Policja rusza z kontrolami od 22 października. Kierowcy mogą stracić dowody rejestracyjne
Jesienny szczyt na polskich drogach tradycyjnie przynosi pogorszenie warunków drogowych, ale tym razem dla setek tysięcy kierujących prawdziwym sprawdzianem nie będzie śliska nawierzchnia, lecz stan techniczny własnego auta. Mundurowi szykują szeroko zakrojoną akcję kontrolną, w której drobne niedopatrzenie może wywołać natychmiastowe konsekwencje prawne oraz spore uszczerbki w domowym budżecie.
Prawidłowe oświetlenie pojazdu to jeden z fundamentów bezpieczeństwa drogowego, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym, gdy zmrok zapada wyjątkowo szybko. Badania przeprowadzone przez Instytut Transportu Samochodowego pokazują ponury obraz rzeczywistości: niemal wszyscy polscy kierowcy, bo aż 98 proc., regularnie doświadczają problemu oślepiania przez pojazdy jadące z przeciwka. Policja bierze ten problem pod lupę.
Kierowcy nie zwracają uwagi na ten istotny szczegół
Aż 70 proc. badanych jednoznacznie wskazuje na bezmyślne montowanie nielegalnych zamienników tradycyjnych żarówek.
Co więcej, szacunki eksperckie pokazują, że nawet 80 proc. samochodów poruszających się po naszych drogach może mieć nieprawidłowo ustawiony strumień światła.
Jeśli wiązka skierowana jest zbyt wysoko, znacząco ogranicza widoczność innym uczestnikom ruchu. Z kolei światła ustawione zbyt nisko sprawiają, że kierowca dostrzega pieszego lub przeszkodę na jezdni w ostatniej chwili.

Ponad 40 proc. zmotoryzowanych narzeka na niedostateczną moc reflektorów we własnych pojazdach, a co piąty element oświetleniowy zdaniem ITS nadaje się do natychmiastowej wymiany.
Zaledwie trzy na dziesięć aut dysponują w pełni prawidłowo ustawionym oświetleniem. Problem tkwi głównie w sędziwym wieku parku maszynowego zarejestrowanego w Polsce. Wiele kilkunastoletnich pojazdów wyposażonych jest w klasyczne reflektory halogenowe, których sprawność i zasięg po latach eksploatacji pozostawiają sporo do życzenia.
Rodzaje świateł są pułapką dla kierowców
Zrozumiałe jest, że właściciele aut poszukują prostych i niedrogich metod na poprawę bezpieczeństwa. Na rynku ogromną popularnością cieszą się tzw. retrofity LED - nowoczesne zamienniki halogenów, które pasują do fabrycznych gniazd bez konieczności przerabiania instalacji.
Obiecują one znacznie jaśniejsze, białe światło, lepiej doświetlone pobocze, wyższą trwałość oraz mniejsze zużycie prądu. Z czego zatem wynika problem prawny? Do niedawna większość tego typu produktów nie posiadała oficjalnej homologacji do użytku na drodze publicznej.
Dochodzi tu do częstego pomylenia pojęć: dopuszczenie lokalne, znane chociażby z rynku niemieckiego, obowiązuje wyłącznie w wybranym kraju i nie ma mocy prawnej w Polsce. Czym innym jest natomiast międzynarodowa homologacja ECE, uznawana w całej Unii Europejskiej.
Produkty z certyfikatem ECE są w pełni legalne i traktowane na równi z fabrycznymi żarówkami. Światełkiem w tunelu są prace Organizacji Narodów Zjednoczonych nad uniwersalnymi przepisami homologacyjnymi, które mają uporządkować rynek retrofitów.
Wielka akcja policji rusza 22 października
Właśnie teraz problem nielegalnego oświetlenia staje się kluczowym punktem zainteresowania organów ścigania. Działania polskiej policji pod kryptonimem „Twoje Światła - Nasze Bezpieczeństwo” ruszają 22 października i potrwają aż do końca roku. W tym okresie drogówka w całym kraju zapowiada bezkompromisowe kontrole stanu technicznego pojazdów.
Stosowanie zamienników bez wymaganej homologacji ECE bądź jazda ze źle ustawionymi reflektorami grozi mandatem karnym w wysokości od 20 zł do nawet 3000 zł oraz natychmiastowym zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego.
Zgodnie z harmonogramem zmian prawnych opartych na regulacjach ONZ, pierwsze do pełnej legalizacji wchodzą światła przeciwmgielne (2026 r.), w kolejnym kroku drogowe (2027 r.), a na końcu popularne światła mijania H4 i H7 (2028 r.).
Kierowcy korzystający z dopuszczonych już do ruchu retrofitów ECE powinni wozić ze sobą fabryczne opakowanie po żarówkach - pozwoli to uniknąć demontażu reflektora podczas kontroli drogowej.
Warto również pamiętać o taryfikatorze punktów karnych: brak świateł w dzień to 100 zł i 2 punkty, a po zmroku aż 300 zł i 6 punktów. Na szczęście w wybrane dni akcji kierowcy będą mogli bezpłatnie sprawdzić i wyregulować reflektory na stacjach kontroli pojazdów.