Będzie zmiana opłat na cmentarzach? Nowy komunikat ministerstwa
Koszty związane z pochówkiem nie kończą się na usługach zakładu pogrzebowego czy zakupie nagrobka. Wydatki pojawiają się również na samym cmentarzu, a ich wysokość może mocno różnić się pomiędzy poszczególnymi gminami. Problemem okazują się przy tym nie tylko same pieniądze, ale również podstawa prawna części pobieranych należności. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji chce uporządkować zasady, które w ostatnich latach stały się przedmiotem sporów przed sądami administracyjnymi.
Nie chodzi przy tym o wprowadzenie jednego ogólnopolskiego cennika. Proponowana zmiana ma przede wszystkim jednoznaczniej określić, kto i na jakiej podstawie może ustalać lokalne opłaty za korzystanie z komunalnych nekropolii i znajdującej się na nich infrastruktury.
Cmentarne przepisy mają kilkadziesiąt lat. Samorządy ustalają własne cenniki
Podstawowa ustawa regulująca funkcjonowanie polskich cmentarzy pochodzi jeszcze z 1959 roku. Była wielokrotnie nowelizowana, ale część jej konstrukcji powstała w zupełnie innych realiach prawnych i organizacyjnych. Problem ten od dawna wskazują zarówno samorządy, jak i instytucje państwowe, bo przy dzisiejszej skali usług cmentarnych coraz częściej pojawiają się pytania o to, które należności mają jednoznaczną podstawę prawną.
Jedną z najważniejszych zasad pozostaje 20-letni okres dotyczący grobu ziemnego. Obecne przepisy stanowią, że przed upływem 20 lat grób nie może zostać ponownie użyty do pochowania. Po tym czasie można zgłosić zastrzeżenie przeciwko ponownemu użyciu miejsca i uiścić odpowiednią opłatę, co zabezpiecza grób na kolejny okres.

Jednocześnie gminy prowadzące cmentarze komunalne posiadają własne cenniki. Kwoty mogą dotyczyć m.in. miejsca grzebalnego, rezerwacji, określonych rodzajów grobów, korzystania z kaplicy, infrastruktury czy usług administracyjnych. Nie istnieje jedna stawka obowiązująca w całej Polsce, dlatego w zależności od miejscowości różnice mogą sięgać setek, a czasem tysięcy złotych.
Dla mieszkańca oznacza to, że koszt pochówku w jednym mieście może wyraźnie odbiegać od tego, co obowiązuje kilkadziesiąt kilometrów dalej. Duże znaczenie ma też rodzaj grobu, okres rezerwacji miejsca oraz zakres dodatkowych usług związanych z pochówkiem.
Problem zaczyna się wtedy, gdy pojawia się pytanie, za co dokładnie samorząd może pobierać pieniądze. Sądy i organy nadzoru wskazywały w ostatnich latach, że ogólne uprawnienie gmin do ustalania cen za usługi komunalne nie daje automatycznie pełnej swobody w tworzeniu każdego rodzaju opłaty cmentarnej.
To właśnie z powodu takich sporów część lokalnych uchwał była później kwestionowana albo uchylana. MSWiA chce więc doprecyzować zasady, aby samorządy nie musiały każdorazowo poruszać się w obszarze niejednoznacznych interpretacji.
MSWiA chce uporządkować opłaty na cmentarzach. Decyzje nadal należałyby do gmin
Według informacji New Media24 Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji proponuje doprecyzowanie przepisów tak, aby było jasne, na jakiej podstawie gminy mogą pobierać należności za usługi oraz korzystanie z obiektów i urządzeń znajdujących się na cmentarzach komunalnych.
Kluczowe jest to, że resort nie proponuje jednej ceny obowiązującej na każdym cmentarzu w Polsce. O wysokości konkretnych opłat nadal miałyby decydować samorządy, które najlepiej znają lokalne koszty utrzymania nekropolii, liczbę pochówków czy wydatki związane z infrastrukturą.
Zmiana dotyczyłaby więc przede wszystkim podstawy prawnej. Dziś art. 4 ustawy o gospodarce komunalnej daje samorządom ogólną kompetencję do określania cen i opłat za usługi komunalne i korzystanie z obiektów użyteczności publicznej. Z drugiej strony ustawa o cmentarzach szczegółowo reguluje część należności związanych z miejscem pochówku.

W praktyce rodzi to pytanie, jak szeroko można interpretować kompetencje gminy. Czy samorząd może pobierać opłatę za każdą usługę związaną z funkcjonowaniem nekropolii, czy tylko za te czynności, które wprost mieszczą się w ustawowych uprawnieniach?
Właśnie tutaj pojawiały się spory. Wojewodowie i sądy administracyjne podważały niektóre uchwały, uznając, że samorząd poszedł za daleko i wprowadził należność bez wystarczającej podstawy prawnej.
Nowe przepisy miałyby ograniczyć takie sytuacje. Gmina dostałaby bardziej precyzyjną podstawę do ustalania lokalnego cennika, a mieszkańcy mogliby łatwiej sprawdzić, z czego wynika dana kwota.
Dla samorządów to ważne także z punktu widzenia budżetów. Utrzymanie alejek, zieleni, kaplic, oświetlenia, infrastruktury technicznej czy obsługi administracyjnej generuje stałe koszty, które trzeba finansować. MSWiA chce więc uporządkować system, a nie odebrać gminom możliwość pobierania opłat.
Zobacz też: Ceny paliw na piątek 9 października. Minister podał nowe limity
Nie będzie jednej stawki dla całej Polski. Zmienić ma się przede wszystkim podstawa pobierania opłat
Dla osób korzystających z cmentarzy najważniejsze jest to, że zapowiadana reforma nie oznacza automatycznie jednej nowej opłaty dla wszystkich ani identycznej ceny za pochówek w całej Polsce.
Lokalne różnice miałyby pozostać, bo koszty funkcjonowania nekropolii nie są wszędzie takie same. Inaczej wygląda utrzymanie niewielkiego cmentarza w małej gminie, a inaczej dużej nekropolii miejskiej z rozbudowaną infrastrukturą i dużą liczbą pochówków.
Zmiana może natomiast wpłynąć na zakres pozycji, które legalnie znajdą się w cennikach. Obecnie kontrowersje dotyczą m.in. tego, czy gmina może pobierać dodatkowe należności związane z administrowaniem nekropolią, korzystaniem z infrastruktury, wjazdem firm usługowych czy innymi czynnościami, które nie są bezpośrednio samym pochówkiem.
Jeżeli nowelizacja jasno wskaże, za jakie usługi samorząd może pobierać pieniądze, zniknie część wątpliwości interpretacyjnych. Mieszkaniec powinien też łatwiej ustalić, czy konkretna pozycja w cenniku rzeczywiście wynika z obowiązujących przepisów.
Nie oznacza to jednak, że każda lokalna opłata automatycznie wzrośnie. Reforma nie zakłada jednego odgórnego poziomu cen, a sam fakt uporządkowania podstaw prawnych nie przesądza o podwyżkach.
Możliwe jest natomiast, że część samorządów po wejściu nowych zasad ponownie przeanalizuje swoje cenniki i dostosuje je do nowej podstawy prawnej. W jednych miejscach może to oznaczać pozostawienie obecnych stawek, w innych zmianę zakresu pobieranych należności.
Dla rodzin planujących pochówek najważniejsze nadal będzie więc sprawdzenie cennika konkretnego cmentarza. Reforma MSWiA ma przede wszystkim uporządkować zasady, na jakich takie opłaty są ustalane, a nie wprowadzić jeden ogólnopolski rachunek za pochówek.
