Ważny komunikat NFZ na 13 października. Rejestracja niemożliwa, możliwe problemy z receptami. Ogólnopolskie utrudnienia
Wizyta w przychodni coraz częściej zaczyna się od sprawdzenia danych pacjenta w systemie, a wiele formalności odbywa się dziś całkowicie elektronicznie. Cyfryzacja ochrony zdrowia przyspieszyła obsługę, ale oznacza też, że problemy techniczne mogą utrudnić pracę rejestracji, lekarzy i punktów realizujących zlecenia. NFZ właśnie zapowiedział rozległe prace serwisowe obejmujące kilka swoich kluczowych systemów. Pacjenci, którzy mają zaplanowaną wizytę na wtorkowy wieczór, powinni wiedzieć, jak postąpić, jeśli komputer nie potwierdzi ich uprawnień.
Utrudnienia nie oznaczają zamknięcia placówek ani automatycznego odwołania badań i konsultacji. Mogą jednak sprawić, że część czynności wykonywanych na co dzień w kilka sekund będzie wymagała dodatkowych formalności.
Cyfryzacja ochrony zdrowia pozwala sprawdzić pacjenta w kilka sekund. eWUŚ to jeden z kluczowych systemów
Elektroniczne systemy stały się codziennym narzędziem wykorzystywanym przez lekarzy, rejestracje, szpitale i inne placówki medyczne. Jednym z najlepiej znanych jest eWUŚ, czyli Elektroniczna Weryfikacja Uprawnień Świadczeniobiorców. To właśnie dzięki niemu pracownik rejestracji może po podaniu numeru PESEL szybko sprawdzić, czy dana osoba ma potwierdzone prawo do świadczeń finansowanych przez NFZ.
Dla pacjenta cały proces jest zazwyczaj niemal niewidoczny. Podaje dane, system zwraca informację o jego uprawnieniach, a rejestracja może przejść do kolejnego etapu obsługi. Dzięki temu nie trzeba przy każdej wizycie przedstawiać papierowego dokumentu potwierdzającego ubezpieczenie.
Elektronicznie funkcjonują także inne obszary ochrony zdrowia. Systemy obsługują m.in. karty DiLO dla pacjentów onkologicznych, centralne kolejki oczekujących, zlecenia na refundowane wyroby medyczne czy część rejestrów wykorzystywanych przez placówki i lekarzy.

Taka cyfryzacja zdecydowanie przyspiesza obsługę, ale ma też drugą stronę. Jeśli centralny system jest czasowo niedostępny, utrudnienia mogą pojawić się jednocześnie w wielu placówkach w całym kraju. Nie oznacza to, że sama przychodnia przestaje działać, ale część czynności może potrwać dłużej albo wymagać zastosowania procedury zastępczej.
Szczególnie wrażliwa jest właśnie weryfikacja prawa do świadczeń. Na co dzień eWUŚ wykonuje ją w kilka sekund. Gdy system nie odpowiada, rejestracja musi skorzystać z innych sposobów potwierdzenia uprawnień pacjenta.
Podobnie może być z realizacją elektronicznych zleceń. Tam, gdzie do wykonania konkretnej czynności niezbędne jest połączenie z centralnym systemem, czasowa niedostępność może oznaczać opóźnienie albo konieczność powrotu do sprawy po zakończeniu prac technicznych.
Właśnie dlatego komunikaty o pracach serwisowych mają znaczenie nie tylko dla informatyków czy samych placówek. W określonych godzinach skutki może odczuć również zwykły pacjent, szczególnie jeśli jego wizyta przypada na wieczór.
We wtorek 13 października systemy NFZ mogą przestać działać. Utrudnienia od 17:00 do 23:00
Centrala NFZ poinformowała, że we wtorek 13 października w godz. 17:00-23:00 będzie prowadzić zaplanowane prace konserwacyjne. Fundusz zaznacza, że mogą wystąpić utrudnienia w dostępie do jego systemów informatycznych, a ze względu na zakres prac trzeba brać pod uwagę nawet ich całkowitą niedostępność.
Na oficjalnej liście znalazło się osiem aplikacji. Chodzi o eWUŚ, system DiLO, AP-PKUŚ, Kolejki Centralne, eZWM, Centralną Bazę Wniosków i Decyzji, Portal Ankiet Udarowych oraz Rejestr Endoprotezoplastyk. Problemy mogą dotyczyć również usług sieciowych wykorzystywanych przez te systemy.
Dla przeciętnego pacjenta najbardziej odczuwalna może być niedostępność eWUŚ. Jeżeli system nie odpowie, przychodnia może nie być w stanie standardowo potwierdzić prawa do świadczeń poprzez numer PESEL. Nie oznacza to jednak, że pacjent automatycznie traci możliwość skorzystania z pomocy.
