Pogoda długoterminowa na październik. Taka będzie druga połowa miesiąca
Aura w Polsce szykuje dla nas wyjątkowy scenariusz, w którym październikowy chłód ustąpi miejsca masom powietrza przypominającym raczej majowe popołudnia. Nadchodzące dni przyniosą odczuwalne przełamanie jesiennej szarości, a termometry w części kraju wskażą wartości, jakich o tej porze roku mało kto się spodziewał.
Zmiana cyrkulacji atmosferycznej zauważalna jest już od połowy miesiąca. W czwartek 15 października zachodnia oraz centralna część kraju znalazły się pod wpływem znacznie łagodniejszych mas powietrza. W miastach takich jak Wrocław, Legnica, Zielona Góra, Gorzów Wielkopolski czy Poznań temperatura w najcieplejszym momencie dnia osiąga nawet od 14 do 16 st. C.
Początek października zachwyca wysokimi temperaturami
W tym samym czasie wschodnie krańce Polski - w tym Suwalszczyzna i Białystok - wciąż pozostają w strefie chłodu z wynikami rzędu 9-10 st. C. Prawdziwe apogeum pierwszej fali ocieplenia nastąpi jednak w piątek 16 października.
To wtedy w pasie obejmującym Ziemię Lubuską, Pomorze Zachodnie oraz Dolny Śląsk termometry wskażą najwyższe wartości. Mieszkańcy Gorzowa Wielkopolskiego i Zielonej Góry zobaczą nawet 18 st. C, a w Szczecinie odnotujemy 17 st. C.

Centrum kraju z Warszawą, Łodzią i Radomiem zadowoli się wartościami na poziomie 13-14 st. C, podczas gdy wschód (Lublin, Zamość) odnotuje maksymalnie 10-12 st. C.
Sobota 17 października podtrzyma te łagodne warunki na zachodzie, gdzie Zielona Góra wciąż będzie notować 17 st. C, a Wrocław i Legnica 16 st. C.
Mimo niezwykle wysokich temperatur w ciągu dnia, jesienna rzeczywistość da o sobie znać natychmiast po zachodzie słońca.
Nocami temperatury spadną poniżej zera
Spadki temperatur o zmierzchu wynikają z radiacyjnego wypromieniowywania ciepła, czyli zjawiska utraty energii cieplnej przez podłoże przy pogodnym niebie. Szczególnie odczują to mieszkańcy południowo-wschodniej oraz północno-wschodniej Polski.
W nocy z czwartku na piątek w Kotlinie Orawskiej oraz na Podhalu, w tym w Zakopanem i Nowym Targu, minimalna temperatura spadnie do równego 0 st. C, a przy gruncie pojawią się przymrozki.
Jeszcze chłodniejszy epizod czeka nas w nocy z soboty na niedzielę (17/18 października), kiedy to w okolicach Olsztyna, Szczytna czy Nidzicy słupki rtęci obniżą się do zaledwie 1 st. C.
Zbiega się to w czasie z szerszymi prognozami długoterminowymi, czyli szacunkowymi przewidywaniami warunków pogodowych z wyprzedzeniem przekraczającym dwa tygodnie, które wskazują na duże dobowe amplitudy temperatur w całym rejonie Europy Środkowej.
Zdecydowanie stabilniejsza sytuacja utrzyma się na zachodzie kraju - we Wrocławiu, Szczecinie czy Zielonej Górze nocne minima przez większość okresu będą wynosić od 5 do 8 st. C, a w połowie następnego tygodnia sięgną lokalnie nawet 9 st. C.
Zobacz też: GIS wycofuje w całej Polsce. Fragmenty szkła w popularnej wodzie mineralnej
Prognoza długoterminowa IMGW na drugą połowę października
Weekendowe ocieplenie zostanie na krótko przerwane na początku nadchodzącego tygodnia. W poniedziałek 19 października napływ chłodniejszego powietrza odczują mieszkańcy centrum i wschodu. W Łodzi, Płocku czy Piotrkowie Trybunalskim temperatura maksymalna spadnie do 9 st. C, a w Warszawie, Lublinie i Białymstoku wyniesie od 10 do 11 st. C. We wtorek 20 października ochłodzenie obejmie już cały kraj.
Nawet w najcieplejszych dotąd regionach zachodnich termometry pokażą jedynie 11-12 st. C, natomiast w rejonie Podhala wartości spadną do 7 st. C. Ten spadek okaże się jednak wyłącznie krótkim przerywnikiem.
Już w środę 21 października rozpocznie się ponowna adwekcja, czyli poziomy przepływ masy powietrza o odmiennych właściwościach termicznych ciepłego powietrza.
Zacznie się od południowego wschodu - w Rzeszowie, Przemyślu i Tarnowie zanotujemy 15-16 st. C. Druga fala osłabnie dopiero w ostatnim tygodniu miesiąca, ale wcześniej - w czwartek 22 i piątek 23 października - przyniesie powrót majowych temperatur. W czwartek niemal cała południowa i zachodnia Polska znajdzie się w strefie 15-17 st. C.
Z kolei w piątek 23 października Legnica i Zielona Góra po raz kolejny osiągną aż 18 st. C w cieniu, a pas od Poznania i Bydgoszczy po Warszawę i Lublin odnotuje stabilne 15-16 st. C. Druga połowa października pożegna więc tradycyjną jesień i zaoferuje warunki, które pozwolą nam na chwilę zapomnieć o nadchodzącej zimie.