widać to przy większym zbiorniku. Tankowanie 60 litrów diesla od pustego baku do pełna przy maksymalnej poniedziałkowej stawce oznacza wydatek 483,60 zł. To już prawie pół tysiąca złotych przy jednym tankowaniu.
Oczywiście nie każdy kierowca zapłaci dokładnie tyle. Jeżeli dana stacja paliw ustali cenę poniżej limitu, rachunek będzie niższy. Ministerialny poziom trzeba traktować jako granicę, której sprzedawca nie może przekroczyć.
Z punktu widzenia osób planujących tankowanie najważniejsza informacja jest jednak prosta: poniedziałkowe ceny są już znane i przez cały 12 października obowiązują te same maksymalne limity co w niedzielę.
Zobacz też: Tyle kosztuje wymiana opon na zimowe w 2026 roku. Padły stawki
Poniedziałkowe ceny nie zostaną z nami na długo. We wtorek może pojawić się nowy limit
Obecne stawki wygasną wraz z końcem poniedziałku. Mechanizm Ceny Paliw Niżej zakłada regularne aktualizowanie limitów w zależności od sytuacji rynkowej, dlatego już kolejnego dnia mogą obowiązywać inne wartości.
Ministerstwo Energii wyjaśnia, że cena publikowana przed dniami wolnymi pozostaje w mocy aż do najbliższego dnia roboczego włącznie. Oznacza to, że 12 października jest ostatnim dniem obowiązywania obecnego zestawu stawek. Kolejny komunikat resortu przesądzi o limitach stosowanych od wtorku.
Nie należy więc zakładać, że działający do końca roku pakiet oznacza zamrożenie cen na jednym poziomie. Od początku października limity już kilkukrotnie się zmieniały. Przykładowo 6 października maksymalna cena Pb95 wynosiła 6,79 zł, dzień później 6,86 zł, a 8 października 6,83 zł.
Podobne wahania dotyczyły diesla. W kolejnych dniach stawki zmieniały się o kilka groszy, aż na obecny okres limit wzrósł do 8,06 zł. To pokazuje, że nawet w ramach programu Ceny Paliw Niżej rynek nadal reaguje na bieżące warunki.
Na wysokość limitów wpływa sytuacja na rynku paliw, w tym ceny surowców, kursy walut oraz napięcia geopolityczne. Rząd wskazuje również na sytuację na Bliskim Wschodzie i wokół Cieśniny Ormuz jako jeden z czynników podbijających koszty.
Dla kierowców oznacza to, że decyzja o tankowaniu dzień wcześniej lub dzień później może mieć realne znaczenie dla portfela, zwłaszcza przy większym baku. Przy różnicy kilkunastu czy kilkudziesięciu groszy na litrze pełne tankowanie może kosztować o kilka albo kilkanaście złotych więcej.
Program ma działać do 31 grudnia 2026 roku, ale same limity będą aktualizowane dalej. Na poniedziałek sytuacja jest już jednak przesądzona: maksymalnie 6,97 zł za Pb95, 7,85 zł za Pb98 i 8,06 zł za diesla.