Godziny prac są istotne również dlatego, że zahaczają o początek działania nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. W dni powszednie rozpoczyna ona pracę o godz. 18:00, a więc w momencie, kiedy zapowiedziana przerwa techniczna będzie już trwała.

Utrudnienia mogą dotyczyć również systemu eZWM, wykorzystywanego do obsługi zleceń na refundowane wyroby medyczne. Chodzi m.in. o pieluchomajtki i inne wyroby chłonne, sprzęt stomijny, wózki inwalidzkie, aparaty słuchowe czy protezy. W czasie prac elektroniczne potwierdzenie lub realizacja takiego zlecenia może być utrudniona.
Ważne jest jednak rozróżnienie poszczególnych usług. Komunikat NFZ nie oznacza wyłączenia całej cyfrowej ochrony zdrowia. Na liście nie ma np. systemu e-recept ani Internetowego Konta Pacjenta, dlatego nie ma podstaw, by zakładać, że także one przestaną działać.
Podobnie jest z systemem DiLO. Jego czasowa niedostępność nie oznacza automatycznego odwołania leczenia onkologicznego, badań czy wcześniej zaplanowanych wizyt. Problem dotyczy dostępu do konkretnego narzędzia informatycznego.
Fundusz podał przedział sześciu godzin, ale to nie musi oznaczać, że wszystkie wymienione aplikacje będą przez cały ten czas całkowicie niedostępne. NFZ mówi o możliwych utrudnieniach i zastrzega, że skala problemów może być różna.
Zobacz też: Renty wdowie będą wyższe. Zmiany od 1 stycznia 2027 r.
Masz wizytę po godz. 17:00? Nie trzeba jej odwoływać. Pacjent może potwierdzić uprawnienia inaczej
Najważniejsza informacja dla osób mających zaplanowaną wizytę brzmi: problemy techniczne systemu nie oznaczają automatycznie utraty prawa do leczenia. Jeżeli eWUŚ będzie niedostępny albo nie będzie można w nim potwierdzić ubezpieczenia, pacjent może skorzystać z innych sposobów potwierdzenia swoich uprawnień.
Jednym z nich jest okazanie dokumentu potwierdzającego prawo do świadczeń. Może to być np. odpowiednie zaświadczenie, dokument zgłoszenia do ubezpieczenia czy legitymacja emeryta lub rencisty. Jeśli pacjent nie ma takiego dokumentu przy sobie, może złożyć w placówce pisemne oświadczenie o przysługującym mu prawie do bezpłatnego leczenia.
Oświadczenie nie jest jednak formalnością bez znaczenia. Składa się je pod odpowiedzialnością, a jeśli później okaże się, że dana osoba faktycznie nie miała prawa do świadczeń, NFZ może dochodzić zwrotu kosztów udzielonej pomocy.
Pacjenci nie powinni też profilaktycznie rezygnować z umówionych konsultacji. Prace dotyczą systemów informatycznych, a nie funkcjonowania samych placówek. Zaplanowana wizyta u lekarza, badanie czy zabieg nie zostają z tego powodu automatycznie anulowane.
W przypadku nagłego pogorszenia zdrowia kwestie informatyczne również nie powinny powstrzymywać przed szukaniem pomocy. Przy stanie nagłym lub zagrożeniu życia formalności związane z potwierdzaniem uprawnień nie mogą być ważniejsze od udzielenia świadczenia medycznego.
Osoba, która ma wizytę 13 października po godz. 17:00, może dla bezpieczeństwa zabrać dowód tożsamości oraz - jeśli nim dysponuje - dokument potwierdzający ubezpieczenie. Może to przyspieszyć obsługę, jeśli eWUŚ rzeczywiście będzie w tym czasie niedostępny.
Inaczej może wyglądać sytuacja w przypadku zleceń na refundowane wyroby medyczne. Jeżeli ich realizacja wymaga dostępu do systemu eZWM, część punktów może poprosić pacjenta o ponowne zgłoszenie się po zakończeniu prac albo zastosować dostępne procedury zastępcze.
Warto też pamiętać, że komunikat obejmuje konkretny przedział godzinowy. Jeśli dana sprawa nie jest pilna, a pacjent ma możliwość realizacji zlecenia lub załatwienia formalności wcześniej albo następnego dnia, może w ten sposób uniknąć potencjalnych utrudnień.
Planowo prace mają zakończyć się o godz. 23:00. Najważniejsze jest więc, aby pacjenci wiedzieli, że możliwa awaria dostępu do systemu nie jest równoznaczna z odwołaniem wizyty ani z utratą prawa do świadczeń.
